Polska odgrywa rol

Polityka - - Andrzej mleczko -

M Oiędzynarodowa rola Polski wzrosła do tego stopnia, że wszyscy o niej mówią i piszą. Bez uwag na temat sytuacji w Polsce nie może się odbyć w Europie żadna międzynarodowa konferencja, unijny szczyt czy kampania prezydencka. Polskę odwiedzają rozmaite europejskie komisje w celu przyjrzenia się wprowadzanemu w niej modelowi demokracji, który jest modelem w UE zupełnie nieznanym. A nowo wybrany prezydent Francji uważa, że rola, jaką Polska odgrywa, jest już tak poważna, że powinny zostać na nią nałożone jakieś sankcje.

sile Polski Francja boleśnie przekonała się, gdy chciała zmusić Polskę do kupienia helikopterów Caracal tylko dlatego, że produkująca je francuska firma wygrała przetarg w tej sprawie. Ale Polska się nie zgodziła, dając jasny sygnał, że jak nie będzie chciała czegoś od Francji kupić, to nie kupi, i co jej Francja zrobi? Szczerze mówiąc, trudno się Polsce dziwić, bo Francja zaśpiewała za te caracale 3 mld euro, podczas gdy z ustaleń Antoniego Macierewicza wynikało, że za dwa mistrale wzięła od Egiptu zaledwie jednego dolara. Gdyby nam zaproponowała tę samą kwotę, jestem pewien, że minister Macierewicz wziąłby caracale choćby dlatego, żeby nie kupił ich Egipt, który – jak wiadomo – zaraz oddałby je Rosji. Można się

P Nspodziewać, że po takiej demonstracji siły Polski już nikt nie będzie na tyle nierozsądny, żeby Polskę zaczepiać w celu sprzedania jej czegoś, bo będzie wiedział, jak fatalnie może się to dla niego skończyć.

o agresywnym zachowaniu Francji w kręgach obecnej władzy mówiło się, że nie powinniśmy byli uczyć Francuzów jeść widelcem, bo Francuzi sobie na to nie zasłużyli. Mimo to polski rząd podkreśla, że zależy mu na dobrych stosunkach z Francją. Wyrazem tego jest m.in. nieobsadzanie od roku stanowiska ambasadora w Paryżu, ponieważ szef MSZ nie może znaleźć kandydata na odpowiednim poziomie. Do czego może doprowadzić wysyłanie ambasadora na nieodpowiednim poziomie, najlepiej świadczy nieszczęsny przypadek polskiego ambasadora w Berlinie, dlatego dobrze, że szef MSZ oszczędził Francji podobnego dramatu. To miły gest i miejmy nadzieję, że Francja go doceni.

a usprawiedliwienie Polski trzeba powiedzieć, że nie dysponuje ona obecnie odpowiednimi kandydatami nie tylko na ambasadorów, ale także na inne wysokie stanowiska w państwie, które z powodu braku kandydatów na jakimś poziomie muszą zajmować kandydaci zupełnie się nienadający, za to będący pod ręką.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.