MISTRZOWIE PO DWÓCH STRONACH

Superpuchar - - Pierwsza Strona -

Już w najbliższą środę - 8 października - dojdzie do meczu, który rozstrzygnie, kto sięgnie po pierwsze trofeum – mistrz kraju czy zdobywca Pucharu Polski.

Wielki mecz

Dopiero trzeci raz w historii polskiej ligi zostanie rozegrany mecz o Superpuchar Polski. Wcześniej, bo w 1995 roku rozegrano dwudniowy turniej, w którym triumfowała drużyna z Częstochowy. Formuła jednego spotkania pomiędzy mistrzem kraju, a zdobywcą Pucharu Polski, istnieje od 2012 roku. Wówczas spotkały się PGE Skra Bełchatów i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a triumfowali ci pierwsi wygrywając 3:1. W ubiegłym roku zdobywcę Superpucharu wyłonił tie-break po wygranym przez Asseco Resovię meczu z kędzierzynianami, którzy tym razem po raz drugi przystąpią do walki o to trofeum. Dwa lata temu MVP Superpucharu wybrano Mariusza Wlazłego, który był także najlepszym zawodnikiem zakończonych niedawno mistrzostw świata. Czy tym razem atakujący poprowadzi PGE Skrę Bełchatów do zwycięstwa?

Grali o złoto

W ostatnich pięciu sezonach drużyny z Bełchatowa i Kędzierzyna-Koźla mierzyły się ze sobą 14 razy. Z tych meczów tylko pięć razy triumfowała ZAKSA. Spotkania największej wagi obie te ekipy rozegrały trzy lata temu kiedy to spotkały się w finale PlusLigi. Rywalizację o mistrzostwo kraju wygrali bełchatowianie bilansem 3-1, zaś ekipa z Kędzierzyna-Koźla zwyciężyła tylko w pierwszym spotkaniu i to po tie-breaku.

Obecni trenerzy tych ekip, czyli Miguel Angel Falasca (Skra) i Sebastian Świderski (ZAKSA) występowali wówczas w szeregach tych drużyn. W obecnych składach pozostała trójka zawodników sprzed trzech lat. W Kędzierzynie – Michał Ruciak, Dominik Witczak i Paweł Zagumny, zaś w PGE Skrze – Mariusz Wlazły, Karol Kłos i Michał Winiarski. Tamten sezon był także pierwszym rokiem Pawła Zatorskiego w barwach drużyny z Bełchatowa, gdzie zastąpił Piotra Gacka. Tym razem w Poznaniu Zatorski stanie po drugiej stronie barykady. Swój pierwszy oraz ostatni sezon w PGE Skrze zakończył mistrzostwem Polski, a teraz przenosi się do Kędzierzyna-Koźla, gdzie znów zajmie miejsce po Gacku. Obecny libero ZAKS-y to jeden z siedmiu mistrzów świata, jacy wystąpią w środę w Poznaniu. W bełchatowskich szeregach będą przecież Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Karol Kłos i Andrzej Wrona, zaś po stronie kędzierzynian poza Zatorskim także Marcin Możdżonek oraz ten, który odwrócił losy finału, czyli rozgrywający Paweł Zagumny.

Trudny sezon kadrowy

- Bez wątpienia będzie to mecz na najwyższym sportowym poziomie, co gwarantuje konfrontacja zespołów takiej klasy – mówi Artur Popko, prezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej. - Walka o Superpuchar od zawsze należała do meczów wysokiej rangi. A jeśli w tym roku możemy zobaczyć na boisku konfrontację najlepszych siatkarzy świata, to emocji z pewnością nie zabraknie. Być może początek sezonu niektóre zespoły będą miały nieco słabszy z racji zmęczenia po kadrze, ale o pierwszej rundzie fazy zasadniczej wszystko wróci do normy i zawodnicy odnajdą swój rytm – dodaje Waldemar Wspaniały, były trener reprezentacji Polski i klubów PlusLigi. Pokłosie długiego sezonu reprezentacyjnego i tak wymagającego turnieju jak mistrzostwa świata to nie tylko zmęczenie, ale także urazy. W przedsezonowych sparingach nie brał udziału m.in. Michał Winiarski, któremu odnowiła się kontuzja pleców odniesiona w trakcie mundialu. Nie gra także nowy przyjmujący PGE Skry – Nicholas Marechal czy libero Ferdinand Tille. Na tej pozycji numerem jeden jak na teraz pozostaje Kacper Piechocki. Czy to będzie przewagą kędzierzynian?

Przewaga ZAKS-y?

Oni też mają swoje problemy kadrowe, zwłaszcza że przez cały sezon przygotowawczy zmiennika nie miał atakujący Dominik Witczak. Co więcej w ostatnich trzech sezonach ZAKSA na początek rozgrywek z reguły pokonywała bełchatowian, którzy dopiero w rundzie rewanżowej odkuwali się za porażkę w okresie, kiedy jeszcze nie byli w pełnym rytmie ligowym. Oba zespoły będą w środę (8 października) po pierwszej kolejce PlusLigi. Mecz o Superpuchar będzie jednak dla obydwu trudniejszym wyzwaniem.

WALKA O SUPERPUCHAR OD ZAWSZE NALEŻAŁA DO MECZÓW WYSOKIEJ RANGI. A JEŚLI W TYM ROKU MOŻEMY ZOBACZYĆ NA BOISKU KONFRONTACJĘ NAJLEPSZYCH SIATKARZY ŚWIATA, TO EMOCJI Z PEWNOŚCIĄ NIE ZABRAKNIE.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.