PRZEDSMAK PLUSLIGI

Superpuchar - - Pierwsza Strona -

Historia rywalizacji o Superpuchar Polski sięga połowy lat 90. ubiegłego wieku. 8 i 9 kwietnia 1995 roku w Szczecinie rozegrano turniej z udziałem czterech zespołów, w którym najlepszy okazał się Yawal AZS Częstochowa.

Później rywalizację wznowiono dopiero w 2012 roku. W Czę- stochowie mistrz PlusLigi Asseco Resovia przegrał ze zdobywcą Pucharu Polski PGE Skrą Bełchatów. W 2013 roku w Poznaniu mistrzowie Polski z Rzeszowa pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, a przed rokiem w stolicy Wielkopolski mistrz Polski PGE Skra pokonała ZAKSĘ.

Tym razem po raz pierwszy o Su- perpuchar zagra zespół z Gdańska, który w ub. sezonie sięgnął po Puchar Polski pokonując w finale Asseco Resovię. Oba zespoły rywalizowały ze sobą też w walce o mistrzowski tytuł i tutaj górą była ekipa z Rzeszowa wygrywając w trzech meczach. Tak więc będzie to pierwsza okazja do rewanżu za ub. sezon

Tych meczów z Lotosem czeka nas sporo, bo nie tylko Superpuchar, ale też mecze w lidze, a kto wie jak to się później rozstrzygnie w finale rozgrywek – mówi trener Asseco Resovii, Andrzej Kowal i dodaje. - Nie ma co rozpatrywać tej konfrontacji w kategoriach rewanżu, bo my mamy dość mocno zmieniony skład, a Gdańsk zachował stabilizację w stosunku do ubiegłego roku. Pod względem organizacji gry przewaga może być trochę po ich stronie, ale my postaramy się to zniwelować – stwierdza szkoleniowiec mistrzów Polski, który zespół w komplecie miał dopiero na trzech treningach - To jest zdecydowanie mecz o trofeum, mimo że rozegramy go faktycznie z marszu. Tak naprawdę trudno tutaj mówić o jakimkolwiek przygotowaniu, ale będzie to niewątpliwie mecz o dużą stawkę. Zrobimy wszystko aby po raz drugi w historii klubu zdobyć ten Superpuchar – zapewnia trener Kowal.

W historii rywalizacji o to trofeum (ostatnie trzy edycje) zespół, który wygrywał Superpuchar później nie zdobywał mistrzostwa Polski. – Nie obawiamy się tego i na pewno będziemy grali o pełną pulę. Takie statystyki nie mają dla nas żadnego znaczenia – mówi Kowal i dodaje..

Najpierw przełamywaliśmy hegemonię Skry, kiedy wygraliśmy tam oba mecze w finałach play-offów, a nigdy wcześniej nie wywoziliśmy zwycięstwa z hali w Bełchatowie. Później zdobywaliśmy mistrzostwo Polski startując dopiero z czwartego miejsca po fazie zasadniczej. Teraz zrobimy wszystko żeby zagrać dobrze w meczu o Superpuchar i go wygrać. Nie będziemy natomiast myśleli w takich kategoriach, że to ma później jakieś przełożenie w tradycji jeśli chodzi o zdobycie mistrzostwa Polski – stwierdza trener Asseco Resovii, a kapitan Olieg Achrem też nie wierzy w takie przesady. - Nie chcę wierzyć w coś takiego, bo tak naprawdę wszystko zależy od naszej postawy, od tego, jak ten sezon się ułoży dla nas i w jakiej dyspozycji będziemy zarówno na początku, jak i w końcowej fazie rozgrywek. Zobaczymy jak to będzie wyglądało tym razem – mówi przyjmujący Asseco Resovii.

Również w ekipie z Gdańska wszyscy koncentrują się już tylko i wyłącznie na środowym pojedynku. - Aktualnie wszystkie inne rozgrywki schodzą niejako na bok. Najważniejszy jest dla nas w tym momencie mecz o Superpuchar. Chcę, by 28 października wszyscy moi zawodnicy byli w najwyższej formie. Dopiero później zaczniemy myśleć o PlusLidze i Lidze Mistrzów – mówi włoski trener LOTOSU Trefl, Andrea Anastasi, którego zespół czeka bardzo trudny sezon. - Rzeczywiście nadchodzący sezon będzie dla nas ciężki, gdyż władze PlusLigi zdecydowały się na zmianę systemu rozgrywek, rezygnując z play-off. W mojej opinii to duży błąd i jest to niejako ukłon w stronę zespołów, które dysponują szerszymi kadrami niż nasza. Przyjdzie nam jednak rywalizo- wać w takich, a nie innych okolicznościach. Każdy mecz będzie istotny i w każdym drużyna będzie musiała dawać z siebie maksimum - mówi trener Anastasi, a przyjmujący ekipy z Gdańska, Sebastian Schwartz dodaje. - Czeka nas olbrzymia praca i bardzo ciężkie mecze. Na razie chcemy się skupić na tym, aby jak najlepiej zagrać w każdym kolejnym meczu, począwszy od Superpucharu a skończywszy na Lidze Mistrzów w której chcemy wyjść z grupy – deklaruje Schwarz.

W zespole LOTOSU Trefl występuje dwójka siatkarzy, która ma za sobą grę w Asseco Resovii – Wojciech Grzyb i Mateusz Mika. - Grałem kiedyś w Rzeszowie, jest to mój były klub, ale nie podchodzę do tego meczu jakoś szczególnie – mówi Mika. Cieszę się, że zostałem w Gdańsku, i mam nadzieję, że będziemy kontynuować nasz marsz po jak najwyższe cele, nie tylko w tym sezonie, ale i w kolejnych. Myślę, że drużyna jest bardzo dobrze zorganizowana. Już w poprzednim sezonie pokazaliśmy, ze stać nas na wiele. Będziemy ciężko pracować i zawsze dawać z siebie sto procent – deklaruje Mateusz Mika.

NAJWAŻNIEJSZY JEST DLA NAS W TYM MOMENCIE MECZ O SUPERPUCHAR. CHCĘ, BY 28 PAŹDZIERNIKA WSZYSCY MOI ZAWODNICY BYLI W NAJWYŻSZEJ FORMIE. DOPIERO PÓŹNIEJ ZACZNIEMY MYŚLEĆ O PLUSLIDZE I LIDZE MISTRZÓW

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.