NOWE SZATY MISTRZÓW POLSKI

MISTRZOWIE POLSKI Z RZESZOWA NA KOLEJNY SEZON ZBUDOWALI WYDAJE SIĘ, ŻE JESZCZE MOCNIEJSZY SKŁAD OD POPRZEDNIEGO

Superpuchar - - Pierwsza Strona -

Odeszło sześciu zawodników, których zastąpili nowi. To wszystko po to by nie tylko wygrywać na krajowych boiskach, ale też w Europie. Na każdej pozycji resoviacy mają kilku wartościowych graczy, w większości reprezentantów swoich krajów. Ten wyrównany i bardzo mocny skład ma być gwarancją sukcesów.

Każdy mecz ważny

- Mam nadzieję, że ta siła zespołu, która jest w tych papierowych spekulacjach, potwierdzi się w meczach i od samego początku będą dobre wyniki. Widomo jak będą wyglądać rozgrywki PlusLigi, bez fazy play-off, a to oznacza, że każdy mecz jest niezwykle istotny. Na pewno rywale od pierwszej kolejki ruszą na nas, a mam nadzieję, że my odpowiemy im naszą siłą i potwierdzimy ją od pierwszego do ostatniego meczu sezonu – mówi rozgrywający Asseco Resovii, Lukas Tichacek, który posiada już polskie obywatelstwo dzięki któremu trener Andrzej Kowal, będzie miał pan większe pole manewru.- Zdecydowanie. W ub. sezonie limit obcokrajowców nas bardzo ograniczał, a szczególnie grę Lukasa. To był wyśmienity sezon Jochena. A wiemy, że kie- dy on cały czas był na boisku, to ten limit był mocno ograniczony – mówi szkoleniowiec mistrzów Polski.

Najmocniejszy skład w historii

Patrząc na kadrę Asseco Resovii na sezon 2015/2016, można śmiało powiedzieć, że to najmocniejszy skład w historii…- Czy mocny, to zobaczymy w lidze, która wszelkie prognozy zawsze najlepiej weryfikuje. Na papierze może tak wyglądać – mówi trener Andrzej Kowal i dodaje. - Gra jednak sześciu zawodników, a nie czternastu czy piętnastu. Na pewno mamy handicap, że w przypadku, odpukać, jakichkolwiek kontuzji jest szeroki skład, który zabezpieczy ewentualne problemy zdrowotne czy innego rodzaju urazy. To na pewno plus, szczególnie przy dużej intensywności meczów. Mam nadzieję, że każdy z naszych zawodników wniesie bardzo dużo do poziomu sportowego drużyny – stwierdza trener ekipy z Rzeszowa, której cele na nowy sezon się nie zmieniają.

Apetyt na LM

- Na pewno marzeniem jest znowu awans do Final Four Ligi Mistrzów – mówi trener Kowal. - To jest świetna sprawa w nim zagrać i gdyby udało się tam znaleźć, to byłby duży sukces. W PlusLidze będziemy bronić tytułu. Tak więc w rundzie zasadniczej przy nowym systemie trzeba koncentrować się w 100 procentach na każdym meczu. Bardzo chcielibyśmy zagrać w finale Pucharu Polski. Cele stawiamy sobie realne. Mamy mocny zespół i chcielibyśmy ugrać jak najwięcej. Co z tego wyjdzie, czas pokaże – mówi szkoleniowiec Asseco Resovii. Klub z Rzeszowa już od dłuższego czasu zapowiada, że będzie starał się o organizację Final Four Ligi Mistrzów. Gdyby władze CEV (Europejska Konfederacja Siatkówki) przyznały Asseco Resovia turniej w krakowskiej Tauron Arenie to wówczas na pewno ekipie trenera Kowal byłoby nieco łatwiej w tym dużym natłoku meczów.

Z nadzieją na ostre starcie

- Na pewno tak. Najpierw trzeba jednak dobrze zagrać w grupie i wywalczyć awans. Potem będziemy myśleć, co dalej. Wzorem lat ubiegłych nie będziemy się zastanawiać, co czeka nas za 2-3 miesiące. Będziemy skupiać się na każdym kolejnym meczu i to jest tak naprawdę najlepsza droga do dobrego sezonu. Jeśli za bardzo się skupia na celach zbyt odległych, to te najbliższe mogą uciec. Teraz dla nas najważniejszy jest mecz o Superpuchar. Jedziemy do Poznania z nadzieją na ostre starcie z zespołem z Gdańska i ogromną wolą walki. Mamy nie do końca wyleczonych zawodników, ale nie ma problemu, by mieć mocny zespół już na Superpuchar. Problemy zdrowotne zawsze będą. Kontuzje są częścią sportu i musimy o tym pamiętać. Zespół jest gotowy, by grać na najwyższym poziomie – zapewnia szkoleniowiec mistrzów Polski.

JEDZIEMY DO POZNANIA Z NADZIEJĄ NA OSTRE STARCIE Z ZESPOŁEM Z GDAŃSKA I OGROMNĄ WOLĄ WALKI.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.