Mototest: Delphia Bluescape 1200

długość 12,45 m cena od 145 tys. euro + VAT

Zagle - - W Numerze - Tekst i zdjęcia Stanisław Iwiński

Od pojawienia się renderingów Bluescape 1200, nowy jacht motorowy stoczni Delphia Yachts wzbudził olbrzymie zainteresowanie. W połowie lipca 2017 r. jako pierwsi na świecie mieliśmy możliwość jego testowania.

Po raz pierwszy oficjalnie o projekcie nowego jachtu motorowego ze stoczni Delphia Yachts dowiedzieliśmy się na targach Boot 2017 w Düsseldorfie. Przedstawiony na razie tylko w postaci renderingów wzbudził prawdziwy zachwyt swoją oryginalnie narysowaną sylwetką. Nic więc dziwnego, że większość fachowców branżowych, dziennikarzy czy dealerów z niecierpliwością oczekiwała możliwości sprawdzenia jego parametrów nautycznych. Odpowiednio prowadzona przez stocznię strategia marketingowa podgrzewała atmosferę, tak aby zaprezentować nowy jacht jak najbardziej skutecznie. Oficjalna premiera rynkowa została zaplanowana w trakcie Targów „Wiatr i Woda na wodzie” w Gdyni, ale tuż przed nimi odbyły się testy zorganizowane dla dziennikarzy z całego świata.

Pierwszymi „wybrańcami” było grono jurorów prestiżowego konkursu Best of Boats Award, w którego składzie jest oczywiście przedstawiciel magazynu „Żagle”. W trakcie trzydniowego spotkania w Górkach Zachodnich mieliśmy sposobność zapoznania się ze wszystkimi aspektami technicznymi i sprawdzenia parametrów nautycznych najnowszej konstrukcji naszej eksportowej stoczni z Olecka.

Kadłub i jednostka napędowa

Bluescape 1200 został opracowany we współpracy dwóch renomowanych pracowni projektowych: Andrzeja Skrzata, autora większości konstrukcji z Olecka, oraz Tony’ego Castro, słynnego designera z Wielkiej Brytanii. Sylwetka jachtu została opracowana od podstaw jako orygi- nalna konstrukcja dla bazy nowej serii jachtów motorowych Delphia Yachts.

Już pierwsze spojrzenie na stojącą przy kei jednostkę potwierdziło, że mamy do czynienia z jachtem niesłychanie odbiegającym od schematycznych linii kadłuba i pokładu, powielanych przez wielu producentów. Mocno spłaszczony dach nadbudówki Bluescape 1200 sprawia wrażenie, jakby jednostka miała być bardzo niska w środku. Nic bardziej mylnego – po wejściu na pokład okazuje się, że wy-

Już od pojawienia się pierwszych renderingów Bluescape 1200 nowy jacht motorowy ze stoczni Delphia Yachts wzbudził olbrzymie zainteresowanie. W połowie lipca 2017 r. jako pierwsi na świecie mieliśmy możliwość jego gruntownego testowania. Oficjalna premiera rynkowa odbyła się w trakcie Targów „Wiatr i Woda na wodzie” w Gdyni, ale tuż przed nimi odbyły się testy zorganizowane dla dziennikarzy z całego świata.

sokość stania we wszystkich pomieszczeniach jest absolutnie wystarczająca nawet dla osób bardzo wysokich.

Warto też podkreślić doskonale zaprojektowane ciągi komunikacyjne. Przejścia wokół nadbudówki z rufy na dziób są bardzo bezpieczne nawet dla małych dzieci dzięki wysokim wolnym burtom oraz świetnemu rozplanowaniu uchwytów, handrelingów, dachrelingów czy relingów burtowych. Na uwagę zasługuje też płaska i równa powierzchnia podłogi, praktycznie bez żadnych występów od platformy kąpielowej do zejściówki na dolny pokład w kokpicie centralnym.

Do poruszania jachtem przewidziany jest układ silnika stacjonarnego połączonego z wałem prostym. Standardowo montowany jest napęd o mocy 50 KM, ale opcjonalnie można zamówić nawet układ dwóch jednostek po 140 KM. Taki też zespół napędowy mieliśmy w podstawionym do testowania egzemplarzu.

Pokład główny i kokpit centralny

Testowany Bluescape 1200 jest typowym 2-pokładowym cruiserem średniej wielkości. Pokład główny rozplanowany został na jednym równym poziomie, a jego jedyną częścią wyniesioną wyżej jest pokład dziobowy. Z kei na jacht możemy wejść od rufy – poprzez platformę kąpielową – albo wygodnie przez otwierane furty burtowe po obu stronach jachtu.

Przewidziano też możliwość dostania się na pokład w przypadku cumowania dziobem. Służy do tego wystający z przodu oryginalny kaczy dziób, pod którym montowana jest kluza kotwicy podnoszonej elektryczną windą.

Z platformy kąpielowej wchodzi się do kokpitu przez otwieraną furtkę, taką samą jak zamontowane w bocznych burtach. Od razu czujemy, że jesteśmy w wyjątkowo wygodnej i komfortowej przestrzeni, składającej się z dwóch pomieszczeń, jednak możliwych do połączenia w jedną całość, dzięki składanym w harmonijkę wysokim od podłogi do sufitu szklanym drzwiom.

Dach nadbudówki wystaje daleko do tyłu i całkowicie zabezpiecza od góry otwartą część kokpitu rufowego. Jest on przeznaczony głównie do

wypoczynku na wygodnych kanapach ulokowanych wzdłuż burt i pawęży. Po obu stronach nadbudówki kryjącej kokpit centralny ciągną się bezpieczne półpokłady prowadzące na dziób, który dla odmiany ma służyć przede wszystkim jako pokład słoneczny, dzięki kładzionym na daszku nad dolnym pokładem materacom. Dach główny nadbudówki jest absolutnie płaski, co ułatwia wyposażenie go w różne opcjonalne urządzenia techniczne.

W testowanym egzemplarzu mieliśmy zamontowane w nim trzy duże otwierane elektrycznie luki – jeden na całą szerokość nad siedzeniem sternika i dwa równoległe obok siebie w części nad kokpitem rufowym. Imponująco wyglądała też duża powierzchnia baterii słonecznych zajmujących mniej więcej 1/3 dachu.

Dosknałe wrażenie robi wnętrze kokpitu centralnego, składające się z mesy, kambuza oraz sterówki. Wzdłuż lewej burty umieszczone zostały dwie lodówki oraz kanapa i składany stół, pod którym z prawej stro- ny schowano sprytnie składane stołki/zydle. Przednia część kanapy może być uniesiona do góry za pomocą elektrycznego siłownika, a ruchome oparcie przestawione w ten sposób, aby można było wygodnie siedzieć i patrzyć na akwen przodem w kierunku jazdy. Część wzdłuż prawej burty natomiast przeznaczona została na potrzeby kuchenne. Otwierane na całą szerokość drzwi ułatwiają dostęp do tego kambuza również od strony kokpitu rufowego.

Elegancki wygląd wnętrza podkreślało ładne wykończenie w drewnie wiśniowym połączone z pokryciem siedzisk w jasnoszarym kolorze z wysokiej jakości tkaniny tapicerskiej. Zaraz za kambuzem znajdowała się dwuosobowa kanapa sternika wyniesiona o dwa stopnie powyżej podłogi. Prowadzący jacht ma przed sobą dużą konsolę sterowniczą, którą można wyposażyć praktycznie we wszystkie urządzenia nawigacyjne i kontrolne, jakie sobie wymyślimy. Dodajmy, że we

wnętrzu jest niesłychanie jasno dzięki olbrzymim taflom okien. W testowanym egzemplarzu zamontowane zostały także boczne drzwi na wysokości siedziska sternika, rzecz godna wyjątkowego polecenia przy wyborze opcjonalnego wyposażenia. Na uwagę zasługują także liczne uchwyty do trzymania montowane w newralgicznych miejscach wnętrza.

Pokład dolny, część sypialna

Z kokpitu centralnego po dwóh stopniach schodzi się na dolny pokład do części sypialnej, składającej się z dwóch lub trzech kabin oraz dwóch toalet. Toalety w testowanym jachcie (2-kabinowym) umieszczone zostały po prawej stronie zejściówki, przy czym jedną z nich schowano pod konsolą sterowniczą. Mniejsza wyposażona została nawet w pralkę, większa zaś w wydzieloną kabinę prysznicową. W standardzie układ jest troszeczkę inny. Na lewej burcie umieszczono kajutę gościnną z pełną wysokością stania, łóżkiem o wymiarach 200 x 135 cm, dodatkowym siedziskiem oraz szafką.

W dziobie natomiast znalazła się kabina armatorska z drzwiami bezpo- średnio prowadzącymi do toalety, łóżkiem o wymiarach 200 x 153 cm (zwężającym się do 120 w nogach). Były tam 2 duże szafki na rzeczy wiszące, mniejsze szafki i jaskółki wzdłuż burt oraz półki w przedniej części. Kabina była świetnie doświetlona i wentylowana dzięki licznym okienkom burtowym i otwieranym lukom bocznym i sufitowym.

Testujemy

Bluescape 1200 jest jednostką wypornościową przeznaczoną do pływania z maksymalną prędkością do 10,5 w (w zależności od napędu). Nasze próby w związku z tym ograniczały się głównie do pomiarów głośności oraz zdolności manewrowych. Do dyspozycji mieliśmy najmocniejszy dopuszczalny układ napędowy, składający się z dwóch silników Nanni Diesel o mocy 135 KM. Nie da się ukryć, że jest to rozwiązanie droższe niż standardowy jeden silnik 50-konny, ale układ taki wydaje nam się godny polecenia.

Dwa silniki zdecydowanie polepszają nie tylko parametry pływania, ale także i zdolności manewrowe. Umiejętnie pracując manetką, można praktycznie nie używać steru strumieniowego, a jacht będzie równie skutecznie skręcał, szczególnie na biegu wstecznym. Jadąc do przodu tego typu jednostki nie mają żadnych problemów z zawracaniem praktycznie w miejscu. Zużycie paliwa będzie oczywiście większe przy dwóch napędach. Na maksymalnych obrotach wynosiło ono około 26 l/h (na jeden silnik), ale już przy szybkości podróżnej (cruisingowej) realizowanej przy 2000 obr./min i wynoszącej prawie 8 w spada do mniej niż 12 l/h.

Zmierzona przez nas głośność we wnętrzu i przy zamkniętych oknach wyniosła maksymalnie 73 db, aby przy szybkości podróżnej spaść do zaledwie 64 db. Po otworzeniu wszystkich okien i drzwi poziom hałasu wzrósł do 70 wewnątrz oraz 75 na rufie (przy 2000 obr./min). Być może warto pomyśleć o dodatkowym wyciszeniu komory silnikowej, znajdującej się pod tylnym kokpitem.

Podsumowanie

Najgorętsza premiera roku, motorowa Bluescape 1200, w opinii naszej i naszych kolegów jurorów BOB Award 2017, testujących wraz z nami nowy jacht z Delphii, nie zawiodła naszych oczekiwań. Urodą i oryginalną sylwetką

może zachwycić każdego, nawet najbardziej wybrednego fachowca, a parametry pływania, łatwość manewrowania oraz funkcjonalnie zabudowane wnętrze sprawiają, że trudno doszukać się w niej jakichkolwiek minusów.

Oczywiście wszystko zweryfikuje rynek i klienci, którzy zdecydują się ją kupić, ale nam spodobała się bardzo i wierzymy, że skutecznie powalczy o laury w różnych prestiżowych konkursach branżowych.

■■ ■■ Również daszek nad pokładem dolnym jest całkowicie płaski i służy do zamocowania materacy dla miłośników kąpieli słonecznych. Trzy otwierane luki i duże okno w środkowej części doświetlają kajuty sypialne

Daszek nadbudówki w testowanej wersji jest całkowicie płaski, zamontowano w nim trzy duże otwierane luki. Jedną trzecią jego powierzchni zajmują ogniwa słoneczne, zasilając „ jachtową elektrownię”. Niskie położenie daszku w stosunku do pokładu dziobowego zapewnia płynącym doskonałą widoczność na wszystkie strony akwenu. Projektanci przewidzieli w przyszłości wykonanie jachtu również w wersji z flybridgem

■■ Kokpit rufowy wraz z częścią półpokładów prowadzących na dziób został kompletnie zadaszony. Wysokie wolne burty pozwalają na bezpieczne pływanie z małymi dziećmi

■■ W kokpicie centralnym mieszczącym mesę, kambuz oraz sterówką projektant zastosował wiele ciekawych rozwiązań konstrukcyjnych, jak np. składane i chowane pod blatem stołu siedziska czy też podnoszoną część kanapy

■■

Delphia Bluescape 1200 jest jachtem spacerowym z wyjątkowo łatwym dostępem z brzegu lub z kei. Można na niego wejść od tyłu przez platformę kąpielową, przez dwie otwierane furtki w burtach lub przez małą platformę typu kaczy dziób przy dobijaniu dziobem. Pod platformą znalazła miejsce elegancka stalowa kotwica. Luk windy kotwicznej jest bardzo duży i zmieszczą się w nim również odbojniki

■■ Na dużej konsoli sterowniczej zmieszczą się wszystkie urządzenia kontrolne układu napędowego jak i nawigacyjne

■■

Testowana przez nas Delphia Bluescape 1200 została certyfikowana do kategorii projektowej B, oznacza to, że bezpiecznie możemy na niej pływać również po akwenach morskich

Ocena jachtu

• piękny i oryginalny design • ergonomicznie zaprojektowane

wnętrze • wysoka jakość wykończenia • bogata paleta wyposażenia

opcjonalnego CO BYŚMY ZMIENILI

• mocniej wyciszyli komorę silnikową

EKIPA TESTOWA GRUPA TESTOWA „ ŻAGLI” w składzie: Stanisław Iwiński i Dominik Życki Pomiary prędkości przeprowadziliśmy na urządzeniu Velocitek SpeedPuck, zaś głośności na decybelomierzu Voltcraft.

Ekipę testową ubrała firma HELLY HANSEN.

12,45 m

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.