Poradnik ŻAGLI

Sezon, niestety, już mija i czas zadbać o jacht, zanim przyjdą pierwsze mrozy. O tym, jak to zrobić, by na wiosnę nie remontować zniszczonych instalacji w swojej łodzi lub by bezawaryjnie pływać nią do późnej jesieni, radzi znakomity szkutnik, Michał Kozł

Zagle - - W Numerze - Michał Kozłowski

Przygotowanie jachtu do zimy

Pomimo jesiennych chłodów miło pływa się po pustych jeziorach. Część żeglarzy stara się trzymać jacht na wodzie do pierwszych mrozów. Jesienią woda jest nagrzana i wymaga dłuższej fali mrozów, aby zamarznąć, przymrozki nie są więc tak groźne. Nie ma więc ryzyka, że w jachcie stojącym na wodzie zamarzną pobory wody albo zawory. Jednak wnętrze bakist jest narażone na mrozy niezależnie od temperatury wody w jeziorze i trzeba o tym pamiętać, bowiem mróz może uszkodzić urządzenia takie jak prysznice kokpitowe i boilery wody. Jeśli więc chcemy pływać do zamarznięcia wody, koniecznie trzeba wcześniej te instalacje osuszyć.

Częściej armatorzy kończą sezon już we wrześniu czy w październiku. Wtedy łatwiej i przyjemniej przygotować jacht do zimy – pogoda jeszcze tak nie dokucza. Ja w swoim jachcie wszelkie prace wykonuję jesienią, a za to wczesną wiosną pływam, gdy inni szykują jachty do sezonu.

Po wyjęciu z wody

Po wyjęciu jachtu z wody ustawiamy go na kobyłkach. Warto zwrócić uwagę, czy w miejscach podparcia laminat się nie ugina. Opukując burtę łatwo zlokalizować miejsca, gdzie we wnętrzu są grodzie, są to najlepsze miejsca na podparcie. Jeśli jacht jest podparty blisko grodzi to laminat się nie ugnie, ale może po pewnym czasie pęknąć.

W jachtach śródlądowych łatwo położyć maszt i warto to zrobić, bowiem będzie to znakomita podpórka do przykrycia plandeką. Niestety pojawiła się nowa moda pozostawiania jachtów z postawionymi masztami. To chyba tylko objaw lenistwa.

Jachty stawiajmy na lądzie raczej w poziomie albo ze spadkiem do rufy. Wiele typów jachtów ma kieszeń suwklapy bez odpływów z przodu. Jeśli postawi się je przechylone na dziób to deszczówka napełni kieszeń i zacznie wpływać do wnętrza jachtu. Zobaczyć wiosną wnętrze jachtu z wodą po kostki to przykry widok, a znam takie przypadki. To Vivy, Corvety, Sasanki 660 i Laguny 25, więc jachty bardzo popularne. Oczywiście plandeka zabezpiecza przed tym ale bywa, że ją zwieje lub podrze wiatr. Podobnie, złe ustawienie jachtu może również uniemożliwić odpływanie wody z kokpitu.

Co z instalacją wodną?

W wielu jachtach są instalacje wodne, które wymagają osuszania na zimę. Jeśli w jachcie jest zbiornik z wodą pitną, to warto ją z niego dokładnie wypompować i, jeśli jest rewizja,

to odkręcić ją i wytrzeć do sucha. Rewizję najlepiej zostawić otwartą, ale wiosną koniecznie przed tankowaniem zakręcić i sprawdzić podczas nalewania wody. Pompę należy odpiąć od instalacji i przedmuchać. Często też instalację przepłukuje się preparatem do zabezpieczania systemów wodnych i silników przed zamarznięciem. Taki zabieg jest prosty do wykonania, ale wymaga dokładnego przepłukania wodą na wiosnę. Do przepłukiwania służy glikol pro- pylenowy, najczęstszy składnik płynów do chłodnic. Tu uwaga – w płynach do chłodnic nadal bywa stosowany toksyczny glikol etylenowy, więc warto przeczytać skład preparatu przed zastosowaniem go w instalacji wodnej (w instalacjach silnikowych i wc jest to obojętne który z nich zastosujemy, bo właściwości mają podobne). W sklepach żeglarskich można nabyć odpowiednie płyny. Krany i zawory na zimę należy pozostawić otwarte.

Instalacja wody zaburtowej też wymaga osuszenia, pompy nieraz mają zawory zwrotne i wydmuchanie przez otwarty kran nie działa. Pompę warto odłączyć od instalacji i wydmuchać resztkę wody, często tak zostaje na zimę rozpięta. Znam kilka przypadków zatopienia jachtów wiosną z tego powodu, koniecznie więc należy zostawić sobie jakąś kartka na stole albo inny znak. Instalację wc morskiego osuszamy łatwo – należy najpierw opróżnić zbiornik, nalać 3 litry glikolu i przepompować.

Jeśli do silnika jest podpięty boiler to wymaga on opróżnienia z wody, pompa tej wody nie usunie. Trzeba otworzyć zawór spustowy i odessać specjalną pompką wodę. Nawet nalanie do instalacji glikolu nie ochroni tego urządzenia od mrozów. Pozostaje w nim często 20 litrów wody i aby ją usunąć trzeba by wielu litrów płynu. Boilery często mają też grzałki na 230V, a w takiej sytuacji, jeśli nie ma w nich wody a chcemy podłączyć jacht do prądu 230V, koniecznie trzeba od- łączyć od bojlera zasilanie. Zapomnienie może kosztować wymianę grzałki.

Zadbaj o napęd spalinowy...

Silnik przyczepny powinien trafić do serwisu na wymianę oleju i kontrolę. Warto robić to jesienią, bo na wiosnę warsztaty mają natłok prac. Szczególnie olej w spodzinie wymaga kontroli, podczas której można łatwo upewnić się, w jakim stanie są uszczelniacze. Mleczny kolor oleju to znak, że spodzina wymaga naprawy w serwisie. Bywa że armatorzy wlewają do spodzin zwykły olej przekładniowy, a to duży błąd. Oleje samochodowe nie mieszają się z wodą i w razie uszkodzenia uszczelniaczy woda zniszczy koła zębate i łożyska.

Silnik stacjonarny trzeba szczególnie dokładnie przygotować, bo zaniedbania będą bardzo kosztowne. Często ściągnięcie serwisanta bywa trudne, ale prostsze czynności armatorzy mogą wykonać sami. Oto jedna z nich: Do poboru wody do układu chłodze- nia podpinamy borygo i odpalamy silnik. Często zamiast rozpinać instalację zamykam zawór poboru a borygo wlewam do filtra wody i uzupełniam podczas pracy silnika. Odpalamy silnik i czekamy aż wydechem zacznie chlapać płynem kolorowym. Gasimy silnik i otwieramy zawór poboru. Potrzeba do tego koło 5 litrów płynu. Warto też wymienić w silniku olej i filtr oleju. Jeśli mamy taką możliwość, warto zabrać z jachtu akumulatory, aby w zimę móc je co pewien czas doładowywać.

... i żagle

Oczywiście żagle zdejmujemy i chowamy do wnętrza. Jeśli wymagają one napraw, to nie czekajmy z tym do wiosny, tylko jesienią zawieźmy do żaglowni. Żaglomistrzowie mają wtedy większe „moce przerobowe”. Widuję niestety nieraz pozostawione foki na sztywnych sztagach na całą zimę, a to bardzo je niszczy. Kieszenie fałowe i pasy też warto schować. Gdy będziemy je demontować na zimę, przetrwają wiele lat w dobrym stanie.

Przegląd w środku i na zewnątrz

Wszelkie szafki i bakisty warto zostawić otwarte a materace ułożyć pionowo – niech się wietrzą. Warto przy tej okazji przeszukać jacht i opróżnić z niepotrzebnie nagromadzonych rzeczy. Koniecznie z jachtu trzeba zabrać wszelkie spożywcze składniki, pozostawiony pomidorek wiosną będzie mało apetyczny...

Warto dokładnie przejrzeć cały jacht szukając uszkodzeń do naprawy. Jeszcze w trakcie sezonu odkrywamy drobne usterki jachtu, które pozostawiamy do naprawy na później. Warto je notować, aby mieć pełną listę czekających prac, do której teraz, jesienią można dodać planowane usprawnienia i doposażenia. Najlepiej wykonać wszystko jesienią, ale... bywa różnie. Część prac zostanie nam zapewne na wiosnę albo na później...

Teraz już możemy spokojnie odpocząć i zacząć planować kolejne rejsy w zaciszu domowym.

■■ Jeśli do silnika naszego jachtu jest podpięty boiler, to na zimę wymaga on opróżnienia z wody

■■ Po wyjęciu jachtu z wody ustawiamy go na kobyłkach. Warto zwrócić uwagę, czy w miejscach podparcia laminat się nie ugina. Opukując burtę, łatwo zlokalizować miejsca, gdzie we wnętrzu są grodzie, są to najlepsze miejsca na podparcie

■■ Przygotowanie silnika stacjonarnego do zimy obejmuje m. in. zabezpieczenie układu chłodzenia

■■ Prysznice kokpitowe i bojlery należy przed zimą dokładnie osuszyć!

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.