Jubileuszowy smak admiralskiej kawy

Zagle - - Felieton Z Wiatrem I Pod Wiatr - Waldemar Heflich

20 lat temu w Admiral’s Cup w drużynie Stanów Zjednoczonych żeglował jacht Marka Kwaśnickiego „MK Cafe”. Dzięki doskonałej postawie naszych żeglarzy Team USA zdobył to prestiżowe trofeum i tytuł drużynowych mistrzów świata.

W 1957 r. ekipa Wielkiej Brytanii pokonała zespół USA inaugurując regaty Admiral’s Cup. Polskie jachty startowały w nich czterokrotnie (1977, 1979, 1997 i 1999). W pierwszych latach nasze załogi odebrały solidną lekcję jachtingu regatowego i wykazały się wyjątkowymi umiejętnościami podczas tragicznego sztormu na Fastnet’79 (wtedy w trakcie wyścigu zerwał się sztorm o sile 12B i zginęło 19 żeglarzy). Po kilku latach startów Romana Paszke na „Gemini” w regatach jachtów klasy jedna tona oraz po dwuletniej rywalizacji „MK Cafe” w gronie ILC-40 polskim żeglarzom trafiła się nie lada okazja wystąpienia po raz trzeci w Admiral’s Cup. Amerykanie docenili poziom umiejętności załogi „MK Cafe” oraz wartość regatową zbudowanego w Polsce jachtu. Nie bez znaczenia był fakt, że przez pokład naszej łódki przewinęło się kilku wyśmienitych żeglarzy: Dee Smith, Mike Motle, Morgan Larson, Dave Scott i Henryk Soederlund, którzy wystawili kapitanowi Paszke i jego załodze doskonałe opinie. Reprezentację USA w Champagne Mumm Admiral’s Cup'97 tworzyły: IMS „Flash Gordon 3” – właściciel Helmut Jahn, sternik Ken Read, taktyk Gavin Brady, Mumm 36 – „Jameson” – właściciel Tom Roche, sternik Chris Larson, taktyk Dee Smith i ILC 40 – „MK Cafe” – właściciel Marek Kwaśnicki, sternik John Kolius, taktyk John Cutler. Załogę stanowili: Roman Paszke, Grzegorz Bara- nowski, Jacek Wysocki, Wojciech Długozima, Bartłomiej Serafiński, By Baldridge, Carter Perrin i Morgan Larson.

W regatach dwa momenty były przełomowe. 187-milowy wyścig Channel Race rozegrano na wodach Kanału Angielskiego. Wiał zmienny wiatr od 5 do 23 w. Wśród dużych IMS-ÓW od startu do mety prowadziła włoska „Madina Milano”. Dobrze żeglował „Flash Gordon 3”, który odparł ataki nowozelandzkiego „Numbers” oraz brytyjskiego „Corum Indulgence” i finiszował na drugim miejscu. Wśród Mummów drugi był „Jameson”. „MK Cafe” rozpoczął słabo. Żeglował na 6. pozycji, tuż przed norweskim „Framem” króla Haralda V. Po drugiej boi zwrotnej awansował na drugą pozycję. Gdy nasi żeglarze mijali czwarty znak kursowy, byli na ostatnim miejscu w stawce! Karuzela miejsc kręciła się w sposób niewyobrażalny. Finiszo- we mile „MK Cafe” żeglował jednak kapitalnie. Na mecie wyprzedził o dwie minuty australijski „G’NET”. Wspaniały sukces w arcytrudnym wyścigu udowodnił, że w tych regatach nie byliśmy statystami. Dzięki zwycięstwu „MK Cafe” reprezentacja Stanów Zjednoczonych objęła prowadzenie w Admiral’s Cup.

Fastnet Race to jeden z najsłynniejszych żeglarskich klasyków (609 mil). Najdłuższy, najwyżej punktowany wyścig prawie zawsze decydował, kto zdobędzie Admiral’s Cup. W 1995 r. Ameryka- nie wystartowali z przewagą 25 pkt. nad Włochami. Na mecie Włosi okazali się jednak lepsi o 2 pkt.! Gdy jachty mijały latarnię na Fastnet Rock wydawało się, że historia się powtórzy. Na prowadzeniu byli Włosi przed Niemcami i USA. „MK Cafe” żeglował na 5. miejscu. „Jameson” płynął niestety z czerwoną latarnią końca wyścigu.

Gdy jachty zbliżały się do wysp Scilly, było jeszcze gorzej. Nadal liderami byli Włosi. Wśród 40-tek prowadziła „Brava Q8” przed „Pintą”. „MK Cafe” spadł na 6. miejsce. Gdy wydawało się, że już nic nie zmieni układu, przy słabnącym wietrze, rozpoczął się pasjonujący finisz. W nocy po czterech dniach żeglugi pierwsza na mecie zjawiła się „Madina Milano”, a drugi był „Flash Gordon 3”. Prowadzące 40-tki stanęły bez wiatru. Płynące z tyłu jachty, ostatnimi podmuchami dogoniły czołówkę. Po 600 milach wyścig rozpo- czął się od nowa! Słabiutki zefirek przed metą kapitalnie wykorzystała „Pinta” z Karolem Jabłońskim za sterem i pierwsza minęła linię mety. Drugi finiszował „MK Cafe” i przesądził o wygranej Team USA.

Zwycięstwo „MK Cafe” w Admiral’s Cup to jedno z najważniejszych osiągnięć polskiego żeglarstwa regatowego. To wspaniała nagroda dla właściciela jachtu Marka Kwaśnickiego i załogi Romana Paszke za lata startów w gronie najlepszych żeglarzy świata. Do dziś delektujemy się smakiem tego zwycięstwa!

Zwycięstwo „MK Cafe” w regatach Admiral’s Cup to jedno z najważniejszych osiągnięć polskiego żeglarstwa regatowego.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.