Szkuta wiślana – zbożowy masowiec pod żaglami

Zagle - - Reklama - Jerzy Klawiński

Przy dobrym wietrze taki śródlądowy rejowiec (niósł do 200 m2 żagla!) osiągał zawrotną jak na tamte czasy prędkość – nawet do 10 km na godzinę. Przy niekorzystnym wietrze szkutę „napędzało” do 16 wioślarzy lub flisacy holowali ją z lądu na linach – „na burłaka”. Doświadczony sternik potrafił nadać jej prędkość przekraczającą prędkość prądu. W sprzyjających warunkach szkuta załadowana towarem docierała z Sandomierza czy Krakowa do Gdańska w 10 – 12 dni. Tu rozładowywano ją i szła z powrotem w górę rzeki...

Sporo dziś wiemy o jej budowie, a to dzięki wykopaliskom z 2009 r., dokonanym dosłownie pod... jabłonką, w sadzie pod Czer- skiem na Mazowszu. Odkryto tu w dawnym starorzeczu Wisły świetnie zachowaną wielką łódź z XV w. Kadłub był długi na około 30 m i 8 m szeroki, z dębowych tarcic zbijanych na kołki i bretnale, o płaskim, bezstępkowym dnie z dębowych bretów grubości 7 cm i szerokości 34 – 48 cm, łączonych na styk i uszczelnianych mchem oraz pasmami sierści zwierzęcej zmieszanej z dziegciem. Z analizy dendrochronologicznej wynika, że dębinę do budowy tej jednostki ścięto w drugiej połowie XV w. i że czerska szkuta żeglowała po Wiśle przez co najmniej 60 lat.

Taką właśnie łódź pod pełnym żaglem uwiecznił Canaletto na Xviii-wiecznym obrazie „Widok Warszawy od strony Pragi”. Wyraźnie widać tu charakterystyczną dla tego typu statku bardzo długą płetwę sterową – dziś powiedzielibyśmy – typu rzecznego

Czerski „wykopek” stał się inspiracją dla współczesnego wodniaka – Wacława Witkowskiego. Na podstawie zaczerpniętej z tej konstrukcji wiedzy zbudował on w skali 1 : 3 replikę takiej jednostki. „Wanda”, bo tak się owa replika nazywa, otaklowana w żagiel rejowy, uczestniczyła m.in. we flisie pod patronatem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Odrą do Szczecina i w zlocie żaglowców The Tall Ships’ Races 2013... n

To były duże transportowe (do 100 ton pszenicy!) statki żaglowowiosłowe. Już od XIII aż do XVIII w. służyły do przewozu zboża naszą Wisłą do Gdańska. Ziarno po prostu wsypywano do dużych skrzyń przymocowanych do pokładu i ruszano w drogę z nurtem rzeki...

■■ Bernardo Bellotto Canaletto uwiecznił szkutę na swoim płótnie

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.