Kpt. Jerzy Kuliński: Porty Zalewu Wiślanego, część 1

PORTY I PRZYSTANIE ZALEWU WIŚLANEGO (1) „Żagle” systematycznie i skrupulatnie obserwują rozwój polskich portów. W sezonach 2015 i 2016 wysłały mnie do polskich portów otwartego morza. W sezonie 2017 dokonałem przeglądu wybranych portów i przystani Zalewu

Zagle - - Contents - Tekst i ilustracje Jerzy Kuliński

Port Tolkmicko – całkiem nowy

Porty Zalewu Wiślanego nadal oczekują na „odkorkowanie” tego atrakcyjnego akwenu. Oczekuje tego Elbląg oraz porty i przystanie wybrzeża Wysoczyzny Elbląskiej. Tylko krótkowidze wszelkich nacji tego nie dostrzegają. Tolkmicko (54º19,6'n i 019º31,5'e) moim zdaniem sprawiło sobie dobre okulary. Nosi je burmistrz Andrzej Lemanowicz...

Kilka słów przypomnienia

Tolkmicko, około trzytysięczne miasteczko i port na południowym wybrzeżu Zalewu Wiślanego, do momentu terytorialnej reformy administracyjnej było formalną stolicą Zalewu Wiślanego. Port miał kapitanat – obecnie tylko bosmanat.

Miasteczko jest ciche, czyściutkie, zadbane, nie obwieszone reklamami ani obstawione straganami. Architektura spokojna, w dużej części pamiętającej nawet XIX wiek. Lądowy dojazd z Elbląga to sama przyjemność – nadbrzeżna droga nr 503 jest malownicza i o gładziutkiej nawierzchni. Funkcjonowanie nadbrzeżnej linii kolejowej nr 254 jest chwilowo zawieszone, ale jestem dobrej myśli, bo Tolkmicko – powtarzam – jak żadna miejscowość nad zalewem wyczekuje bardzo budowy Kanału Z-Z.

Planiści słusznie przypisują Tolkmicku obiecującą przyszłość. To właśnie tu, w nieokreślonej jeszcze przyszłości, ma powstać uniwersalny ośrodek łączący funkcje rekreacyjne z węzłem transportu wodnego nowej generacji technologicznej. Wybór Tolkmicka do tej roli nie jest przypadkowy. Jednym z istotnych argumentów jest korzystne położenie w stosunku do sieci dróg tranzytowych, spore rezerwy terenowe no i... mniejsza liczba zabytkowych budowli niż w sąsiednim Fromborku.

Zresztą innych aglomeracji na południowym brzegu po prostu nie ma.

Co warto zobaczyć?

Basztę obronną i kościół gotycki pod wezwaniem św. Jakuba z XIV wieku (kilkakrotne pożary i odbudowy). Przed kościołem dwie duże rzeźby z drugiej połowy XVIII wieku. Barokowa kaplica cmentarna z tejże epoki i nieco starsza kapliczka przydrożna. W centrum miasteczka – szereg kamieniczek z początku XIX w. Honorowym patronem Tolkmicka jest Xv-wieczny kronikarz Szymon Grunau.

Ze współczesności – obejrzyjcie spory stadion. Kiedyś urządzano obok plenery rzeźbiarskie, których owoce zdobiły ulice miasteczka. Żal nam natomiast niszczejącego budynku stacji kolejowej. Nie jest to, co prawda, zabytek średniowieczny, ale chyba niezły przykład architektury obiektów użytkowych przełomu XIX i XX w.

Port

W roku 2013 zakończona została gruntowna przebudowa portu. Nie tylko powiększenie, ale i podwyższenie standardu konstrukcji hydrotechnicznych. Wystarczy rzucić okiem na plan i foto- grafie obszernego awanportu, budynek Bosmanatu czy „rezydencję” stacji ratownictwa morskiego (SAR). Europa!

Jedynym grzechem władz miasteczka jest tolerowanie ruiny dawnej przetwórni ryb na frontowym, czyli SE nabrzeżu portu. W III wydaniu locyjki „Zalew Wiślany – przewodnik dla żeglarzy” (2010) możecie zobaczyć fotografię odrapanego budynku z powybijanymi oknami. Zmiana tylko na gorsze. Obiekt jest teraz w rękach prywatnych, księgi wieczyste informują, gdzie szukać właściciela. Upomnienia władz miasteczka – bezskuteczne. Czyżby samorządu nie było stać na heroiczną decyzjię otynkowania, odmalowania, wstawienia szyb i wystawienia faktury? Czyżby sąd, komornik, wejście na hipotekę itd. to nieznane tubylcom działania i procedury?

Po co płynąć do Tolkmicka, czytajcie w trzech kolejnych wydaniach wyżej wymienionej locji oraz w „Żaglach”.

Portem nadal zarządza pani bosmam Maria „Maryla” Kozłowska. Już dawno zapisała się w naszej pamięci jako osoba pogodna, nie nadmiernie urzędowa, żeglarzom życzliwa

Nabrzeżem jachtowym, sanitariatami zarządza i pobiera opłaty Pętla Żuławska (Elbląg). Opłaty standardowe, umiarkowanej wysokości, panie bosmanetki sympatyczne i uczynne.

Postój przy innych nabrzeżach opłacany jest w bosmanacie portu. Tu nie ma wątpliwości, że jesteśmy w Europie: jachty o długości od 5,5 m do 8 m – 4 euro, od 8 do 10 m – 5 euro, od 10 do 13 m – 6 euro.

Port w Tolkmicku to trapezokształtny kanał − awanport o ponad 100 m długości i około 40 m szerokości oraz długi basen o rzucie prostokątnym (długość około 240 m i szerokość 58 m). Kanał wejściowy obudowany jest falochronami wschodnim i zachodnim o pionowościennej konstrukcji oczepowej, umożliwiającej cumowanie statków, kutrów i jachtów. Do falochronu zachodniego mogą z obu stron cumować statki białej floty. Średnia głębokość w porcie to około 2 m. W południowym końcu basenu znajduje się mała obrotnica o średnicy 25 m.

W wyniku przebudowy falochronów powstał imponującej wielkości awanport – wykorzystywany obecnie jako obrotnica statków wycieczkowych. Awanport w zasadzie powinien spełniać rolę podobną do wiatrołapu w budynku mieszkalnym. To znaczy wymuszać spokój. Według moich obserwacji falowanie w akwenie portowym przy wiatrach NW się nie zmniejszyło. Być może inwestor i projektant kierowali się innymi przyszłościowymi nie znanymi mi celami.

Od 2012 r. przy nabrzeżu południowym funkcjonuje przystań jachtowa. Stanowiska cumownicze zlokalizowane są przy pomoście pływającym o długości 60 m, zamontowanym do sześciu pali stalowych (o długości 14,5 m i średnicy 50 cm każdy). Pomost cumowniczy tworzą trzy odcinki po 20 m długości i 4 m szerokości każdy. Przy pomostach mieści się od 12 do 15 jachtów (zaprojektowano tutaj 12 stanowisk dla jachtów o długości do 12 m i szerokości 3,5 m oraz zanurzeniu do 1,5 m). Trapy stalowo-drewniane prowadzące na pomosty wyposażone są w barierki.

W części lądowej przystani jachtowej poprowadzono alejkę o szerokości 6 m, o nawierzchni asfaltowej, zakończoną placem manewrowym. Przystań przy nabrzeżu wschodnim wyposażona jest w ciągi piesze wzdłuż promenady, miejsca postojowe dla samochodów, sieć kanalizacji sanitarnej i deszczowej, wodociąg, skrzynki elektroenergetyczne, oświetlenie, budynek socjalny dla zaplecza przystani jachtowej. Budynek Bosmanatu i sanitariatu przystani jachtowej znajduje się w narożniku nabrzeży południowego i wschodniego. Stacja paliw znajduje się w odległości około 200 m od przystani.

Podejście

W panoramie południowego, zielonego brzegu Zalewu Wiślanego port Tolkmicko optycznie raczej tonie. Podchodzenie do Tolkmicka najlepiej zacząć od pławy „TOL” (54º020,8'n i 019º029,9'e) toru głównego Zalewu. Jest to pława świetlna – światło L.fl.10s.

Uwaga! – nie ma już dawnego nabieżnika podejściowego do portu. Punktami orientacyjnymi; są wieża kościelna (w osi kanału portowego) oraz biało-niebieska hala magazynowa przedsiębiorstwa Masfrost po zachodniej stronie basenu portowego. Głębokości toru podejściowego umożliwiają bezpieczne wchodzenie jednostek o zanurzeniu do 2 metrów. Mniejsze jednostki, o zanurzeniu do 80 cm, nie muszą dokładnie trzymać się oznakowanego toru. Większe powinny płynąć w torze, najlepiej po jego nieco głębszej, zachodniej stronie.

Przy podchodzeniu do portu należy unikać leżącej na zachód od portu Mielizny Tolkmickiej, będącej przeszkodą dla jachtów i łodzi o zanurzeniu powyżej 80 cm. Od północy mielizna oznakowana jest pławą kardynalną TOL–N 34. Odradzam wszelkie skróty na przełaj – nie tyle, że za płytko, ale przede wszystkim pełno tu sieci rybackich. Obecnie raczej wirtualny kierunek toru podejściowego do Tolkmicka to 144o. Przed dziobem widzimy wysmukły rurowy komin wystający ponad panoramę zalesionych wzgórz. Komin stoi na prawo od wspomnianego kierunku toru.

■■ W tym budynku urzęduje pani bosman Maryla Kozłowska

■■ Pływające nabrzeże jachtowe ( 15 stanowisk postojowych)

■■ Głowica falochronu wschodniego (nowa)

■■ Piękna rezydencja stacji ratownictwa brzegowego w Tolkmicku

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.