MŚ klasy Mikro

Zagle - - Contents - Rozmawiał Paweł Paterek

Klasa MICRO, sukcesy MAKRO

„ Żagle”: Jak udaje się przez tyle lat utrzymać na światowym szczycie? Piotr Tarnacki: Recepta jest dość prosta, ale nie zawsze łatwa do wykonania. W mojej opinii przepisem na sukces jest dobre zorganizowanie teamu. Musi być wartościowa załoga, tak by każdy wnosił 100 procent swoich umiejętności i doświadczenia oraz bardzo dobry sprzęt. Nasz team 77racing miał w tym roku jasny cel: przygotować jacht w top specyfikacji, startować w każdych regatach klasy Micro oraz ściśle współpracować z producentem sprzętu i teamem trenerskim. Dzięki doświadczeniu Jurka Chodubskiego, Grzegorza Banaszczyka, Michała Surdyna i Bartka Makały, udało się zbudować ekipę, która zawsze znajdywała odpowiedź na moje pytanie jako skipera. To jest bardzo ważne, by nie zostawać z problemem, tylko móc to konsultować. Oczywiście bez naszego głównego partnera, Pani Joanny Dec-galuk i firmy Roca, nie mielibyśmy możliwości tworzenia ekipy 77racing. To już piąty sezon z firmą Roca, za co bardzo dziękujemy! Co cię trzyma przy klasie Micro? Są to jachty dość techniczne, mające dużo regulacji, a zarazem wolne konstrukcyjnie, co pozwala opracowywać lepsze projekty kadłuba, płetw, masztów i żagli. Wszystkie te aspekty połączone z dobrym zgraniem załogi, dają radość żeglowania i ciągłych poszukiwań nowinek technicznych, oczywiście w ramach restrykcyjnych przepisów klasowych. Czy polski sprzęt wciąż jest dobry? Nasz jacht „Roca-stawo” to skonstruowana i wyprodukowana przez Grzegorza Banaszczyka z Windyacht-u, karbonowa jednostka Flayer Proto. Oceniam, że są to obecnie najlepsze jachty, co potwierdzają rezultaty na mistrzostwach świata. Nasz team i załoga Piotra Ogrodnika dominowały. W przypadku żagli od 2016 roku współpracujemy z marką North Sails, która przygotowała dla nas bardzo dobre zestawy. Dało nam to możliwość doboru odpowiednich żagli do warunków panujących we Francji.

Polskie załogi mają bardzo dobry sprzęt, dostępność do jachtów, najlepszych żagli takich marek jak North Sails, Ocean Sails. Jakie są perspektywy rozwoju klasy? Stan jest stabilnmy. Mamy 15 – 20 dobrych jachtów, z czego na mistrzostwach świata wystartowało z sukcesami sześć załóg. Wszystkie teamy znalazły się w TOP 20, co jest sukcesem. Świetnie żeglował Daniel Dołęga na „Euroshipping” czy Bartek Piotrowski na „Auto Bruno”. Co do rozwoju w Europie, to 68 jachtów na starcie w mistrzostwach świata uważam za dobry wynik, obrazujący możliwości żeglarzy w Europie. A twoje plany? Sezon 2018 zapowiada się dość ciekawie, ponieważ w dniach 11-17 sierpnia mistrzostwa świata odbędą się w Polsce, w Świnoujściu. Bardzo bym chciał dobrze się przygotować do tej imprezy i obronić tytuł mistrza świata.

Polscy żeglarze od trzydziestu lat odnoszą sukcesy w klasie Micro. Słyniemy także z projektowania i budowy jachtów, szycia żagli i produkcji masztów do tej klasy. Dominatorem sportowym stał się Piotr Tarnacki, który po raz siódmy wywalczył tytuł mistrza świata. We francuskim Annecy ze srebra cieszyła się ponadto załoga Piotra Ogrodnika. W przyszłym roku mistrzostwa świata odbędą się w Polsce.

■■ Dwie polskie załogi na podium mistrzostw świata w Annecy

■■ Od lewej stoją: Piotr Tarnacki, Grzegorz Banaszczyk i Bartosz Makała

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.