Polska Ekstraklasa Żeglarska

Zagle - - Contents -

Sopot górą!

Polska Ekstraklasa Żeglarska jest pomysłem na zaktywizowanie klubowego środowiska żeglarskiego w całym kraju. Tegoroczny cykl składał się z czterech imprez, podczas których rywalizowano w systemie przesiadkowym na monotypowych jachtach Delphia 24 One Design oraz TOM 28. Jednym ze współorganizatorów naszej żeglarskiej ligi jest Rafał Sawicki, który w tym sezonie może jednocześnie szczycić się tytułem klubowego mistrza Polski.

– Z roku na rok poziom ekstraklasy rośnie. Dołączają się nowe zespoły w barwach których żeglują naprawdę świetni zawodnicy jak Marek Stańczyk, Patryk Zbroja znani z tras match racingowych, czy też Tymon Sadowski, który w ubiegłym roku był mistrzem polski ORC – mówi Rafał Sawicki. – Dla Yacht Club Sopot jest to naprawdę duże wyzwanie, gdyż naszą filozofią od samego początku uczestnictwa w Ekstraklasie jest udział w załodze zarówno żeglarzy z wyczynową przeszłością, jak i tych, którzy ze sportem nie mieli nic wspólnego. Takie połączenie, przy rosnącym poziomie całej Ligi sprawia, że musimy wspiąć się na wyżyny umiejętności. Jednak dzięki temu po całym sezonie mogę śmiało powiedzieć, że w naszym zespole nie ma już amatorów.

Polska Ekstraklasa Żeglarska ma już dwuletnią historię i trochę okrzepła. - Niestety jeszcze nie przyjęła się w kraju – ocenia Rafał Sawicki. – Moim zdaniem problemem nie jest Ekstraklasa sama w sobie, ale brak wystarczająco mocnego środowiska klubowego w Polsce. W kraju istnieją szkółki żeglarskie, a nie kluby z prawdziwego zdarzenia. Może to niepopularna teza, ale niestety kluby to tylko sekcje sportowe skupione na rywalizacji dzieci i młodzieży. Poza tym niewiele się dzieje. Dopóki oddolnie nie zmienimy podejścia do życia klubowego, Ekstraklasa będzie miała problemy. Ważna jest praca klubowa. Yacht Club Sopot ma zaledwie dwa lata. Założyliśmy go po to, aby zaktywizować szerokie środowisko żeglarzy w każdym wieku i na każdym poziomie. Startujemy w regatach w Polsce i zagranicą, na małych łódkach jak Delphia24 OD, TOM28, J/ 70, ale i na wielkich oceanicznych potworach jak Volvo Open 70. Mamy za sobą starty w regatach jak Fastnet Race czy Heineken Regatta. Organizujemy też takie imprezy jak Dzień Dziecka, Dzień Ojca czy Floating Party, gdzie przede wszystkim liczy się dobra zabawa, a sport przewija się tylko w rozmowach. Organizujemy klubowe spotkania towarzyszące i staramy się integrować naszych członków. To wszystko działa na tyle dobrze, że potem łatwiej jest nam organizować duże projekty sportowe.

Polska Ekstraklasa Żeglarska przyciąga nowe załogi. – Format rywalizacji ligowej jest moim zdaniem znakomity – uważa Rafał Sawicki. – Duża liczba krótkich wyścigów, które można organizować blisko brzegu, sprawiają, że widowisko staje się bardziej atrakcyjne. Wyścigi są czasem ciekawsze niż w match racingu, gdyż zamiast dwóch łódek na takiej samej krótkiej trasie mamy ich sześć. Wyniki podawane są na bieżąco w ligowej tabeli, wszystko jest czytelne i przejrzyste. Jest to idealny format do propagowania żeglarstwa sportowego. Minusy? Frekwencja! Będę bardzo szczęśliwy, jeśli doprowadzimy do 18-zespołowej ligi, do której, aby się dostać, trzeba będzie przejść przez

Załoga Yacht Clubu Sopot z Rafałem Sawickim za sterem została klubowym mistrzem Polski na rok 2017. O medale walczono przez cały sezon w Sopocie, Świnoujściu, Gdyni i Szczecinie. W całym cyklu sklasyfikowanych zostało 12 klubów.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.