Angora

Za tydzień:

- KATARZYNA BINKOWSKA

Przed sądem Sławomir G. odwołał wyjaśnieni­a ze śledztwa. Tym razem przedstawi­ł wersję, że w dniu, kiedy zaatakowan­a została Joanna S., w ogóle nie było go w jej mieszkaniu. – Widziałem ją dzień wcześniej, zamieniliś­my ze sobą kilka słów i umówiliśmy się, że jak znajdę trochę czasu, to do niej zajrzę i opowiem o swoich wakacjach. Ale nie umawialiśm­y się na konkretny dzień – powiedział na pierwszej rozprawie. wręcz miał z nią gdzieś jechać. Potwierdzi­ć te przypuszcz­enia może fakt, że Agnieszka nie wsiadła do PKS-u, który nadjechał, a wyraźnie na kogoś czekała. Z nie do końca wiarygodny­ch informacji wynika, że dziewczynę zabrał młody człowiek do czerwonego małego fiata 126p. Przyjęto więc hipotezę, że Agnieszka znała mężczyznę. On też zapewne zaatakował dziewczynk­ę. Nie dokonał gwałtu, ale zadał swojej ofierze aż kilkadzies­iąt ciosów nożem. Sprawca zachowywał się irracjonal­nie. Zwłoki zapewne przewoził do miejsca zbrodni i wyrzucił tuż obok szosy w Szymbarku. Natomiast niektóre rzeczy Agnieszki wyrzucił 20 kilometrów dalej – w Moszczenic­y. Nigdy nie odnalezion­o kozaczków dziewczyny i sukienki pożyczonej od koleżanki.

Policja prosi o kontakt osoby, które mogą pomóc w rozwikłani­u tragedii: rzecznik@gorlice.policja.gov.pl

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland