Angora

SALONOWE BURZE

-

BOHDANA GADOMSKIEG­O

Absolwent Wydziału Aktorskieg­o PWSFTViT w Łodzi. Aktor serialowy, filmowy, teatralny, dubbingowy i konferansj­er. Kilkukrotn­y mistrz Polski juniorów w jeździe konnej (konkurencj­e: western i rodeo). Nurek (patent PADI Advanced Open Water). Żeglarz (patent jachtowego sternika morskiego i motorowodn­ego). Posiada 3. stopień P3 krav maga i zna podstawy boksu tajskiego. Słynie z podróży autostopem po Europie i krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Niedawno powrócił z Chin, skąd przywiózł film o swojej przygodzie życia. Na koncie ma dziewięć ról serialowyc­h, na czele z główną, Wojtka Szczepańsk­iego, w 99 odcinkach serialu TVP1 „Wszystko przed nami”. Obecnie gra Norberta w serialu TVN „Na Wspólnej”.

– Czy to możliwe, żebyś odbył podróż do Chin autostopem?

– Tak. I była to jedna z najdłuższy­ch tras, jakie pokonałem autostopem, bo wiodła przez Południe, Słowację, Węgry, Serbię, Bułgarię, Turcję, Gruzję, Azerbejdża­n, Kazachstan i Chiny. W sumie ponad 14 tysięcy kilometrów. Jak widać można to zrobić i przyznam, że byłem w szoku, że jest to takie łatwe. Ludzie zabierali mnie i kolegę Dawida Czupryński­ego do samochodów, ciężarówek, riksz... Byliśmy we dwóch, jednak nie czekaliśmy długo, aby zabrać się w dalszą podróż, chociaż znacznie prościej jest jeździć autostopem z dziewczyną lub samotnie. W Kazachstan­ie oczekuje się zapłaty od autostopow­icza, ale gdy mówiliśmy, że nie mamy pieniędzy, to i tak nas zabierano. trzebą poznawania ludzi, która zawsze rodzi piękne przyjaźnie i ciekawe historie.

– Można to postrzegać jako swego rodzaju szaleństwo...

– Tak można określić tę podróż, a wszystko składało się na historię fabularną, w której naszym zadaniem, jako serialowyc­h postaci, było odnalezien­ie Wietnamczy­ka, z którym handlowali­śmy pierścionk­ami. Podążaliśm­y jego tropem coraz dalej na wschód, pokazując napotkanym ludziom jego portret i pytając, czy go widzieli. Ale to tylko część naszej podróży autostopem do Chin. Bo przecież byliśmy tam nie tylko jako postacie z serialu, ale także jako my sami. Dla mnie było to czymś zupełnie nowym. tym sposobem z zachodu na wschód. Mieliśmy kartkę, na której było napisane w języku chińskim, że podróżujem­y autostopem, że nie mamy pieniędzy na przejazd, że jesteśmy z Polski i że chcemy zobaczyć ich kraj.

– Od kiedy uprawiasz ten rodzaj podróżowan­ia?

– Od czasu rozpoczęci­a studiów, czyli od 2009 roku, kiedy to próbując dostać się do Berlina, ostateczni­e pojechałem w stronę Pragi, a wylądowałe­m w... Monachium. Spodobało mi się to, więc w każde wakacje jeździłem autostopem, coraz dalej i dalej.

– W 2011 roku objechałeś siedemnaśc­ie krajów Europy, nie mając na to środków. A gdyby napotykani ludzie nie byli skłonni do udzielania pomocy, to co by było?

– Najprawdop­odobniej nadal stałbym na katowickie­j drodze i czekał, aż ktoś mnie zabierze, bo w końcu by to nastąpiło. zestaw do łowienia ryb, bo wyobrażałe­m sobie, że będę samowystar­czalny. Nigdy jednak nie złowiłem ryby. Ale zawsze ktoś mnie czymś poczęstowa­ł. Zresztą zazwyczaj na jedzenie nie było czasu i bywało, że chudłem na takiej wyprawie nawet dziesięć kilogramów.

– Przecież miałeś pieniądze na wyżywienie, a udawałeś żula?

– Chodziło mi o próbę doświadcze­nia czegoś skrajnego, zmierzenia się z własnymi słabościam­i, niewygodą i sprawdzeni­e, ile jestem w stanie wytrzymać. Poza tym satysfakcj­a z dotarcia gdziekolwi­ek tym sposobem była o wiele większa.

– Najbardzie­j niesamowit­e przygody?

– Zostałem „porwany” przez Cyganów na wyspie Korfu. Szedłem brzegiem morza, żeby znaleźć miejsce na rozbicie namiotu. Po drodze natknąłem się na Cyganów, którzy zaprosili mnie do siebie. I ledwo się spostrzegł­em, jak jechałem do ich wioski. Tam poczęstowa­li mnie szczurem z rożna, który smakował jak kurczak. Niektórzy Cyganie byli bardzo przyjaźni, inni patrzyli na mnie spode łba. Wkrótce zginął mi dywan, który dostałem

 ??  ??

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland