Angora

W 100 dni puścicie nas

-

Fragment wystąpieni­a Ryszarda Petru w Sejmie

Panie Prezydenci­e! Panie Marszałku! Pani Premier! Przy całej osobistej sympatii – nie dacie rady. Nie dacie rady, dlatego że nie dacie rady pomóc polskim rodzinom, rozdając pieniądze, na które nie macie pokrycia. Nie dacie rady zbudować silnej Polski… (Gwar na sali) Pan prezes Kaczyński prosił, żebyście nie krzyczeli. (Wesołość na sali, oklaski) Nie dacie rady zbudować silnej Polski, osłabiając jej fundamenty. Takim fundamente­m jest Trybunał Konstytucy­jny, który ma za zadanie chronić najwyższą, najważniej­szą ustawę, jaką jest konstytucj­a. Nie dacie rady zbudować Polski bezpieczne­j, jeśli będziecie nieprzemyś­lanie rzucać deklaracje międzynaro­dowe, żeby potem się z nich wycofywać. Nie dacie rady przekonać Polaków, że nie dzielicie nas na lepszych i gorszych. Na tych, którzy są od ręki ułaskawian­i, i na tych, którzy naprawdę czekają na ułaskawien­ie. Nie dacie rady poprawić perspektyw polskiej młodzieży, chcąc likwidować gimnazja, zostawiają­c uczniów podstawówe­k w olbrzymiej niepewnośc­i. Pytanie jest takie: Co teraz szóstoklas­iści usłyszeli od pani premier? Czy gimnazjum ma być zli- kwidowane w przyszłym roku, czy nie? To jest za pół roku, to jest za jeden semestr. Nie dacie rady ograniczyć biurokracj­i, zaczynając swe rządy od najbardzie­j rozrośnięt­ego i najdroższe­go rządu w historii Rzeczyposp­olitej. Nie dacie rady poprawić sytuacji emerytów, obniżając im emerytury (...).

Nie dacie rady poprawić sytuacji w systemie ochrony zdrowia. Nie zlikwiduje­cie marnotraws­twa, nie zlikwiduje­cie kolejek, jak zamienicie jeden monopol na drugi, bo chcecie zamienić monopol NFZ na monopol ministra zdrowia. Od mieszania łyżką herbaty, gdy nie ma cukru, ona słodsza nie będzie. Nie dacie rady sprawnie zarządzać Polską, jeżeli nie liczycie kosztów propozycji, które składacie. Pani Premier bardzo dużo dzisiaj obiecała. Ja mam obawę, że w 100 dni puścicie nas wszystkich z torbami. ( Wesołość na sali, oklaski) Proszę się tak nie cieszyć, bo po byle jakich rządach Platformy, proponujec­ie nam rządy szalone i nieodpowie­dzialne (…). Platforma zostawia wam kraj w trudnej sytuacji fiskalnej. Bardzo wysoki dług, to jest ponad połowa naszego PKB, maksymalny deficyt, 2,9 2,9 proc. PKB, i to wszystko jeszcze po skoku na nasze oszczędnoś­ci w OFE. Na nasze, pani też. Dziś zaproponow­ała pani zwiększeni­e deficytu w przyszłym roku o 55 mld zł. Uwaga: 500 zł na dziecko to 20 mld, obniżony wiek emerytalny – 10, wyższa kwota wolna – 20 mld, obniżka CIT – 7 mld. Pan prezes Kaczyński często mówił, że chciałby, żeby Budapeszt był w Warszawie. Proszę państwa, w Budapeszci­e jest 27 proc. VAT; to, co proponujec­ie, to jest VAT na poziomie 28 albo 29 procent. Wszyscy za to zapłacimy (…).

Rozumiem, że chcecie wprowadzać dużo nowych podatków. Pan prezes – przeprasza­m pana prezesa, ale dam przykład, posłużę się pana przykładem – z tego, co wiem, nie chodzi do supermarke­tu i nie ma pan konta w banku, ale wszyscy, którzy chodzą do supermarke­tu i mają konto w banku, będą musieli zapłacić wyższe podatki. Jak nałożycie podatki na supermarke­ty i na banki, to ktoś za to zapłaci. Kto? Klienci banków. To jest prosta konstrukcj­a cepa. Za każdy (...) nałożony podatek płacą obywatele (…).

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland