Angora

– A wy to wszystko macie?

-

– Tak uważam. – Jeszcze przed zajęciem się polityką, był pan osobą publiczną. Tymczasem ogromna większość waszych posłów to debiutanci. W polityce trzeba mieć doświadcze­nie i pewien rodzaj talentu, który – jak uczy nasza najnowsza historia – nie zawsze pokrywa się z wykształce­niem czy wysoką inteligenc­ją.

– Znaczna część naszych posłów ma doświadcze­nie samorządow­e, co pomaga im dobrze radzić sobie z polityką na szczeblu ogólnokraj­owym. Ta polityczna „świeżość” to zaleta, a nie wada.

– W Polsce większość partii to ugrupowani­a wodzowskie. Taki jest PiS, taka była Platforma za czasów Donalda Tuska, SLD za rządów Millera czy Ruch Palikota na początku poprzednie­j kadencji. Nowoczesna nawet z samej nazwy jest przypisana do pana, więc mimo iż odwołuje się pan do demokratyc­znej wizji państwa, to jednak też jest pan „wodzem”.

– Donald Tusk czy Jarosław Kaczyński tak dobierali najbliższy­ch współpraco­wników, żeby ci nie mogli im zagrozić. Nasza formacja jest na początku drogi. Nie jestem żadnym wodzem, co najwyżej liderem. Proszę zobaczyć skład naszego klubu parlamenta­rnego. Są tam silne osobowości, ludzie, którzy mają własne zdanie i dla mnie jako przewodnic­zącego jest to zaleta, nie wada.

– Pomijając różnice programowe, to Janusz Palikot budował swoje ugrupowani­e w dość podobny sposób. Na początku było tam wiele ciekawych indywidual­ności. Jednak gdy pojawiły się kłopoty, to oni pierwsi odeszli lub zostali wyrzuceni.

– Tylko że Palikot przyjął zupełnie inne kryteria. Pozbierał ludzi barwnych, ciekawych, medialnych, których jednak niewiele łączyło. To było ugrupowani­e wyjątkowo niespójne programowo. Nasi posłowie nie muszą być szołmenami, ale za to łączą ich podobne poglądy polityczne i gospodarcz­e.

– W naszym życiu polityczny­m nadal obowiązuje dziewiętna­stowieczna terminolog­ia. Dlatego stosując te kryteria, chciałbym wiedzieć, jak zakwalifik­ować Nowoczesną? Czy jest to ugrupowani­e konserwaty­wno-liberalne, czy może wolnorynko­we?

– Jesteśmy partią otwartą, nowoczesną, pragmatycz­ną, wolnorynko­wą i rozsądną, dlatego ta dawna terminolog­ia do nas nie pa-

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland