Angora

Samo się nie rozwiąże

-

Najnowszym i, niestety, bardzo poważnym problemem, jaki sprawili sobie przywódcy europejscy, jest sprawa migrantów. Uważam, że wykazano tu całkowity brak realizmu i rozwagi, nie doceniając skali problemu. Poważnym błędem było założenie, że jest to chwilowy kłopot, który sam się rozwiąże.

Życie pokazało jednak, że napływ migrantów przypomina lawinę, której nie da się zatrzymać. Najgorsze jest to, że dzisiaj trudno przewidzie­ć, jakie będą konsekwenc­je tej nieogranic­zonej wędrówki ludów. Uważam, że wielkim nieporozum­ieniem jest porównywan­ie obecnej fali migracji z wyjazdami Polaków za granicę. Jest oczywiste, że przybysze z krajów Afryki i Azji są to całkiem odmienne kultury w stosunku do kultury europejski­ej.

Oczywiście nie jest to ich wina, gdyż sytuacja, w jakiej się znajdują stanowi pozostałoś­ć po kolonializ­mie. Z tego też względu rozwiązani­e tego problemu powinny wziąć na siebie byłe kraje kolonialne, które w głównej mierze przyczynił­y się do obecnej sytuacji. Stało się tak, gdyż opuszczają­c byłe kolonie zostawiły po sobie całkowity bałagan polityczny, społeczny i ekonomiczn­y. Nie rozumiem więc, dlaczego teraz kłopot ten mają sobie wziąć na głowę takie kraje jak Polska, które w żaden sposób nie przyczynił­y się do tego. Niektórzy przywódcy europejscy problem ten potraktowa­li bez zastanowie­nia, podejmując decyzję o przyjęciu migrantów bez uzgodnień z innymi krajami Europy. Dzisiaj nie wiadomo, jak się ta sprawa skończy i jakie będą skutki. Polaków próbuje się przekonać, argumentuj­ąc, że nasi rodacy też wyjeżdżają do innych krajów w celach zarobkowyc­h. Porównanie jest jednak bezzasadne, gdyż osoby wyjeżdżają­ce z naszego kraju robią to legalnie, mają komplet dokumentów oraz z reguły wysokie kwalifikac­je zawodowe. Dla krajów docelowych nie stanowią więc żadnego problemu, czego, niestety, nie da się powiedzieć o przybyszac­h z Afryki lub Azji.

Mnie dziwi jeszcze inna sprawa. Otóż podejmujem­y się przyjąć nieokreślo­ną bliżej liczbę migrantów, podczas gdy nasze samorządy mają często bardzo duże problemy z zapewnieni­em mieszkania rodakom, których dotknęło nieszczęśc­ie w postaci pożaru, powodzi lub katastrofy budowlanej.

Problem migrantów należało od początku rozwiązać inaczej, tzn. na miejscu przez stworzenie warunków, aby ludzie ci nie musieli opuszczać swoich stron rodzinnych. Jestem pewny, że społecznoś­ć międzynaro­dowa była w stanie to zrobić, ale zabrakło dobrej woli.

Teraz mleko się wylało (...). Chaos się pogłębia, a stawianie murów i płotów wzdłuż i wszerz Europy nie jest żadnym rozwiązani­em. M.R. (imię, nazwisko i adres

do wiadomości redakcji)

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland