Niemcy obwiniają Polaków o brudne powietrze

Angora - - A To Polska Właśnie - MAŁGORZATA GRABOWSKA

Samogoszcz jest siedzibą parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętej Jadwigi Śląskiej. Jest jedną z najstarszych parafii w okolicy. Jej początki datowane są na 1339 rok. Istnieją przypuszczenia, że parafia została założona już w początkach XIII wieku, ale brak na to dowodów. Świątynia murowana, jednonawowa, w stylu neogotyckim została zbudowana w latach 1863 – 1864 według planu Henryka Marconiego, jej fundatorem był hrabia Stanisław Zamoyski i jego żona Róża z domu Potocka. Fot. Mirosława Kamińska

W 1977 r. otwarto podziemną trasę turystyczną w Sandomierzu (470 metrów długości). Pomieszczenia wydrążone przez kupców w okresie od XIII do XVI wieku służyły jako magazyny i składy. Na trasie znajdują się 34 komory i sieć korytarzy na kilku poziomach, z których najgłębszy (tzw. chodnik górniczy) sięga 12 m, a na głębokości 9 m znajduje się tzw. komora łukowa.

Fot. Bogusław Grodecki

Na dziedzińcu Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki stoi pomnik Adama Mickiewicza. Wykonał go Józef Petruk, wzorując się na monumencie wieszcza, jaki w 1859 roku stanął przy kościele św. Marcina. W kamieniu wykonał go w Paryżu Władysław Oleszczyński i był to pierwszy na świecie pomnik poety. W 1904 roku został przeniesiony na dziedziniec PTPN, a przy św. Marcinie stanął odlew w brązie (wykonał go Władysław Marcinkowski). Oba zniszczył okupant niemiecki w 1939 roku. Drugi pomnik Mickiewicza w Poznaniu odsłonięto w 1960 roku, jego autorami są Bazyli Wojtowicz i Czesław Woźniak.

Fot. Adam Marlewski Byłeś w ciekawym miejscu, napisz:

awojtowicz@angora.com.pl

Okazuje się, że w Görlitz epizodycznie panuje bardzo wysokie stężenie smogu – największe w Saksonii. Na drugim miejscu znajduje się Zittau. Niemcy obwiniają o to Polaków...

Ostatni tydzień trochę nas rozpieścił pod względem pogody. Wraz z nadejściem lekkich mrozów niebo się przejaśniło, a słońce kusząco wyciągało na spacer. Taka pogoda, zwłaszcza bezwietrzna, jest zdradliwa i niebezpieczna. Pod koniec ubiegłego tygodnia dzienny limit zawieszonych w powietrzu szkodliwych pyłów PM10 na terenie Görlitz został przekroczony i wskazywał 96 mikrogramów na metr sześcienny powietrza. Zaraz za nim znalazło się Zittau z wynikiem 86 μg/ m . Warunki pogodowe nie pomagały zminimalizować zanieczyszczenia i przez kilka dni wyniki pomiarów nie różniły się rażąco. W Unii Europejskiej dzienna dopuszczalna norma wynosi 50 μg/m . Europejska Agencja Środowiskowa ustaliła, że norma może zostać przekroczona maksymalnie 35 dni w roku.

Choć Niemcy bardzo dbają o powietrze, czasami są bezradni. Normy przekraczane są raczej epizodycznie i zawsze wywołują skrajne emocje, z którymi często występuje fala krytyki w kierunku wschodnich sąsiadów, czyli Polaków. Po informacji z Państwowej Agencji Środowiska w Saksonii o zanieczyszczonym powietrzu w Görlitz i Zittau w internecie posypały się komentarze. Dość nieprzychylne. lnternauci uważają, że duża część winy leży po polskiej stronie, gdzie normy nie są tak restrykcyjnie przestrzegane jak w Niemczech. Przytoczymy kilka wpisów zamieszczonych pod informacją o pyłach w niemieckich mediach... „Wszyscy wiedzą, skąd u nas takie stężenie”; „Byłoby wspaniale, gdybyśmy dbali bardziej o strefę środowiskową, a nie cierpieli z powodu polskiego brudu”; „Zaskoczeni? Trzeba nie tankować na polskich stacjach benzynowych!”; „To polskie pyły!”; „To przez Polaków. Wznowić kontrole na granicy! Także spalin...”, czy po prostu „Miasto graniczne...”.

To, że Polacy oddychają najgorszym powietrzem w Unii Europejskiej, jest oczywiste. Na mapie Europy jesteśmy brunatną plamą ostrzegawczą. Normy przekraczane są u nas notorycznie. Przygraniczne miasta wydają się bezradne wobec tego problemu i mają do nas pretensje.

Nr 8 (20 II). Cena 2,50 zł

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.