Szydło znów się rozbiła w drodze do domu!

Angora - - Gadu, Gadu, Gadu -

Po ostatnim wypadku Beaty Szydło (55 l.) wydawało się, że już nigdy do takiej niebezpiecznej sytuacji nie dojdzie. A jednak! Kolumna wioząca wicepremier znów miała kolizję. Doprowadzili do niej funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa... Beata Szydło jechała z Częstochowy, gdzie spotkała się ze związkowcami z „Solidarności”, do domu w kolumnie SOP. Tworzyły ją dwa samochody: pancerne bmw wiozące wicepremier i ochronne audi.

Auta zjechały z trasy S1 i jechały w stronę Oświęcimia. Aż do przejścia dla pieszych w miejscowości Imielin. Gdy osobowy peugeot zatrzymał się, żeby przepuścić przechodzące przez pasy dziecko, jadące za peugeotem samochody kolumny Szydło nie dały rady wyhamować i doszło do kolizji. Jadące jako pierwsze bmw uderzyło w peugeota, a w bmw z impetem wbiło się audi ochrony.

„Dziękuję za troskę, wszystko OK. Była drobna stłuczka, nikomu nic się nie stało. Rozbite lampy i zderzaki. Uważajcie na drogach, bo deszcz i ślisko” – napisała na Twitterze wicepremier.

To nie pierwszy drogowy incydent władzy. Jeszcze jako premier Beata Szydło w lutym 2017 r. trafiła do szpitala z pękniętym mostkiem, gdy jej limuzyna wylądowała na drzewie. Także inni rządzący Polską politycy nader często uczestniczą w kolizjach. Sytuację miała zmienić reforma służb. Wygląda jednak na to, że poza nazwą – Biuro Ochrony Rządu przemianowano na Służbę Ochrony Państwa – nic się nie zmieniło. – Od kiedy wprowadzono te „reformy”, w służbach dzieje się coraz gorzej – mówi „Faktowi” były szef BOR gen. Marian Janicki (57 l.). MAR

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.