Maria Delaperrière, czyli patriotyzm słowa

Laureatka Konkursu „Wybitny Polak we Francji” w dziedzinie kultury

Angora - - Diamenty Polonii -

cam do Norwida, Conrada, Herlinga-Grudzińskiego – stawiających pytania, te najważniejsze, na które musimy sami sobie w życiu odpowiedzieć. OCHODZI z Krakowa, studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nic nie wskazywało na to, że opuści Polskę. – Wyjechałam do Francji po ukończeniu polonistyki, by zebrać materiały do pracy doktorskiej na temat relacji polsko-francuskich. Zamierzałam powrócić do kraju, ale losy osobiste potoczyły się inaczej – wspomina. Czy nie brakowało jej Polski i ojczystego języka? Z czasem przekonałam się, że będąc za granicą, mogę zrobić wiele dla kraju. Zaczęłam wykładać literaturę polską w INALCO. Mój mąż, Francuz, poznał język polski i pokochał naszą kulturę do tego stopnia, że obecnie sam przekłada polskie teksty na francuski. Tak więc zanurzeni jesteśmy w polskości na co dzień – żartuje pani Maria.

Przypadek Marii Delaperrière rewiduje schematyczny wizerunek polskiego emigranta zmagającego się w obcym kraju z barierą językową. Udowadnia też, że jeśli się czegoś bardzo pragnie, ma się talent i kroczy własną drogą, wszystko jest możliwe. Pani Maria zawdzięcza swą pozycję polszczyźnie – czyż to nie wspaniały paradoks i swoisty rewanż za pokolenia Polaków, którzy imali się najgorszych prac, żeby przeżyć za granicą? – Nigdy nie myślałam o karierze w dosłownym tego słowa znaczeniu – mówi. – Gdy pisałam doktorat o polskich awangardach, robiłam to dla własnej przyjemności. Nie wiedziałam nawet o istnieniu polonistyki w INALCO.

Czy w trakcie pobytu we Francji spotkała się z trudnościami z racji swojego pochodzenia? Rodacy Napoleona lubią tropić ślady obcego akcentu... – Wiadomo, że przeszkody pojawiają się w zależności od środowiska, w którym przebywamy. Ponieważ od początku pracowałam w międzynarodowym środowisku uniwersyteckim (na mojej uczelni wykłada się ponad 90 języków), nie spotkałam się z tego typu trudnościami.

Maria Delaperrière nigdy nie zapomina o Polsce, nawet gdy pracuje społecznie – pełni dziś funkcję sekretarza generalnego Polskiego Towarzystwa Historyczno-Literackiego przy Bibliotece Polskiej w Paryżu. Biblioteka, założona przez uchodźców Wielkiej Emigracji po upadku powstania listopadowego z księciem Adamem Czartoryskim na czele, to prawdziwy pomnik polskiej kultury. Mimo trudności finansowych i organizacyjnych Towarzystwo przygotowuje bogaty program imprez promujących osiągnięcia naszych artystów i naukowców, starając się wplatać

Fot. © Marta Kohler

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.