Agnieszka Radwańska

Angora - - Życie Po Życiu -

Rafael Nadal znów kontuzjowany. Roger Federer zmęczony. Szarapowa przygaszona, a Radwańska zakończyła już karierę. Wiele wskazuje na to, że na naszych oczach kończy się pewna epoka w tenisie...

– Lekarz powiedział, że nie powinienem grać, bo w przeciwnym razie może dojść do zerwania, a to byłaby już bardzo poważna sprawa. A ja naprawdę tego nie chcę – tłumaczył Rafael Nadal, który z powodu urazu mięśni brzucha wycofał się w ostatniej chwili z turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu. To miał być pierwszy turniej Hiszpana od 7 września, kiedy to nie dokończył półfinału US Open (z Juanem Martinem del Porto).

– Wspaniale było pobyć tu przez kilka dni i potrenować z chłopakami. Cieszyłem się tym i tenisowo czułem się lepiej. Od kilku ostatnich dni odczuwam jednak ból brzucha, zwłaszcza podczas serwowania – mówił w Paryżu Hiszpan, którego absencja w hali Bercy kosztowała utratę pierwszego miejsca w rankingu ATP na rzecz Novaka Djokovicia.

Jest w tym coś symbolicznego, bo niespełna dwa lata temu problemy Djokovicia i Andy’ego Murraya pomogły Nadalowi i Rogerowi Federerowi. Pod koniec 2016 roku nękani kontuzjami dwaj starzy mistrzowie wydawali się mieć – kolokwialnie mówiąc – bliżej niż dalej do końca pełnych sukcesów karier.

US Open 2016 Szwajcar oglądał w telewizji, bo po Wimbledonie ogłosił, że wycofuje się z gry do końca sezonu, żeby podleczyć operowane wiosną kolano. Kłopoty zdrowotne dopadły również Hiszpana. Kontuzja nadgarstka zmusiła go do wycofania się z Roland Garros (w trakcie), opuścił również Wimbledon. Wrócił co prawda na korty, a w Rio de Janeiro udało mu się nawet wywalczyć złoty medal olimpijski (w deblu), za to turniej w Nowym Jorku zakończył na 1/8 finału, przegrywając pięciosetową batalię z Francuzem Lucasem Pouille’em.

Po US Open Nadal dotarł jeszcze do ćwierćfinału w Pekinie, ale turniej w Szanghaju zakończył już po pierwszym meczu, po czym ogłosił, że kończy sezon. Oprócz nadgarstka dokuczały mu również stopy i kolana.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.