Zbić z

Angora - - Ojczyzna Polszczyzna | Podstępne Słówka - MARCIN WILCZEK

– Piszę do Pana w sprawie powiedzenia „zbić z pantałyku”, czyli „zbić kogoś z tropu, wywołać czyjeś zmieszanie”. Co to jest ten „pantałyk”? (e-mail nadesłany przez internautkę z Katowic; imię, nazwisko oraz adres internetowy do wiadomości mojej i redakcji).

O co naprawdę chodzi z pantałykiem, tego do końca powiedzieć nie można. Na dość jednak prawdopodobne (dla mnie niezwykle przekonujące) znaczenie i etymologię tego słowa natrafiłem w tekście zamieszczonym w nr. 350. „Poradnika Językowego” z 1977 roku (s. 271 – 275). I teraz dzielę się tą wiedzą z Państwem.

Tekst pt. „Zwrot zbić z pantałyku, stpol. i gwarowe patołęcz, patołąk oraz nazwisko Patołąk (XVII w.)” napisał Eugeniusz Mośko, z zamiłowania etymolog amator, który w ciągu życia na własną rękę poszukiwał informacji o pochodzeniu mało znanych słów i wyrażeń, wzbudzając tym nierzadko podziw i uznanie językoznawców.

Przytaczam przemyślenia nieżyjącego od 40 lat autora na temat pochodzenia i definicji słowa pantałyk nie bez powodu. Po pierwsze, chcę zaspokoić ciekawość wszystkich zainteresowanych ową kwestią (z internautką na czele), którzy od lat na próżno szukają w słownikach jakichś szczegółów dotyczących tego wyrazu.

Po drugie zaś, apeluję do leksykografów, którzy w przyszłości będą przygotowywać nowe wydania słowników, by odważyli się wreszcie napisać, co naprawdę znaczy pantałyk.

Przede wszystkim wspomniany autor zadaje kłam dość powszechnemu mniemaniu, że ów frazeologizm zapożyczyła polszczyzna z języków wschodniosłowiańskich (ros. сбить с панталыкy zbić z pantałyku, białorus. збіць з панталыку zbić z pantałyku, ukr. збити з пантелику zbić z panteliku). Twierdzi, że było... odwrotnie, tzn. że to z polszczyzny do języka rosyjskiego przeniknęło powiedzenie zbić z pantałyku.

Za pierwotną postać omawianego powiedzenia Eugeniusz Mośko uznaje zwrot zbić z patołęku.

„Dawni Sarmaci czy Lechici – pisze Mośko – posługiwali się patołękiem albo patołęczą. Niewątpliwie istniały po temu liczne okazje: toczono bitwy na palcaty, grywano w palanta, może i w gry podobne do golfa, krykieta itd. Zapewne nieraz popisywano się zręcznością, żonglując piłką podbijaną za pomocą laski – patołęku”.

Na taki kij do podbijania piłki w tej grze nasi przodkowie mówili najpierw podbijak lub z włoska palant (później dopiero nazwano tak samą grę) albo właśnie patołąk.

„Piłkę, którą przeciwnik w grze podbijał – wyjaśnia dalej autor – można mu było zbić z patołęku podobnie jak to dziś robi z krążkiem hokeista na lodzie czy laskarz na trawiastym boisku do gry w golfa. Piłka także spadała z patołęku przy nie dość zręcznym żonglowaniu nią. Wybicie komuś piłki podbijanej kijem albo laską dezorientowało i deprymowało, wprawiało go w zmieszanie, słowem – zbijało z tropu, dlatego z czasem cały zwrot nabrał znaczenia przenośnego. Znaczenie przenośne pozostało również wtedy, gdy sama gra straciła na popularności i zaczęła odchodzić do lamusa historii wraz z pokoleniami, które w nią grywały”.

Z czasem owo powiedzenie przestało być odnoszone do realnej sytuacji gry w palanta lub innej zabawy z wykorzystaniem tego przyrządu, czyli kojarzone z podbijaniem piłki laską. Zapomniano tym samym o wyrazach patołęcz, patołąk, nie odnotowując ich w słownikach.

Ostał się natomiast do naszych czasów sens przenośny zwrotu zbić z pantałyku ‘zbić z tropu, wybić z rytmu, zdeprymować’ jako wersja staropolonizmu zbić z patołęku (w ciągu lat w słowie patołąk doszło do zmian morfologicznych i fonetycznych iz patołęku zrobił się pantałyk).

Dosłownie znaczyło to ‘zbić z kija, pozbawić kogoś piłki’, a dopiero później (wtórnie, przenośnie) ‘pozbawić kogoś pewności siebie, zdezorientować, skonsternować’. [email protected] www.obcyjezykpolski.pl Wyskać to inaczej głośno wołać. Tymoczko jest nazwiskiem odimiennym, pochodzącym od Tymoteusza, (imienia związanego z Kościołem prawosławnym), używanym na Kresach Wschodnich. Szymczycha jest również nazwiskiem odimiennym, od Szymona, forma żeńsko-osobowa wskazuje, że nazwa mogła powstać od żony Szymona. Sufiks -czycha jak w imieniu Rzepicha (albo właśnie Gałczycha). Ciołek to byczek i zacny polski ród, herbowy od XIII wieku, choć w dokumentach potwierdzonych przez Łokietka pojawia się w wieku następnym. Jak często bywało, nazwisko herbowe nosili też chłopi pańszczyźniani, będący własnością rodziny. Trelka (tu w formie zdrobniałej) – znane od 1594 roku nazwisko powstałe od treli, czyli zaznaczonego miejsca na pniu drzewa. Fronc pochodzi od Franciszka ( Franza); Gulin – zapewne odmiejscowe od Gulina (wsi niedaleko Radomia), ta zaś od guli, czyli guza albo narośli. Notowane od 1789 roku nazwisko Kotyla pochodzi od... kota, rzecz jasna. [email protected] http://nazwisko.blogspot.com

Idea mówiąca, że światem rządzą cztery żywioły, jest prawie tak stara, jak samo zjawisko języka. Nic zatem dziwnego, że i język, jakim opiszemy żywioły, sam w sobie będzie trochę dziwny. A gdy jeszcze tego opisu zechcemy dokonać po angielsku, to o pomyłkę niezwykle łatwo.

Już sam rzeczownik opisujący żywioł, element, może być kłopotliwy. Element to bowiem część jakiejś całości, ale w chemii to pierwiastek. W elektronice użytkowej nazwiemy tak grzałkę znajdującą się w kuchence elektrycznej lub czajniku ( The finer elements were made of a material that up to very recently, was not even considered an element. – Drobniejsze części wykonano z materiału, którego do bardzo niedawna nie uznawano nawet za pierwiastek.). A w matematyce – składnik działania ( The equation had too many elements for a little child to count. – Równanie miało zbyt wiele składników, by mogło je rozwiązać małe dziecko.).

Równie kłopotliwe znaczeniowo są poszczególne żywioły. Wodę nazwiemy water. Tak samo też podlewanie roślin czy rozwadnianie innej substancji ( They watered down the punch when too many guests got tired too early. – Rozwodnili poncz, gdy zbyt wielu gości zbyt szybko się zmęczyło.). Z kolei fire to nie tylko ogień, ale też czasownik znaczący kogoś zwalniać ( They quickly fired him after the fire was proven to be his fault. – Szybko go zwolniono, gdy okazało się, że to on odpowiada za pożar.). Ziemię nazwiemy earth, ale Brytyjczycy tego słowa użyją również, by opisać uziemienie w elektryce ( If the earth is wrongly connected, the whole circuit could blow a fuse. – Jeśli źle podłączono uziemienie, to całemu układowi może grozić spięcie.). Najciekawszy jest jednak rzeczownik opisujący powietrze – air. Ten opisze bowiem także aurę, jaką ktoś wokół siebie wytwarza ( He had an air of confidence around him. – Unosiła się wokół niego aura pewności.). A jako czasownik – nadawać jakiś materiał ( They aired the interview as soon as the recording was finished. – Nadali wywiad, jak tylko skończyli go nagrywać.).

Oczywiście, kłopoty związane z opisywaniem świata fizycznego na tym się nie kończą. O innych – wkrótce. Airing a firing [email protected] facebook.com/podstepne.slowka

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.