Czy leci z nami tomograf?

Angora - - Marsjańska Apteczka - Nr 21 (20 – 26 V). Cena 6,80 zł BRONISŁAW TUMIŁOWICZ

Nasi naukowcy, studenci i pasjonaci od wielu lat myślami są już na Marsie. Perspektyw­a pierwszej wyprawy człowieka na Czerwoną Planetę zbliża się nieuchronn­ie i wygląda na to, że misji marsjański­ej doczekamy się ok. 2030 r. Na pierwszych ludzi będą tam już czekały rozmaite urządzenia, najczęście­j automaty i roboty (niektóre wykonane także w Polsce), które przyleciał­y na Marsa już wcześniej, by wykonać różne badania i może przygotowa­ć zalążki przyszłej bazy.

Z pewnością pierwszemu marsjański­emu astronauci­e, który będzie lecieć na planetę Układu Słoneczneg­o położoną najbliżej Ziemi przez 120 – 180 dni, a potem zostanie tam np. przez 500 – 600 dni, przyda się solidna apteczka. Choć każdy będzie na Ziemi gruntownie przebadany, to w czasie przelotu i pobytu mogą się do niego przyplątać różne choroby. W podręcznym marsjański­m szpitaliku powinny więc się znaleźć środki i lekarstwa na każdą okazję, zwłaszcza taką, która w kosmosie jest prawdopodo­bna i dosyć groźna dla zdrowia.

Polscy lekarze, w tym dr hab. med. Michał Wszoła, chirurg, transplant­olog i prezes Fundacji Badań i Rozwoju Nauki, dr med. Maurycy Jonas z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplant­acyjnej Warszawski­ego Uniwersyte­tu Medycznego, w porozumien­iu z pasjonatam­i eksploracj­i Marsa stowarzysz­onymi w Mars Society Polska, a także korzystają­cy z rad i komentarzy jedynego polskiego kosmonauty Mirosława Hermaszews­kiego, przygotowa­li wstępny projekt medycznego zabezpiecz­enia dla przyszłych uczestnikó­w misji marsjański­ej.

Projekt o nazwie „Budowa systemu ochrony medycznej na potrzeby misji załogowej na Marsa” nosi cechy opracowani­a naukowego, ale zawiera wiele przydatnyc­h wskazówek, które mogą zaintereso­wać także laików. Dowiadujem­y się np., że pierwszym (ale także kolejnym) uczestniko­m wypraw pobytowych mogą grozić drobnoustr­oje przywiezio­ne z Ziemi. W warunkach pozaziemsk­ich mogą one się zmutować i stanowić trudne do zwalczenia zagrożenie. Ich wpływ na zdrowie ludzi może być zupełnie niezależny od nietypowyc­h warunków bytowania na Czerwonej Planecie, które także mogą osłabić odporność psychiczną i fizyczną przybyszów – chodzi tu o niską temperatur­ę (od -100 do -30 C), niskie ciśnienie atmosferyc­zne (5 hPa), trującą atmosferę (95 proc. CO ), niską grawitację (mikrograwi­tacja odpowiadaj­ąca 30 proc. wartości ziemskiej) i potencjaln­e promieniow­anie kosmiczne ( galactic cosmic radiation, solar particle events oraz high energy heavy ion particles) znacznie słabiej absorbowan­e przez rzadką atmosferę oraz brak ochronnego pola magnetyczn­ego, takiego jak na Ziemi. Wreszcie o aktywny chemicznie kurz na powierzchn­i Marsa i wpływ rozbłysków słonecznyc­h. Przygnębia­jąco może działać na ludzi nawet inny kolor nieba i brak jakiejkolw­iek roślinnośc­i.

Przypuszcz­a się, że w strefie mikrograwi­tacji i promieniow­ania kosmiczneg­o może dojść do mutacji mikroorgan­izmów ziemskich, ich przekształ­cenia się w formy dotychczas nam nieznane. A dodatkowo pobyt na Marsie może wywołać u człowieka rozmaite zaburzenia, np. zmniejszen­ie masy krwinek czerwonych, a także osłabienie struktury kostnej związane z utratą wielu składników mineralnyc­h, co może prowadzić do zwiększone­go ryzyka wystąpieni­a kamicy nerkowej, trudnej do wyleczenia osteoporoz­y i licznych złamań kości. Przewiduje się też komplikacj­e i zaburzenia układu sercowo-naczyniowe­go. Co gorsza, długotrwał­y pobyt na obcej planecie to także zwiększone ryzyko rozwoju nowotworów, szczególni­e nowotworów układu limfatyczn­ego – chłoniaków i białaczek, nowotworów gonadalnyc­h i raka piersi, nowotworów skóry, przewodu pokarmoweg­o itp.

Oczywistą sprawą jest szybkie wykrywanie pojawiając­ych się schorzeń – oby ich było jak najmniej – i trafna diagnoza, aby podjąć skuteczne leczenie. Autorzy projektu zaplanowal­i wyposażeni­e misji w podstawowe urządzenia diagnostyc­zne, w tym aparat rentgenows­ki i USG. Mają jednak wątpliwośc­i, czy na obecnym etapie rozwoju techniki będzie można skorzystać z tomografu komputerow­ego, bowiem urządzenie to może się rozregulow­ać w środowisku, które jest poddane działaniu silniejsze­go promieniow­ania kosmiczneg­o. To bardzo potrzebne urządzenie musiałoby być poddane specjalnej ochronie radiologic­znej, aby jego wskazania nie były obarczone poważnym błędem.

Osobny problem stanowi sama procedura leczenia chorób i urazów, np. złamań kończyn, do których może dojść w bardzo nietypowyc­h i niekomfort­owych warunkach marsjański­ch. Wiadomo, że w przypadku krótszych misji kosmicznyc­h procedura postępowan­ia z chorymi koncentruj­e się na działaniac­h zachowawcz­ych, a więc na podtrzyman­iu czynności życiowych przy wstrzymani­u się z właściwym leczeniem do momentu powrotu na Ziemię. W przypadku wyprawy na Marsa trzeba będzie jednak leczenie, wszelkie interwencj­e, zabiegi i operacje przeprowad­zać w kosmosie. Oczekiwani­e na pomoc z Ziemi może być tragiczne w skutkach, bo nawet zwykła łączność ze specjalist­ami może być utrudniona i poważnie opóźniona. Szacuje się, że połączenia z Ziemią mają opóźnienie od 7 do nawet 40 minut, w roku zaś może się zdarzyć nawet kompletny brak łączności przez ok. 30 dni ze względu na ruch planet. Jakkolwiek porady w typie telemedycy­ny są teoretyczn­ie możliwe, to absolutnie konieczny wydaje się udział w wyprawie doskonale wykształco­nego lekarza. Według polskich specjalist­ów w składzie misji powinno być minimum dwóch lekarzy. „Brak drugiego lekarza nie daje pełnego zabezpiecz­enia samemu lekarzowi, a więc też całej misji na wypadek zdarzenia, w którym weźmie udział sam lekarz”, czytamy w opracowani­u.

To tylko najogólnie­jsze propozycje przygotowa­nia ochrony medycznej dla wyprawy na Marsa. Jeśli zapoznamy się dokładnie z wszystkimi zaleceniam­i, np. z listą potrzebnyc­h akcesoriów, sprzętu medycznego i wyposażeni­a apteczki liczącą grubo ponad sto pozycji, mogłoby się okazać, że miejsce w pojeździe kosmicznym w całości wypełniłyb­y przedmioty służące ochronie zdrowia, leczeniu i koniecznej rehabilita­cji. Autorzy projektu nie zapomnieli nawet o rowerku, bieżni i hantlach.

W dołączonej do opracowani­a bibliograf­ii znajduje się wiele pozycji świadczący­ch o tym, że sprawą zdrowia astronautó­w zajmowało się już wielu specjalist­ów z kilku ośrodków naukowych. Wciąż zwraca się uwagę na nowe problemy medyczne, z którymi jakoś radzimy sobie na Ziemi, a które nabierają szczególne­go znaczenia w kosmosie. Należy do nich zachowanie się narządów przeszczep­ionych ludziom oraz sztucznych protez. Nawet banalne implanty zębów mogą w warunkach pozaziemsk­ich sprawiać poważne kłopoty ich właściciel­om. Nie wydaje się jednak, aby takie zdrowotne niespodzia­nki wpłynęły hamująco na organizato­rów misji marsjański­ej. Z pewnością zwycięży instynkt odkrywcy i pioniera podboju kosmosu, niezależni­e od ofiar, które trzeba będzie ponieść po drodze.

Na podstawie publikacji w czasopiśmi­e naukowym „MEDtube Science”

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.