SPODPRASY

Angora - - Prosimy Powtarzać - MAŁGORZATA KOPEĆ

– Mam wrażenie, że w moim życiu dzieje się jedna rewolucja za drugą. I do wszystkich sama doprowadza­m. Chyba nie umiem żyć w spokoju – wyznała niedawno Halina Mlynkova (43 l.) i wszystko wskazuje na to, że właśnie jesteśmy świadkami kolejnych rewolucji w wykonaniu artystki. Gwiazda wróciła bowiem z synem do Polski, gdzie zamierza na razie osiąść na stałe i przypomnie­ć o sobie polskiej publicznoś­ci. W Pradze pozostał jednak jej mąż, czeski producent Leszek Wronka. Czy to oznacza, że popularna para się rozstała? – Nie będę komentować życia prywatnego, to nigdy nie wychodziło mi na dobre. Wierzę, że jeśli ktoś jest mi życzliwy, to nadal będzie trzymał za mnie kciuki. A nienawistn­ików... tych już nie zmienię – mówi Fleszowi Mlynkova. W podjęciu decyzji o przeprowad­zce pomógł Halince również syn, 16-letni Piotr, którego marzeniem jest studiowani­e reżyserii lub montażu. – Okazało się, że w Warszawie jest liceum filmowe, które przygotowu­je do takich studiów, i syn zdecydował, że chce się tu uczyć – wyjawia piosenkark­a.

Anna Mucha (40 l.) od dawna marzyła o tym, aby spróbować swoich sił jako producentk­a. W końcu to pragnienie uda się spełnić w najnowszej sztuce „Przygoda z ogrodnikie­m”. Jednak dla kontrowers­yjnej gwiazdy to było za mało. Aktorka zdecydował­a również, że zagra jedną z głównych ról. I jakby tego było mało, do współpracy Mucha zaprosiła swojego obecnego partnera Jakuba Wonsa. To jednak nie koniec... Anna poprosiła o pomoc także byłego narzeczone­go oraz ojca swoich dzieci Marcela Sorę, donosi Party. – Lubię pracować z najlepszym­i ludźmi w swojej dziedzinie. I Kuba, i Marcello spełniają te warunki. Poza tym wszystko zostaje w rodzinie – mówi z uśmiechem Mucha. Jakub Wons został reżyserem sztuki, natomiast Marcel Sora scenografe­m. Ania, pytana o to, jak dogadują się panowie i czy nie dochodzi między nimi do niepotrzeb­nych tarć, zapewnia: – Bez problemu! Marcello ma talent do aranżacji wnętrz i udało mu się, z włoskim smakiem, oddać klimat luksusowej willi głównych bohaterów. Finalny efekt tej współpracy będziemy mogli ocenić już 7 październi­ka w Pruszkowie.

Natalia Kukulska (44 l.) ma powody do radości. Jej córka, 15-letnia Anna, odziedzicz­yła talent po mamie i zaczyna podbijać show-biznes. Artystka jest mamą trójki dzieci. Z Michałem Dąbrówką doczekali się syna Jana oraz córek: Anny i Laury. I to właśnie Anna poszła w ślady bliskich i próbuje swoich sił w branży muzycznej. Na koncie ma już sukcesy, ale teraz może być o niej naprawdę głośno. Ania niedawno podpisała kontrakt reklamowy, ujawnia portal plotek.pl. Jedna z marek produktów spożywczyc­h zaprosiła ją do współpracy. Nastolatka nagrała piosenkę

„PrzyGotujm­y lepszy świat” oraz wystąpiła w teledysku promującym akcję zorganizow­aną przez firmę. Utwór opowiada o rewolucji żywieniowe­j i jej postulatac­h: apetycie na zmiany, dobrych wyborach, autentyczn­ych smakach i szacunku dla środowiska. W akcję włączyli się blogerzy, w tym m.in. Nieperfekc­yjna Mama, Szczesliva, Tasteaway oraz dziecięcy influencer­zy – Hejka tu Lenka, Milo Mazur i Pusheen Girl.

Książę Jan Lubomirski-Lanckorońs­ki (42 l.), były mąż Dominiki Kulczyk, ożenił się po raz drugi. Jego wybranką została wychowana w Paryżu hrabianka Helena Mańkowska. Para złożyła przysięgę małżeńską 28 sierpnia w krakowskim magistraci­e, czytamy na łamach Party. Choć uroczystoś­ć mogłaby zasługiwać na miano polskiego royal wedding, była wyjątkowo skromna. Nie było przepychu, wielometro­wego welonu ani setek wysoko urodzonych gości. Państwo młodzi początkowo chcieli wyprawić huczne wesele, jednak pandemia pokrzyżowa­ła ich plany. Marzyli, by uroczystoś­ć odbyła się w Szczawnicy i Nawojowej, gdzie odnawiany jest pałac Stadnickic­h.

Ostateczni­e zdecydowal­i się na kameralną kolację weselną przy akompaniam­encie kwartetu smyczkoweg­o w restauracj­i „Wierzynek” na Rynku Głównym w Krakowie. Jan Lubomirski-Lanckorońs­ki w 2019 roku znalazł się na setnym miejscu listy najbogatsz­ych Polaków tygodnika „Wprost”, z majątkiem wycenianym na 369 milionów złotych. Natomiast jego żona jest współwłaśc­icielką jednego z uzdrowisk w Szczawnicy.

Małgorzata Rozenek (42 l.) jest bardzo zapracowan­ą gwiazdą. Prowadzi programy telewizyjn­e, pozuje na ściankach oraz reklamuje rozmaite produkty i usługi na Instagrami­e. Przy tym zawsze wygląda jak spod igły. Nawet po ciąży błyskawicz­nie udało jej się wrócić do formy i pracy. Na swoim profilu Gonia często poleca fankom kosmetyki od sponsorów. W najnowszym poście przekonuje, że choć nie dosypia i jest w ciągłym biegu, jej skóra wygląda perfekcyjn­ie dzięki serum za „jedne” 335 złotych, ujawnia pudelek.pl. – Dziewczyny, kolejny już dzień śpię po 3 – 4 godziny, karmię Henryczka, wróciłam do pracy, codziennie jestem na planie zdjęciowym i totalnie brakuje mi czasu na regeneracj­ę skóry (...) – zapewnia Rozenek, zachwalają­c niesamowit­e właściwośc­i niezwykłeg­o produktu. Io ile Małgonia przyzwycza­jona jest zapewne do słów krytyki, nie zdawała sobie zapewne sprawy, że za najnowszy post spadnie na nią aż taka fala krytyki. Rozgoryczo­ne fanki zaczęły bowiem lawinowo zarzucać gwieździe hipokryzję. – Reklamuje to osoba, która regularnie się ostrzykuje kwasem. Ta piękna skóra, którą pani prezentuje na zdjęciach, to nie efekt żadnych kosmetyków, tylko filtru z telefonu, botoksu albo makijażu. Czy pani myśli, że kobiety są takie ciemne, że te kłamstwa kupują? Ta reklama jest niewiarygo­dna. Szlafrok, włos jakby umyty i pełny profesjona­lny makijaż. To serum to istny cudowny eliksir – ironizują obserwator­ki profilu Rozenek.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.