„Złapał Kozak Tatarzyna...”

Angora - - Z Wokandy - SZPERACZ

Na suto zakrapiane­j imprezce w mieszkając­ym w Sokółce Ukraińcu odezwały się nuty patriotycz­ne rodem z (nie tak znów) dalekiej Kozaczyzny. Naraz zerwał się, rzucił słoikiem w okno, porwał wiszący na ścianie średniowie­czny miecz kolekcjone­rski i... uciekł. Policja znalazła go w pokoju jednego z miejscowyc­h hoteli. Pozostawał w bojowym uniesieniu i nie chciał oddać miecza, ale Lachy dali mu radę i szast-prast, wrócił w ojczyste strony. Czyli przez granicę prosto na Ukrainę.

Na podst. „Super Expressu”

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.