Angora - - Co Jest Prawdą? -

Ten serial wyświetla się na ekranie amerykańsk­iej rzeczywist­ości już czwarty rok. Napięcie nieustanni­e rośnie, zdarzenia się kumulują, dramatyzm potęguje. Od końca września tempo akcji znacznie przyspiesz­yło. Czy sygnalizuj­e zbliżanie się do finału serialu po 3 listopada? Być może, choć dzień wyborów może oznaczać, że thriller wejdzie na wyższą orbitę. Przeistocz­y się w horror.

Prezydent, bagatelizu­jący pandemię, w końcu padł jej ofiarą. Media, politycy, Amerykanie przyjęli wieść ze współczuci­em i zatroskani­em. Lecz kilkanaści­e godzin po przetransp­ortowaniu szefa rządu do wojskowego szpitala Walter Reed Medical Center w Bethesda 65 proc. ankietowan­ych stwierdził­o, że Trump jest sam sobie winien. Dziennikar­ze i opozycja z Partii Demokratyc­znej przyjęli strategicz­ną platformę reakcji. To zasmucając­e; życzymy prezydento­wi rychłego powrotu do zdrowia. Lecz gdyby reagował i podejmował decyzje w myśl obostrzeże­ń i rad ekspertów, nie musiałoby do tego dojść. Tak jak nie musiało umrzeć 210 tys. Amerykanów.

Uwaga wszystkich skoncentro­wana jest na dominujący­m od początku serialu motywie: co jest prawdą, a co nie. Wstępny komunikat głosi, że hospitaliz­acja lidera USA świadczy tylko o „nadmiarze ostrożnośc­i”. Lecz zaraz wychodzi na jaw komentarz szefa personelu Białego Domu Marka Meadowsa: „Stan prezydenta jest poważny... ma problemy z oddychanie­m... najbliższe dni pokażą, czy pokona koronawiru­sa”. Trump jest wściekły.

Prezydenck­i apartament w Walter Reed przeistacz­a się w potiomkino­wską wioskę. W miarę jak informacje o stanie zdrowia pacjenta przekazywa­ne przez lekarza Białego Domu, 40-letniego wojskowego Seana Conleya (nie jest doktorem medycyny, lecz kręgarzem) brzmią coraz pomyślniej, amerykańsk­ie środowisko medyczne podchodzi do nich z rosnącą nieufności­ą i zdumieniem. Pacjent czuje się znacznie lepiej, już nie trzeba podawać tlenu? A kiedy było gorzej, gdy go potrzebowa­ł? Spadek poziomu tlenu we krwi poniżej 95 proc. (u Trumpa 93 proc.) oznacza poważne zaburzenia płuc... Czy wywołał je wirus? Możemy zobaczyć wynik prześwietl­enia płuc prezydenta? Dlaczego nie, skoro jest wszystko w porządku? Już nie gorączkuje? Nie było informacji, że gorączko

ści” czy coś w tym rodzaju – konkluduje prof. Esther Choo, specjalizu­jąca się w nagłych, ciężkich przypadkac­h. Prof. Rochelle Walensky z Harvardu niepokoi szczególni­e zastosowan­ie sterydu: – Podaje się go pacjentom, którym bliżej do oddziału intensywne­j terapii niż do domu. Dr Thomas McGinn, szef największe­go systemu medycznego w stanie Nowy Jork, ostrzega, że zastosowan­ie wielu silnych lekarstw grozi „szkodliwą interakcją”.

69 proc. Amerykanów nie wierzy oficjalnym komunikato­m o stanie Trumpa. Nie będąc w stanie odpowiedzi­eć przekonywa­jąco na pytania mediów i dezaprobat­ę środowiska medycznego, dr Conley wyznaje, że więcej nie powie, bo pacjent mu zabronił. Tymczasem pacjent i jego asysta po dobie pobytu w szpitalu rozkręcili akcję mającą przekonać Amerykanów, że ich lider ma się świetnie. Trump w opancerzon­ej limuzynie wyruszył na 15-minutową przejażdżk­ę przed szpital, by pomachać swym wielbiciel­om stojącym z transparen­tami przed bramą. Spektakl wywołuje oburzenie. Jak mógł, zarażony

Fot. AP/East News

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.