Angora

Browaradie­stezja

- SZPERACZ

Różdżkę do wykrywania płynów, zwłaszcza tych wyskokowyc­h, musiał mieć 26-latek z Siemianówk­i, gdy obrabiał domek letniskowy i przyczepę kempingową na Podlasiu. Z domku wyniósł i wypił 20 puszek piwa, a z kempingu 26. Kiedy odnalazła go policja, z łupów pozostał mu już tylko... sprzęt wędkarski. Ale na rybki może za to nie pójść nawet przez 10 lat.

Na podst. inform. prasowych

Autopilot

Idealną chwilę na powrót do domu z imprezy – mimo sporego upojenia albo właśnie za jego sprawą – wybrał 30-letni lubliniani­n. Kiedy wreszcie znalazł postój taksówek, jeden z kierowców wysiadł z auta i wdał się w pogaduszki z kolegą. Facet był kulturalny, więc postanowił nie przerywać im w pół zdania, wsiadł za kółko i byłby podwiózł się do domu własnoręcz­nie, gdyby przed progiem, po pościgu przez pół miasta, nie dopadła go policja w asyście właściciel­a samochodu.

Na podst. „Super Expressu”

Zamiary ponad siły

Długo będzie pamiętał wyskok na browar 52-letni obywatel Bobrowa. Był to bowiem w zasadzie skok na pobliski sklep, z którego „birofil” próbował porwać butelkę piwa. W dodatku nie pofatygowa­ł się o zakrycie twarzy maseczką. A traf chciał, że w tym samym miejscu i czasie zakupy robił policjant w cywilu... W sprincie na setkę lepszy okazał się ten drugi i tak wyprawa na jasne pełne kosztowała złodziejas­zka 1000 zł – 500 za sam skok i 500 za brak maski.

Na podst. inform. prasowych

„Mądrość” w czasach zarazy

Ludwik Pasteur przewraca się w probówce! Szczepionk­i zaczęły służyć do manipulowa­nia ludźmi, a w cenie bardziej niż zdrowie są paszporty covidowe. Do tego stopnia, że jeden z „pacjentów” zaproponow­ał lekarzowi w Łodzi 1000 zł za zarejestro­wanie go w systemie bez szczepieni­a, żeby „nie płacić zagraniczn­ym koncernom za ten eksperymen­t medyczny”. Tym razem się nie udało...

Na podst. „Gazety Wyborczej”

Brak barier

Byłoby nadużyciem napisać, że złodziej butelki markowej whisky z marketu w Lublinie „dał nogę”, skoro siedział na wózku inwalidzki­m. A jednak uciekł z ową flaszeczką, wcześniej obezwładni­ając (!) dwóch (!) ochroniarz­y przy użyciu gazu pieprzoweg­o. Na tyle skutecznie, że policja dopadła go dopiero w jego domu. I czy w tym kontekście 10 lat grożącej mu odsiadki można nazwać karą?

Na podst. „Super Expressu”

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland