PIOSENEK NA ZAKOŃCZENIE WAKACJI,

Gazeta Wyborcza - CJG - - /TO JEST GRANE -

Otrząsając się ze śniegu, tęskniąc za wpatrywaniem się w niebo pełne spadających gwiazd, w swoim przeboju Brodka prosi, by obudzić ją w lipcu. I choć jeszcze teraz Warszawa rozpieszczana (lub nękana) upałami nie ma w sobie krztyny, cienia nawet ponurej zimowej aury, która niechybnie i nieodwołalnie nadchodzi, warto „Varsovie” sobie nucić. Tak profilaktycznie i zapobiegawczo. Ta piosenka nie znalazła się w programie niedawnych koncertów na Stadionie Narodowym. Może Sheeran nie chciał psuć beztroskiej wakacyjnej aury, wspominając o nadchodzącej jesieni, a może utwór ma Choć w piosence nie pada ani razu słowo „lato” czy „wakacje”, to tekst autorstwa Andrzeja Tylczyńskiego jest plastyczny i nietrudno wyobrazić sobie, że dotyczy przełomu lata i jesieni. Ale nie ma tu melancholii, jest zastrzyk optymizmu. „Spójrz, szczyty już w płaszczu chmur, to na pożegnanie / Staw, Czarny Staw żegna Tytuł i tekst można odczytywać dosłownie, można i metaforycznie. Z jednej strony mamy oznaki nadchodzącej powakacyjnej melancholii, skradającą się tęsknotę za letnimi harcami, za lejącym się z nieba złotem słońca, za nocnymi kąpielami w morzu uciech. „Gdzie będziemy, gdy skończy się lato?” – pyta Morrison w imieniu swoim oraz tych wszystkich, którzy na skraju września odczuwają niepokój. przez długie miesiące był nieodłącznym towarzyszem moich podróży samochodem, a jeśli pragną państwo czegoś bardziej refleksyjnego, proponuję wrócić do znakomitej, nieco diabelskiej płyty Nicka Cave’a „Push The Sky Away”.

To tyle z moich poleceń. Oczywiściezapraszampaństwanamojekoncerty solowe w całej Polsce, a także na wznowienie trasy „Zalewski śpiewa Niemena”, która startuje już 29.08 we Wrocławiu,podczasktórejopróczpiosenek z płyty pod tym tytułem (właśnie wydanej na winylu!) zaproponujemy kilka kolejnych, nieoczywistych kompozycji mistrza. not. agapias

POD PATRONATEM

Najbliższe koncerty „Zalewski śpiewa Niemena”: Wrocław 29 i 30.08; Kraków, 02.09;

Poznań 23.09,

Toruń 24.09

Warszawa 7 i 10.09 Szczecin 25.09 „Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień. Rozpostarła melancholii mglisty woal / Nie żałuję letnich dzionków, róż, poziomek i skowronków / Lecz jednego, jedynego jest mi żal” – śpiewa w prawdziwie rozdzierającej serce balladzie o podłożu kulinarnym Wiesław Michnikowski. Jest w tej krótkiej piosence zaklęta dramatyczna opowieść o namiętności i złamanym zdradą sercu. Ale większą rozpacz budzi fakt, że nadchodzące mroczne miesiące pozbawione są pysznych świeżych pomidorów, dla których – jak i dla prawdziwej miłości – nie ma substytutów.

Łukasz Kamiński

cojestgrane24.pl

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.