POD CIEMNYMI GWIAZDAMI

ZTALENT SHOW DOKINA

Gazeta Wyborcza - CJG - - /KINO - POLECA PAWEŁ MOSSAKOWSKI

Główną wartością filmu jest umiejętne zachowywanie tajemnicy, budowanie atmosfery dwuznaczności i niedopowiedzeń, trzymanie widza w niepewności, zakłócanie jego oczekiwań. Czy Moll wierzy w niewinność Pascala? Czy jest w nim tak szaleńczo zakochana, że fakt, iż być może jest brutalnym mordercą, jej nie przeszkadza? Czy ryzyko, jakie wiąże się ze spotykaniem z nim, dodatkowo ją podnieca? Czy odkrywa w nim bratnią duszę? I kto tu, do licha, jest tytułową (w wersji oryginalnej) „bestią”?

Podobnie trudno jest „Pod ciemnymi gwiazdami” zaklasyfikować gatunkowo. Z wierzchu – skomplikowany thriller, pod spodem – dramat psychologiczny. A jeszcze do tego „zakazany romans”, mroczna baśń... I jest aż zaskakujące, że debiutujący reżyser potrafił wszystkie te konwencje spleść w spójną całość. Film jest też świetnie sfotografowany: klaustrofobiczne wnętrze rodzinnego domu Moll kontrastuje z otwartymi przestrzeniami smaganej wiatrem wyspy, a panująca tu atmosfera przywołuje z pamięci ekranizacje XIX-wiecznej literatury angielskiej.

Aktorstwo jest ogólnie na bardzo wysokim poziomie, ale to, co wyczynia na ekranie praktycznie nieznana Jessie Buckley, trudno nazwać inaczej jak wybitną kreacją. Jeszcze nieraz usłyszymy o tej dziewczynie. 29-letnia Jessie Buckley karierę zaczynała w wokalnym talent show. Potem powoli odkrywał ją brytyjski teatr, telewizja, aż w końcu pokochało ją kino. Agata Piasecka

Jessie Buckley angielskiej publiczności znana jest od 10 lat. Głównie z roli przegranej z wielkiego talent show „I’d Do Anything”, w którym poszukiwano debiutantki do roli Nancy w nowej wersji musicalu „Olivier!” na West Endzie.

Miała 17 lat, gdy sama pojechała do Londynu. Została odrzucona przez dwie szkoły aktorskie, ale dostała się do programu. Co tydzień śpiewała inny przebój w show prowadzonym przez uwielbianego przez Brytyjczyków Grahama Nortona. Jurorzy stanęli po jej stronie. Publiczność wybrała jednak jej rywalkę Jodie Prenger. Dziś o Jodie mało kto pamięta. A Jessie rolą w „Pod ciemnymi gwiazdami” rozpoczyna kinową karierę. Mówi, że jest wdzięczna, że nie wygrała show, zresztą wygrana i tak nie powstrzymałaby jej przed udziałem w wymagających produkcjach.

Z IRLANDII DO LONDYNU

Urodziła się 28 grudnia 1988 roku w irlandzkim mieście Killarney i jest najstarsza z piątki rodzeństwa.

Ojciec prowadził pub i był poetą, matka grała na harfie i uczyła śpiewu. Jessie też grała na tym instrumencie, jeździła na muzyczne obozy dla harfiarzy, co, jak później wspominała, było dla nastolatki towarzyskim samobójstwem.

Rodzice zachęcali ją też do rozwijania talentu aktorskiego oraz wokalnego. W szkole chętnie przyjmowała wszystkie, także męskie, role w przedstawieniach, grała np. Tony’ego w „West Side Story”. Rok po przegranej w „I’d Do Anything” udało jej się jednak zadebiutować na West Endzie w „Little Night Music”. Aby utrzymać się w Londynie, podejmowała się też innych prac – śpiewała w klubie jazzowym na Mayfair i sprzedawała płatki śniadaniowe na Borough Market. Po raz drugi, tym razem z sukcesem, aplikowała też do Royal Academy of Dramatic Art.

W 2013 roku zadebiutowała w Globe Theatre rolą Mirandy w Szekspirowskiej „Burzy”. A dwa lata później wcieliła się w Perditę w reżyserowanej przez Kennetha Branagha „Zimowej opowieści”, która transmitowana była w kinach na całym świecie. Niedługo potem pojawiła się rola Marii Bołkońskiej w serialowej adaptacji „Wojny i pokoju” Lwa Tołstoja telewizji BBC. Jej brata księcia Andrzeja zagrał rozpatrywany do kolejnego wcielenia Jamesa Bonda brytyjski aktor James Norton, z którym do niedawna była związana.

Po „Wojnie i pokoju” widzowie polubili ją także w kolejnej kostiumowej produkcji „Tabu” z Tomem Hardym w roli głównej.

„MOLL CZUJE CAŁĄ SOBĄ”

W „Pod ciemnymi gwiazdami” Buckley wciela się w Moll, dziewczynę z, mogłoby się wydawać, apodyktycznej rodziny, która stara się odkupić błędy młodości i wiąże się z potencjalnie niebezpiecznym Pascalem. – Lubię wychodzić z mojej strefy komfortu, a gdy przeczytałam scenariusz, całą sobą poczułam rolę Moll – powiedziała w jednym z wywiadów. – Scenariusz Michaela [Michael Pearce – scenarzysta i reżyser filmu] było bardzo mocny już od pierwszych stron. Poczułam postać Moll całą sobą. Rzuciła mi wyzwanie, przestraszyła mnie i była w niej taka niewypowiedziana energia, coś, czego nie czułam nigdy wcześniej, czytając scenariusz – mówiła w jednym z wywiadów.

Nazwisko Jessie Buckley warto zapamiętać, bo na ekranie będziemy ją widywać coraz częściej. W najbliższym czasie w kolejnym kostiumowym serialu BBC – ekranizacji „Kobiety w bieli” Wilkiego Collinsa, a w przyszłym roku w filmie „The Voyage of Doctor Dolittle” u boku Roberta Downeya Jr. i z gwiazdorskim dubbingiem m.in. Emmy Thompson i Seleny Gomez. Aktorka mówi, że chętnie zagra w hollywoodzkich produkcjach, ale przeprowadzka do Los Angeles nie jest dla niej, jej marzeniem jest chatka u podnóża gór.

Jessie Buckley wybitna w roli 27-letniej Moll

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.