OSTRE BITY I SZCZERE TEKSTY

Gazeta Wyborcza - CJG - - /MUZYKA - MONIKA ŻMIJEWSKA

Dwa dni, cztery festiwalowe sceny, trzy lokalizacje i ponad 50 artystów z kilkunastu krajów. W Białymstoku 7 i 8 września odbędzie się Up To Date Festival – świetna impreza, na którą czekają fani electro, hip-hopu, techno, ambientu i innych gatunków muzycznych z tej półki.

Przez 9 lat istnienia festiwal zmieniał się, rósł w siłę dzięki uporowi organizatorów – ekipie Pogotowia Społeczno-Kulturalnego – oraz wolontariuszy i doczekał się dziś, słusznie, rangi porządnej imprezy, która pokazuje, co się dzieje w elektronice i rapie.

RAP PO ROSYJSKU

Na festiwalu pojawią się uznane nazwiska, jak Goldie, który nikomu, kto śledzi scenę jungle oraz drum’n’bass, nie może być obcy. Ale będą też nowe projekty i premiery. Pojawią się artyści występujący w Polsce po raz pierwszy – jak choćby jeden z czołowych didżejów i producentów japońskich

– Wata Igarashi, ambientalno-eksperymentalna Sarah Davachi czy Marc Acardipane, legenda hardcore’a, od 30 lat kształtująca europejskie imprezownie i jeden z najbardziej płodnych producentów muzyki elektronicznej.

Po raz pierwszy w Polsce, właśnie na Up To Date, wystąpi także wielka gwiazda rosyjskiego rapu młodego pokolenia – Face, który stał się sławny dzięki swoim prowokacyjnym i szczerym tekstom. Będzie to też okazja, by posłuchać, jak na białostockiej scenie wypada słowiańska interpretacja tego amerykańskiego gatunku.

Wydarzeniem ma być m.in. projekt legendarnego kanadyjskiego duetu Teste, który wraca na scenę po 25 latach absencji. A także występ Aïshy Devi – Szwajcarki z korzeniami nepalsko-tybetańskimi, której najpotężniejszym narzędziem, prócz ostrych bitów, są gardłowy głos i teksty.

Na „Luxor” – czyli światową premierę projektu Shlomo i Antigone – młodych francuskich gwiazd – ostrzą sobie zęby fani techno. Premierą jest też występ Convextion, który po raz pierwszy w Polsce zagra jako E.R.P. Do tego świeże zjawiska elektroniki i techno, m.in. Crossing Avenue czy Lanark Artefax. Audiowizualny występ tego ostatniego Jędrzej Dondziło, dyrektor festiwalu, nazywa muzycznym objawieniem.

Polską scenę reprezentować będą m.in. ci, którzy na rodzimą scenę hip-hopu weszli z impetem, czyli Otsochodzi, Żabson czy Syny, ale też elektroniczny Kamp! Festiwal to cztery sceny w kilku lokalizacjach. Główna baza to stadion miejski przy ul. Słonecznej i jego podziemne parkingi. Tam zabrzmią dźwięki generowane przez artystów sceny Beats (drum’n’bass, jungle, hip-hop), Pozdro Techno (techno i electro) oraz Czwarta Scena Czwórki (scena Polskiego Radia). Festiwal proponuje też niebanalne brzmienie w niebanalnym miejscu – czyli Centralny Salon Ambientu, który zajmie Operę i Filharmonię Podlaską oraz pałac Branickich. Salon

Aïsha Devi – Szwajcarka z korzeniami nepalsko-tybetańskimi

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.