SZTUKA W CZASACH NIEPODLEGŁOŚCI

Gazeta Wyborcza - CJG - - /SZTUKA - MAGDALENA DUBROWSKA

LICZNE PODOBIZNY MARSZAŁKA PIŁSUDSKIEGO, SZTUKA LEGIONOWA I AWANGARDOWA, DZIEŁA IKONICZNE I TAKIE, KTÓRE NIE BYŁY POKAZYWANE OD KILKUDZIESIĘCIU LAT. W MUZEUM NARODOWYM W WARSZAWIE MOŻEMY OGLĄDAĆ WYSTAWĘ „KRZYCZĄC: POLSKA! NIEPODLEGŁA 1918”.

To trzecia wystawa przygotowana przez Muzeum Narodowe z okazji obchodów stulecia niepodległości. Rozpoczyna się w holu głównym. Wchodząc, widzimy rzeźbę przedstawiającą marszałka Józefa Piłsudskiego autorstwa Henryka Kuny. – Stała tutaj w 1938 r., kiedy na 20-lecie odzyskania niepodległości oddawano ten gmach do użytku – mówi kurator wystawy, pełniący obowiązki dyrektora Muzeum Narodowego Piotr Rypson.

Naprzeciwko marszałka rozpościera się współczesna instalacja Piotra Uklańskiego pt. „Krzycząc: Polska!”, składająca się m.in. z dwóch ogromnych zdjęć, które artysta zrobił na Marszach Niepodległości 11 listopada. Widać łyse głowy i płonące f lary. Zanim wejdziemy do sal wystawowych, oglądamy jeszcze pracę artysty i autora komiksów Przemysława „Trusta” Truścińskiego na temat Wielkiej Wojny, a także fragmenty „Wesela” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Wystawa składa się z dziesięciu części ułożonych w porządku chronologicznym i tematycznym.

Pierwsza sala przywołuje rozterki co do wizji polskości z przełomu XIX i XX w. obecne m.in. w malarstwie Witolda Wojtkiewicza czy Jacka Malczewskiego, a także rozruchy rewolucyjne z lat 1905-07 pokazane w takich ikonicznych dziełach jak np. „Strajk” Stanisława Lentza czy „Wiosna 1905” Stanisława Masłowskiego.

Następnie przechodzimy do czasów Wielkiej Wojny, czyli I wojny światowej. Zobaczymy tu okropności wojny z perspektywy ludności cywilnej i wojska, motywy chrystologiczne i piety, wstrząsające przedstawienia pogromów na Kresach Wschodnich dokonywanych przez wojska carskie w cyklu grafik Abla Panna po raz pierwszy pokazywanych w Polsce, a także obraz pt. „Uchodźcy” Jana Rembowskiego z 1915 r. pokazywany po raz pierwszy od 90 lat. Są ikoniczne obrazy i rzeźby związane ze sztuką legionową, jak „Nike Legionów” i „Brygadier” Malczewskiego czy „Czwórka” Jana Raszki, są ekspresjonistyczne grafiki Zdzisława Prusiewicza czy fotoaranżacje z serii „Lata 1914-18” Jana Alojzego Neumana. Są też wydane podczas wojny grafiki artystów niemieckich, m.in. Oskara Grafa, Ericha Grunera czy Josefa Hegenbartha. – Wojna przedstawiona jest tu w duchu Goi jako niekończący się koszmar, barbarzyństwa, gwałty, przemoc, oślepienia gazem, aż po zjawy i potwory, które wypełzają z wojennego dymu, tworząc obraz bezlitosnego, niszczącego wszystko żywiołu – mówi Piotr Rypson. – Zależy mi bardzo, żeby pokazać, jak potworna była to wojna. Niezależnie od tego, że różnym narodom Europy Środkowo-Wschodniej przyniosła niepodległość, wszyscy wyszli z niej pokaleczeni.

Pojawiają się też wizerunki uczestników bojów pod różnymi flagami, głównie żołnierzy Wojska Polskiego. Są wśród nich prace i portrety artystów, którzy dołączyli do legionów: Leopolda Gottlieba, Edwarda Rydza-Śmigłego, a także malarza Zygmunta Waliszewskiego, który z kolei trafił do armii carskiej. Przedstawienia żywych ludzi zostały skonfrontowane z lasem, drzewami.

– Okazuje się, że jedną z najbardziej powtarzających się figur w sztuce okresu Wielkiej Wojny są właśnie drzewa: pokaleczone, pokancerowane, po-

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.