TILDA SWINTON JAKO WIEDŹMA

Gazeta Wyborcza - CJG - - /TO JEST GRANE -

pracuje jako menedżer w banku. Może załatwić ci pożyczkę, ale poza tym nie możecie nic razem zrobić – poza, oczywiście, sferą towarzyską, pójściem na kolację czy wspólnym wyjazdem na wakacje. My z Lucą mamy ten luksus i szczęście, że możemy razem pracować. A dla obojga praca jest ogromnie ważna. „Suspiria” pojawiała się w waszych rozmowach od lat.

– Przedyskutowaliśmy ten temat z każdej strony i wydawałoby się, że wszystko już wiemy. A jednak kiedy projekt zaczyna się materializować, zaczynają się nowe dyskusje: jak to poprawić, przyciąć. Jednocześnie rośnie potrzeba, żeby to z siebie wreszcie wyrzucić. Narasta jakiś rodzaj wręcz fizjologicznej presji, a wyczekiwanie finału jest intensywniejsze z dnia na dzień.

Akcja filmu, podobnie jak oryginału Dario Argento, osadzona jest w 1977 roku. W Niemczech to był czas społecznego fermentu. Szlaki sztuki i aktywizmu społecznopolitycznego często się przecinały.

– Dobrze pamiętam tamten okres. Mój ojciec był żołnierzem i stacjonował przez jakiś czas w Niemczech. Choć nie dotarliśmy do Berlina, to zwiedziłam ten kraj dokładnie. I to w czasach bardzo napiętych. Byłam świadoma zachodzących tam zmian, wiedziałam o masakrze, która miała miejsce w 1972 roku w olimpijskiej wiosce w Monachium, czytałam o działaniach grupy Baader-Meinhof. Fascynowała mnie koncepcja podziału kraju, miasta podzielonego murem. Chciałam pojąć, jak i czy żelazna kurtyna wpływa na stan umysłu ludzi. Dorastanie to okres buntu. Wywrotowe koncepcje musiały trafić na żyzny grunt?

– Byłam nastolatką i chyba tym bardziej miałam wrażenie, że świat to ra-

Tilda Swinton jako posągowa Madame Blanc

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.