EMOCJONALNY RECYKLING MUZYCZNY

Gazeta Wyborcza - CJG - - /MUZYKA - ŁUKASZ KAMIŃSKI ROZMOWA Z ANNĄ CALVI

Anna Calvi przyjeżdża do Polski ze swoją najnowszą płytą „Hunter” wydaną wiosną tego roku. Artystka nazywa ją manifestem wolności, albumem queerowym i feministycznym, przełamującym płciowe uprzedzenia. przyznał, że nie dałby już dłużej rady grać, występować bez tej deklaracji.

– Musiało mu być strasznie trudno, bo przecież ze swoją muzyką przynależy do niesłychanie męskiego świata. Pochodzi też z pokolenia, które nie akceptowało homoseksualizmu. Co więcej, skrywał swoją tajemnicę przez tyle lat. Moja historia jest inna. Zrobiłam coming out w wieku siedemnastu lat, a moja muzyka zawsze traktowała o moich emocjach, nie musiałam się ukrywać, zatajać tego, kim jestem. Zmieniają się postawy, poglądy, a za zmianami też powinien nadążać język. Tymczasem on stawia opór, bywa konserwatywny. Na ile to stanowi dla ciebie przeszkodę w tworzeniu?

– Czasem doprowadza mnie do frustracji, bezsilnej wściekłości. Język przepełniony jest genderowymi stereotypami i muszę naprawdę ostrożnie nawigować, by znaleźć odpowiednie słowa. O tych poszukiwaniach, o zmaganiu się ze stereotypami są m.in. piosenki „Alpha” i „Hunter” z mojej najnowszej płyty. Zmiany w języku są konieczne, bo przecież on wpływa na naszą podświadomość, na to, jak się czujemy.

Niewielu artystów głosi potrzebę zmian w języku.

– Masz rację. Ale choć często czuję się samotna w tej walce, to napędza mnie przekonanie, że coś trzeba zrobić.

Mieszkasz w jednym z najbardziej liberalnych, otwartych społeczeństw na świecie, powinno być ci łatwiej.

– Przed brexitem czułam, że faktycznie jesteśmy w pewnej awangardzie zmian. Że przynajmniej część brytyjskiej dumy wynika z tego, że jesteśmy tolerancyjni, i że inkluzywność, niezależnie od tego, czy dotyczy imigrantów, czy ludzi o odmiennej seksualności, jest jedną z naszych cech. Po brexicie, który wywołał falę rasizmu, homofobii, nie jestem już taka dumna, straciłam część wiary. Boję się, że to, co się stało, może doprowadzić do rozpadu Wielkiej Brytanii.

– Wiesz, żyjemy w heteronormatywnym świecie. Bardzo trudno było przebić się z własnym głosem, własną opowieścią tym, którzy do tego świata nie pasują – mówi Anna Calvi, niezwykła brytyjska artystka, która w środę wystąpi w Niebie.

ŚRODA 7 listopada. Niebo, ul. Nowy Świat 21. Godz. 20. Bilety 95 zł

Anna Calvi: Najlepsza publiczność to taka, które podejmuje ryzyko, odrzuca strach i wątpliwości

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.