NIEPODLEGŁE, NIEWIDOCZNE, WYMAZANE Z HIS

Gazeta Wyborcza - CJG - - /SZTUKA - MAGDALENA DUBROWSKA

POD PATRONATEM Wystawa „Niepodległe. Kobiety a dyskurs narodowy” odbywa się w związku z obchodami setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

– Nasz projekt dotyczy jednak rzeczy, które przy tych hucznych obchodach zwykle umykają, trudnych, a często bolesnych. Zajmujemy się niewidocznością kobiet w dyskursach narodowych i niepodległościowych, a także mechanizmami, które do tego doprowadziły – mówi Joanna Mytkowska, dyrektorka MSN. To odwrócenie perspektywy symbolizuje praca Bownika otwierająca całą wystawę: fotografia kurtki marszałka Józefa Piłsudskiego, ale wywróconej na lewą stronę. Cenny artefakt oglądamy zatem od podszewki.

NIEPODLEGŁOŚĆ BEZ KOBIET

Postać Piłsudskiego została na wystawie zestawiona z Różą Luksemburg, radykalną działaczką polityczną zamordowaną w czasie rewolucji listopadowej w 1919 r. Możemy obejrzeć m.in. dokumentację instalacji chorwackiej artystki Sanji Iveković pt. „Lady Róża Luksemburg” z 2001 r., która stworzyła replikę stojącego w Luksemburgu pomnika ofiar obu wojen światowych, znanego potocznie pod nazwą Gëlle Fra (Złota Pani). Odwzorowana na nim postać Nike, symbolu wolności, otrzymuje w pracy Iveković ciężarny brzuch, a hasła na cokole pomnika nawiązujące do haseł rewolucji francuskiej zastąpione zostają potocznymi określeniami kobiet, jak „whore, bitch, madonna, virgin”. W kolejnej pracy, którą możemy zobaczyć na wystawie, „Gen XX”, Sanja Iveković supermodelkom z fotografii reklamowych luksusowych produktów nadaje nazwiska zapomnianych bohaterek II wojny światowej, partyzantek i żołnierek antyfaszystowskiego podziemia, które czczone w czasach komunistycznej Jugosławii zostały wyparte z publicznej świadomości w okresie transformacji.

– Punktem wyjścia wystawy jest sytuacja Polski od roku 1918 i odzyskania niepodległości po długim czasie zaborów do 1989, upadku komunizmu i transformacji ustrojowej – opowiada kuratorka wystawy Magda Lipska. – Ale pokazujemy też prace dotyczące krajów Afryki i Azji, które po II wojnie wychodziły z kolonializmu. Uderzające jest to, że we wszystkich krajach, w których toczyły się walki o niepodległość, kobiety walczyły zbrojnie, podtrzymywały ruchy oporu, a po nadejściu niepodległości zniknęły z kart historii i nie widzimy ich u władzy. Przypomnę, że przy Okrągłym Stole zasiadała tylko jedna kobieta i to ze strony rządowej.

Do historii „Solidarności” nawiązuje m.in. kolaż Zuzanny Janin dotyczący wydarzeń z 16 sierpnia 1980 r., kiedy w trzecim dniu strajku dyrekcja Stoczni Gdańskiej zdecydowała się na częściowe spełnienie żądań strajkujących, zgadzając się na podwyżki. Lech Wałęsa postanowił zakończyć strajk, jednak trzy działaczki – Ewa Ossowska, Anna Walentynowicz i Alina Pienkowska – namówiły go do kontynuacji protestu. W swojej pracy Janin zestawia historyczną fotografię przedstawiającą przemawiających do tłumu Wałęsę i Ewę Ossowską, z kadrem z filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, w którym pojawia się rekonstrukcja tej sceny, ale już bez udziału Ossowskiej, którą zastępuje anonimowy mężczyzna. Z kolei Janin w kadr z filmu wkleja postaci z oryginalnego zdjęcia i symbolicznie przywraca kobietom miejsce w historii.

NAGIE PIERSI JAKO FORMA PROTESTU

Inna artystka, pochodząca z Tanzanii Lubaina Himid, od ponad 30 lat tworzy radykalne, feministyczne i antykolonialne prace skupiające się na kwestiach rasy, płci i migracji. W 2017 r. otrzymała prestiżową nagrodę Turnera, jako najstarsza (miała 63 lata) i pierwsza czarnoskóra kobieta w historii. W MSN-ie obejrzeć możemy wielkoformatową instalację „Wolność i zmiana”. Dwie kobiety biegną po plaży, trzymając się za ręce jak na znanym obrazie Pabla Picassa „Dwie kobiety biegnące po plaży (wyścig)” z 1922 r. Artystka nawiązuje tu do dwuznaczności słowa „race” oznaczającego zarówno wyścig, jak i rasę. Białe kobiety o opływowych kształtach zastąpione zostały czarnymi kobietami we wzorzystych batikowych sukienkach, które zamiast po piasku stąpają po rozsypanej kawie, do uprawy której Europejczycy masowo sprowadzali niewolników z Afryki.

Jest też dyptyk Marlene Dumas, jednej z najważniejszych artystek współczesnych, której prace prezentowane były m.in. na Documenta w Kassel i w Centrum Pompidou w Paryżu. W Muzeum nad Wisłą zobaczymy obrazy oparte na dwóch opublikowanych w prasie zdjęciach z 1961 r. przedstawiających Pauline Lumumbę, opłakującą swojego męża, jednego z najważniejszych liderów kongijskiego ruchu antykolonialnego i pierwszego premiera Demokratycznej Republiki Konga rozstrzelanego w wyniku wewnętrznych konf liktów w Kongu i nacisków Stanów Zjednoczonych.

– Ciekawe jest to, że Pauline ma tu odkryte piersi – mówi kuratorka Magda Lipska. – Gest obnażenia piersi to forma protestu publicznego w Afryce, wyrażania sprzeciwu wobec władz kolonialnych, która jest żywa do dziś.

Nowa wystawa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej nad Wisłą to opowieść o mechanizmach wykluczania kobiet z historii walk o niepodległość w Polsce i w krajach Afryki i Azji i próba przywrócenia należnego im miejsca.

Lubaina Himid „Wolność i zmiana”. Artystka nawiązuje do znanego obrazu Pabla Picassa „Dwie kobiety biegnące po plaży (wyścig)” z 1922 r.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.