OD LANZMANNA DO KERETA. HOLOCAUST I ŻYCIE WSPÓŁCZESNE

Gazeta Wyborcza - CJG - - /KINO - PAWEŁ MOSSAKOWSKI

Filmem otwarcia (12 listopada, godz. 20, Muzeum Polin) będzie fabularyzowany dokument „Kto napisze naszą historię” poświęcony pamięci doktora Emanuela Ringelbluma, żydowskiego historyka i działacza społecznego, który wraz z grupą współpracowników szczegółowo dokumentował na bieżąco życie społeczności żydowskiej w okupowanej Warszawie – od wkroczenia Niemców do stolicy aż do powstania w getcie. Opowieść o działalności zorganizowanego przezeń zespołu Oyneg Shabes naturalną koleją rzeczy staje się zarazem opowieścią o losie warszawskich (a także przetransportowanych do Warszawy) Żydów podczas II wojny światowej, w której wstrząsające materiały archiwalne przeplatają się ze scenami inscenizowanymi (w roli dr. Ringelbluma wystąpił Piotr Głowacki, a jednej z jego współpracownic, Racheli Auerbach – Jowita Budnik). Warto przy tej okazji nadmienić, że Archiwum Ringelbluma, odnalezione (w dwóch trzecich) w ruinach powojennej Warszawy, należy do trzech – obok kompozycji Chopina i prac Kopernika – pochodzących z Polski zabytków piśmiennictwa, które znalazły się na liście UNESCO „Pamięć Świata”.

Ale jeszcze przed oficjalną ceremonią otwarcia można – a według mnie wręcz trzeba – obejrzeć dokument „Etgar Keret. Oparte na prawdziwej historii”, którego bohaterem jest świetny, bardzo popularny – również w Polsce – pisarz (a jak wynika z filmu, także bardzo sympatyczny, inteligentny i pozbawiony artystycznego zadęcia człowiek). Będzie to z pewnością jedna z najatrakcyjniejszych propozycji festiwalu.

serii zmarłego w tym roku Claude’a Lanzmanna, „Cztery siostry”. Lanzmann znany jest przede wszystkim z monumentalnego „Shoah” (1985), a wspomniany serial – cykl wywiadów z czterema kobietami, którym udało się przeżyć Zagładę – wykorzystuje kręcone do niego materiały, które ostatecznie się w nim nie znalazły. Bohaterką pokazywanego na festiwalu odcinka pt. „Bałuty” jest Paula Biren, łodzianka mieszkająca podczas wojny na terenie getta, gdzie m.in. pracowała w rolniczej kooperatywie i należała do kobiecego oddziału policji. Poruszający film, choć – podobnie jak sam „Shoah” – zmuszający do zmierzenia się z nie zawsze przyjemnymi dla polskiego widza faktami.

Jest też kilka zwracających uwagę filmów fabularnych. Izraelskie „Drzewo figowe”, którego akcja rozgrywa się w 1989 roku, podczas trwającej wówczas w Etiopii wojny domowej, opowiada o czarnoskórej żydowskiej nastolatce Minie, która ma chłopaka chrześcijanina ukrywającego się przed przymusowym wcieleniem do armii. Ale rodzina Miny zamierza ze względów bezpieczeństwa wyjechać do Izraela… Akcja węgierskiego „Budapeszt Noir” rozgrywa się w 1936 roku, a więc w czasie, gdy Węgry kroczą już w stronę otwartego faszyzmu. Bohaterem jest cyniczny dziennikarz, który postanawia przeprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa młodej prostytutki, a dochodzenie zaprowadzi go w nieoczekiwanym kierunku… W izraelskiej „Czerwonej krowie” nastolatka Benni, wychowywana przez owdowiałego ojca, prawicowego radykała, odkrywa, że podobają się jej dziewczyny (zwłaszcza jedna)… Schemat konf liktu niby stary i po wielokroć wykorzystywany, ale umieszczony w egzotycznym kulturowo kontekście odzyskuje swoją świeżość.

Tej samej problematyki – LGBTQ – dotyka kanadyjski dokument „Jak wyszedłem z szafy: Sekret Nani i Popiego”. Jego bohaterem jest 95-letni, ocalały z Zagłady Żyd, żyjący od 65 lat w pozornie szczęśliwym, idealnym wręcz małżeństwie, który postanawia ujawnić rodzinie swój skrywany od czasów młodości sekret: jest gejem. Niesamowita historia, zaś film na przemian zabawny i rozdzierająco smutny. Rewelacja!

Wśród dokumentów znalazły się też izraelsko-kanadyjskie „Pamiętniki z Oslo” opowiadające o mało znanym politycznym wydarzeniu: tajnych rozmowach między Izraelczykami i Palestyńczykami podjętych na początku lat 90. na terenie Norwegii i trwających ponad trzy lata. Głównym materiałem, na którym oparty został film, są dokonywane na bieżąco zapiski uczestników tych nieformalnych „negocjacji pokojowych”.

Filmem zamknięcia będzie kameralna, nieco teatralna, niemiecka „Ostatnia wieczerza”. 31 stycznia 1936 roku, a więc w dniu, w którym Hitler zostaje kanclerzem Rzeszy, zasymilowana rodzina Glicksteinów zasiada do uroczystej kolacji. Niektórzy są zaniepokojeni politycznymi wieściami, niektórzy je bagatelizują – rodzina jest politycznie bardzo podzielona. Siostra gospodarza jest komunistką, córka chce emigrować do Palestyny, syn okazuje się zwolennikiem NSDAP.

Gorzki paradoks sytuacji polega na tym, że w zasadzie wszyscy są szczerymi patriotami: gospodarz i jego brat walczyli podczas I wojny światowej w szeregach armii niemieckiej. Ale co z tego? Takich jak oni – żołnierzy niemieckich żydowskiego pochodzenia – było ok. 100 tysięcy, zaś większość z tych, którym udało się wojnę przeżyć, została w ćwierć wieku potem wymordowana w obozach koncentracyjnych.

W programie ponad 30 najnowszych produkcji o tematyce żydowskiej powstałych w kilkunastu krajach. Wśród nich są filmy długo- i krótkometrażowe, dokumenty i animacje, które powalczą o nagrody w 12 kategoriach. W poniedziałek rozpoczyna się 16. edycja Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej.

Dokument „Etgar Keret. Oparte na prawdziwej historii” będzie można zobaczyć 12 listopada o godz. 18 w Muzeum Polin

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.