WSZYSTKO O MOIM OJCU

Gazeta Wyborcza - CJG - - /SCENA - WITOLD MROZEK

bardziej obiektywnego, co opowie nam o świecie. Konfrontujemy się też z kobietą – Anią Ilczuk.

To historia o tym, jak mieszkałeś z ojcem w Nigerii?

– Mój ojciec przed wojną mieszkał na Ukrainie, dzięki temu jego historia spotyka się z historią Artema, Ukraińca, po wojnie – przez kilka lat w Nigerii, ja też tam mieszkałem. Z kolei Mamadou jest Senegalczykiem, ale z plemienia Fulbe, wśród którego żył mój ojciec. Podziały państwowe dokonane w Afryce przez Europejczyków od linijki nie są tak ważne jak te plemienno-etniczne. Próbujemy przez te trzy opowieści spojrzeć na ojcostwo jako na coś większego niż tylko relacja ojciec - syn – jako na sposób myślenia o tym, jak świat ma być urządzony. Ojcowie to osoby, które troszczą się o to, jak będzie wyglądać przyszłość. Budują po męsku świat dla swoich dzieci; no i zbudowali go tak, jak zbudowali... Miejsca, o których mówimy, pokazują, jak świat jest wyniszczany – przez wykładniczy wzrost, przez wydobywanie kopalin; jak gonimy w przepaść. No a nasi ojcowie bardzo napracowali się nad tym, żeby ten świat był właśnie taki. Byli przekonani, że taki będzie wspaniały. Twój ojciec chciał rozwiązać problem głodu?

– Tak, zajmował się rolnictwem. Ojciec Artema wydobywał węgiel, ojciec Mamadou pracował na statku, dla Francuzów, którzy wszędzie, gdzie mogli, sadzili orzeszki ziemne, wycinając lasy w Senegalu. Każdy z tych ojców poświęcił swoje życie jakiemuś radosnemu trudowi, pracy, która miała zmieniać świat. W przypadku mojego

– To snuta ze wspomnień opowieść o trzech ojcach. Chcemy wyabstrahować z niej coś bardziej obiektywnego, co opowie nam o świecie – mówi Paweł Łysak, reżyser i dyrektor Teatru Powszechnego, przed premierą spektaklu „Jak ocalić świat na małej scenie?”.

POD PATRONATEM

Reżyseria: Paweł Łysak, tekst: Paweł Łysak i Paweł Sztarbowski na podstawie słowa mówionego Anny Ilczuk, Mamadou Góo Bâ, Artema Manuilowa i Pawła Łysaka, dramaturgia: Paweł Sztarbowski scenografia: Janek Simon, muzyka: Andrzej Kłak i zespół, reżyseria światła: Piotr Pieczyński. Obsada: Mamadou Góo Bâ, Anna Ilczuk, Andrzej Kłak, Artem Manuilow (gościnnie), Kazimierz Wysota.

Premiera: 9 listopada, Scena Mała, Teatr Powszechny

(ul. Zamoyskiego 20), kolejne pokazy: 10 i 11 listopada oraz 6, 7, 8 i 9 grudnia.

ojca praca ta miała w dodatku założenia utopijne, wręcz szalone… Chciał karmić ludzi niedojrzałym ziarnem?

– Pracując w Afryce, pomyślał o tym, że ziarno dojrzałe, a więc wyschnięte, obumarłe, ma dużo mniej właściwości odżywczych niż żywe ziarno zielone. Stwierdził więc, że zboże należy ścinać wcześniej. Spotkało się to z mocnym sprzeciwem – przekreślił 10 tysięcy lat rolnictwa! Oskarżono go, że występuje przeciwko mące i chlebowi. Pomysł był szalony, ale jednocześnie bardzo piękny.

Ale się nie udał?

– Był na to grant, parę ośrodków badawczych w Polsce mocno nad tym pracowało. Mój ojciec miał oczywiście wizję całościowej rewolucji, ale pewne elementy z jego pracy zostały wprowadzone. Badano to bardzo rzetelnie – teraz opowiadamy tę historię w teatrze, trochę z tego żartując, a trochę się tym wzruszając. Zielone ziarno okazuje się zresztą – sprawdziłem przy okazji spektaklu – bardzo modne, są jakieś nalewki, inne eliksiry czy kosmetyki. Intuicja mojego ojca znalazła jakieś potwierdzenie.

Ten spektakl to rozliczenie z przodkami? Ojciec w kulturze nie kojarzy się najlepiej.

– Odchodzimy – choć nie do końca – od opowiadania o relacjach, np. relacjach przemocowych, czy o pretensjach. Zależy nam raczej na opowiedzeniu o spojrzeniu mężczyzny na mężczyznę. Jestem już dziadkiem, bliżej mi dziś do myślenia mojego ojca, ale też do widzenia w sobie tych problemów. Mam poczucie, że świat ojców, którym tu się zajmujemy, świat podboju, zmiany, wielkich planów – ten świat się kończy i musi się skończyć. Zaczyna się świat matek, które są troskliwe, opiekują się i nie muszą niczego podbijać, bo jak będziemy dalej podbijać – polecimy w przepaść. Potrzebujemy zatrzymania się, świata, który nie jest całkiem oparty na wzroście i na koniunkturze.

Kobiety w Polsce głosują inaczej niż mężczyźni, częściej popierają lewicę.

Paweł Łysak

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.