LEPSZE ŻYCIE W SZKLANYCH DOMACH

Gazeta Wyborcza - CJG - - /SZTUKA - MAGDALENA DUBROWSKA

Wygodne i nowoczesne, z zielenią, szkołą, lekarzem i domem kultury – takie były pierwsze robotnicze osiedla powstające na Woli w latach 30. XX w. – funkcjonalne i modernistyczne. Zobacz wystawę o nich w Wolskim Centrum Kultury. Wernisaż w niedzielę o godz. 18.

Na archiwalnych zdjęciach widzimy budowę tytułowych „szklanych domów”, czyli nowych osiedli na Woli, a także pętlę tramwajową, ochronkę i basen w lasku na Kole czy sceny z życia codziennego mieszkańców – robotników pracujących w wolskich fabrykach. To właśnie dla nich zaczęto w międzywojniu budowę najpierw osiedla Banku Gospodarstwa Krajowego, czyli domków jednorodzinnych i szeregowych, a potem Towarzystwa Osiedli Robotniczych (TOR) – dwupiętrowych bloków mieszkalnych ułożonych prostopadle do ul. Obozowej. Tuż po wojnie dołączyło do nich osiedle zaprojektowane – jeszcze w duchu modernistycznym – przez małżeństwo architektów Heleny i Szymona Syrkusów i wybudowane w latach 1947-56. Do jego budowy wykorzystano m.in. mielony gruz ze zburzonej Warszawy.

„PRZEDWIOŚNIE” NA WOLI

Wystawa „Muzeum Szklanych Domów” skupia się na tych właśnie trzech osiedlach na Kole. Jej miejsce nie jest przypadkowe – Wolskie Centrum Kultury (najpierw nazywane Ośrodkiem Kultury) działa w tym samym punkcie przy ul. Obozowej 85 nieprzerwanie od 1937 r. i jest najstarszym domem kultury w Warszawie.

– W „Przedwiośniu” Stefana Żeromskiego ojciec Cezarego Baryki roztaczał przed synem wizję Polski jako miejsca, w którym powstają nowoczesne szklane domy, a nasze osiedle na Kole nawiązuje do tej idei, nosi zresztą imię Żeromskiego, podobnie jak nasz dom kultury – mówi dyrektor Wolskiego Centrum Kultury Krzysztof Mikołajewski. – Chcemy pokazać, że niepodległość nie zrodziła się tylko wskutek dążenia do wolności, wojen i powstań, ale także dzięki marzeniom Polaków o lepszym życiu i próbom realizacji tych marzeń tak, aby sen Baryki o szklanych domach mógł się spełnić.

„Przedwiośnie” ukazało się w 1924 r., a pierwsze osiedla na Kole zaczęły powstawać w 1935 r. Priorytetami były funkcjonalność osiedla i wygoda mieszkańców: ubikacja i balkony w mieszkaniach, przestrzeń zielona, w pobliżu szkoła, lekarz, dom kultury, czynsz wynoszący 10 proc. robotniczej pensji. – Nasze osiedle okazało się wzorcem budownictwa społecznego opartego na idei modernizmu, które było inspiracją dla urbanistów i architektów w innych krajach, np. Berlin wzorował się na osiedlu TOR w międzywojniu, a po wojnie, np. na osiedlu Heleny i Szymona Syrkusów – opowiada Krzysztof Mikołajewski.

Idee modernistyczne i ich rozwój stanowią tło wystawy, która składa się z kilku warstw. Jedną z nich jest tzw. muzeum społeczne, czyli wspomnienia i opowieści mieszkańców o historii osiedla TOR, o jego początkach, o tym, co się działo w czasie wojny, a także o powojennych losach mieszkańców. Ekipa Wolskiego Centrum Kultury zbierała unikalne zdjęcia i nagrywała relacje mieszkańców osiedla Koło. Zobaczymy zbiory fotografii przedstawiające likwidowanie starych drewnianych domów, budowę nowego osiedla i jego zasiedlanie. Ale i oryginalne plany budynków.

ZAGADKA SYRENKI PICASSA

Możemy też posłuchać fragmentów archiwum historii mówionej, czyli wspomnień mieszkańców osiedla, m.in. z okresu okupacji i wojny, a także czasu po wojnie.

– Rozwikłamy m.in. zagadkę „Syrenki” Pabla Picassa na osiedlu Syrkusów. Podczas wizyty w nowo powstających blokach z okazji swojego pobytu w Polsce w 1948 r. artysta w jednym z mieszkań namalował węglem na ścianie syrenkę z młotem zamiast miecza w dłoni. Na wystawie zobaczymy korespondencję pomiędzy spółdzielnią mieszkaniową a właścicielką tego mieszkania. Zmęczona wycieczkami, które ciągle przychodziły do niej oglądać dzieło Picassa, prosiła o zamianę mieszkania na inne, spółdzielnia pisała w tej sprawie do Ministerstwa Kultury, ale ponieważ nie doczekano się interwencji, właścicielka zdecydowała się „Syrenkę” zamalować. Zobaczymy za to reprodukcje i fotografie słynnej ściany – mówi Krzysztof Mikołajewski.

– Dzięki relacjom świadków i we współpracy ze specjalistą od historycznych zdjęć lotniczych Zygmuntem Walkowskim demaskujemy też mit o hitlerowskim obozie zagłady KL Warschau, działającym rzekomo na Kole. Owszem, na tym terenie, m.in. w lasku na Kole, ukrywało się wielu Żydów uciekających z getta, hitlerowcy wyłapywali ich i rozstrzeliwali, ale obozu KL Warschau na Woli nie było.

W relacjach mówionych pojawiają się też tragiczne historie wysiedlania z Koła po wojnie prawowitych mieszkańców na rzecz tych z politycznego rozdziału i wysiedlania ich np. na Ziemie Odzyskane. Później musieli wykupywać swoje własne mieszkania. Częścią wystawy będzie audiowizualna instalacja artystyczna stworzona przez artystę komiksowego Macieja Pałkę odpowiedzialnego za warstwę wizualną i Macieja Połynkę, artystę audiowizualnego, który tworzy instalacje interaktywne, zajmuje się muzyką elektroakustyczną, improwizowaną i field recordingiem.

– To będzie całkowicie zaciemniony pokój, w którym widzowie będą się poruszać z latarkami. Światło latarki będzie uruchamiało czujniki światła i dźwięku. Kiedy zaczniemy oświetlać różne części pokoju, z ciemności będą się wyłaniać rysunki i dźwięki związane

z historią Woli i jej mieszkańców, ale przede wszystkim z marzeniami – opowiada Maciej Pałka.

– Poprzez tę wystawę zastanawiamy się, czy o niepodległości opowiadać tylko za pomocą takich scen jak przyjazd Piłsudskiego z więzienia w Magdeburgu na dworzec główny w Warszawie, a może to opowieść o czymś więcej niż tylko epizody historyczne. Nam się wydaje, że najważniejsze są jednak marzenia ludzi o lepszym życiu – dodaje Krzysztof Mikołajewski. – Mówimy też o swoich marzeniach. Ja np. bardzo bym chciał, żeby współcześni deweloperzy myśleli dziś o nowo budowanych osiedlach w taki sam sposób jak projektanci w międzywojniu, np. o terenach zielonych czy osiedlowych domach kultury.

Wystawa będzie stałą ekspozycją w Wolskim Centrum Kultury. Ma się ciągle rozwijać i zmieniać dzięki współpracy z mieszkańcami i dalszemu zbieraniu ich historii ipamiątek.8

„Muzeum Szklanych Domów”, wernisaż w niedzielę 11 listopada o godz. 18. Wolskie Centrum Kultury, ul. Obozowa 85. W listopadzie wystawę oglądać można: wt.-sob. w godz. 12-18. Wstęp wolny.

Na osiedlu Koło budowano modernistyczne bloki, ale także domy jednorodzinne i bliźniaki. Tu widok ul. Bolecha

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.