MAGIA NATURY W KOSTCE MYDŁA

Gazeta Wyborcza - CJG - - /W MIEŚCIE - AGATA PIASECKA

Ministerstwo Dobrego Mydła zaczęło się od mydeł samodzielnie wyrabianych w kawalerce przez Anię Bieluń. Pięć lat później to już pracownia w Szczecinie, sklep w Warszawie i stoisko w Galerii Mokotów.

Pierwsze mydło 27-letnia wówczas Ania Bieluń, dziennikarka i fotograf ka, odlała w kartonie po mleku, bo nie miała odpowiedniej formy. A potem na sześć tygodni zostawiła je do dojrzewania na papierze do pieczenia. Mydło, a potem samodzielnie wykonywane masełka do ciała i kule kąpielowe miały być tylko hobby. – W pewnym momencie okazało się, że to hobby pożera dużą część mojej wypłaty i wtedy pojawił się pomysł, że można by z mydła zrobić sposób na życie – wspomina Ania Bieluń. w rodzinnym Kamieniu Pomorskim, i namówiła ją, by razem założyły manufakturę naturalnych kosmetyków. Ula miała tylko pomagać, ale została na stałe. Pierwszą pracownię dziewczyny urządziły w dawnym mieszkaniu swoich rodziców w Kamieniu Pomorskim. – Ula była świeżakiem, bez doświadczenia i obycia, często popełniała błędy, a ja byłam przerażona, że w końcu podwinie nam się noga i utoniemy w długach. Non stop się kłóciłyśmy. Ula groziła, że pójdzie do pracy w kawiarni, będzie jej łatwiej, a ja odkrzykiwałam, żeby szła, to zobaczy, jak wygląda prawdziwe życie. Udało nam się jednak ustalić taki podział obowiązków, że dziś tworzymy świetny duet – śmieje się Ania Bieluń.

Na początku dziewczyny ubrane w ochronne maseczki i robocze kitle same przygotowywały kilkulitrowe mydlane mieszanki. Wszystkie mydła powstają z naturalnych składników – olejów i masła roślinnego łączonych z ługiem sodowym, ziołami oraz aromatami i olejkami eterycznymi, które potem zastygają w specjalnych drewnianych formach. Mydło to jednak nie wszystko, bo obecnie dziewczyny sprzedają także balsamy do ciała (42 zł – 56 zł), peelingi (28 zł), oleje do twarzy, w tym olejek malinowy (25 zł), który okazał się ogromnym sukcesem, kule do kąpieli (6,5 zł) i hydrolaty (26 zł).

Po roku okazało się, że przerobione na pracownię mieszkanie w Kamieniu Pomorskim nie jest w stanie pomieścić rozrastającej się manufaktury i dziewczyny przeniosły się do 300-metrowej pracowni w Szczecinie. Tu działają do dziś. Ich firmę tworzy już 18 osób – pracujących przy produkcji i sprzedaży. Ula w Szczecinie kieruje produkcją. Ania z Warszawy zajmuje się stroną organizacyjną firmy i wymyśla nowe formuły. Obecnie Ania na sobie i na siostrze testuje swój wymarzony kosmetyk – sezamową pastę do mycia twarzy. Pracuje też nad czterdziestą wersją kremu do twarzy, bo ciągle na Facebooku upominają się o niego klientki.

W najbliższy weekend MDM pojawi się na Ekocudach – targach kosmetyków

naturalnych w Centrum Praskim „Koneser”. Z tej okazji na klientów czeka 20-procentowa zniżka na wszystkie mydła oraz specjalny urodzinowy zestaw z lamą, w skład którego wchodzić będą dwa bestsellery: serum róża-malina i hydrolat różany.

Od lewej: Ula i Ania Bieluń w swojej manufakturze mydła

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.