5 SPEKTAKLI, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ NA BOSKIEJ KOMEDII W KRAKOWIE

Gazeta Wyborcza - CJG - - /TO JEST GRANE -

POD PATRONATEM Narcyzm czy egzotyka? Dwoje zagranicznych aktorów niczym przewodnicy czy telewizyjni lektorzy komentuje występującą tuż przy nich tancerkę, Marię Stokłosę. Czy ma znaczenie, że tańczy przed nami polska Żydówka? Czy w jej ciele odłożyły się dawne traumy? Czy to ważne, że ten polski spektakl jest POLSKI? To zarazem kpina z pretensjonalnego języka opisu nieuchwytnej raczej sztuki, jaką jest taniec – jak i poważne pytanie o to, na ile kulturowe zaszłości czynią nas wyjątkowymi i nieporównywalnymi z niczym. Spektakl powstał w Komunie Warszawa, najważniejszej dziś niezależnej scenie stolicy, w koprodukcji ze słoweńskim teatrem Mladinsko, gdzie pracuje m.in. Oliver Frljić.

„TRZY SIOSTRY”

Błyskotliwe i brawurowo zagrane przedstawienie jednego z ciekawszych reżyserów najmłodszego pokolenia, a przygotowane w Teatrze im. Osterwy w Lublinie. W dość wiernej adaptacji Czechowa znajdzie się miejsce na taniec samowara czy spikerkę objaśniającą zawiłości akcji i teatralną formę. Zabawa scenicznymi konwencjami ma głębszy cel i bardzo dzisiejszy temat – historia trójki sióstr i Piaskowskiego mówi o wpychaniu współczesnego życia w anachroniczne formy. A Moskwa coraz bliżej…

„WUJASZEK WANIA”

I znów Czechow, tym razem z gwiazdami. Na scenie m.in. Andrzej Seweryn, Maciej Stuhr, Karolina Gruszka. Rosyjski klasyk sprzed stu lat brzmi w dzisiejszej Polsce brutalnie aktualnie. Monumentalna inscenizacja z Teatru Polskiego w Warszawie to połączenie pozornie ostentacyjnego tradycjonalizmu z lekkim acz wyraźnym dotknięciem ironicznej groteski.

„1946”

Ważny spektakl o pogromie kieleckim z tytułowego roku – z Teatru Żeromskiego w Kielcach. Oparty na głębokim rozpoznaniu tematu, radykalny i bezkompromisowy, a zarazem nawiązujący empatyczną relację z widzem i bardzo świadomy czasu i miejsca swojego powstania.

„STRACH”

Scenarzysta „Ostatniej rodziny” i „Córek dancingu”, Robert Bolesto, wraca po latach do teatru. W zrealizowanej w TR Warszawa opowieści o lęku czerpie zarówno z filmów grozy, jak i z wyznań na pograniczu żenady. Gęsta scenograficzna instalacja, precyzyjna dramaturgia i niesamowita audiosfera, gwarantująca bliski kontakt z aktorami, choć ci pozostają w osobliwy sposób zasłonięci.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.