EMILY BLUNT:

Gazeta Wyborcza - CJG - - /KINO - ANNA TATARSKA

Jak hollywoodzka gwiazda poradziła sobie z rolą tak mocno zrośniętą z inną aktorką? Co czyni Mary Poppins ponadczasową?

Mary Poppins to postać z książek Pameli L. Travers. Jest nianią obdarzoną niezwykłymi zdolnościami, która przybywa do domu państwa Banksów, by pomóc im w opiece nad gromadką niesfornych dzieci. Ważną rolę w budowaniu jej ikonicznej pozycji odegrał musical z 1964 r., ze wspaniałą Julie Andrews w roli głównej. Teraz „Mary Poppins powraca”.

W roli tytułowej jedna z najpopularniejszych dziś aktorek – Emily Blunt, doskonale znana z filmów takich, jak „Diabeł ubiera się u Prady”, „Młoda Wiktoria”, „Na skraju jutra”, „Sicario”czy„Dziewczyna z pociągu”.

Anna Tatarska: Grała pani w swojej karierze wiele mocnych postaci kobiecych: Ritę z „Na skraju jutra”, Kate z „Sicario” czy Królową z „Łowcy i Królowej Lodu”, jak na ich tle plasuje się Mary Poppins? Emily Blunt: „Mocna” czy „silna” postać kobieca to bardzo mgliste określenia. Czasami używa się ich wręcz zbyt swobodnie. Bo przecież nikt nigdy nie nazwałby postaci granej przez Bruce’a Willisa tym mianem, prawda? Powiedziano by, że jego bohater robi wrażenie albo po prostu jest świetny. Ta siła jest podkreślana tylko przy okazji kobiet, a przecież to coś bardzo naturalnego… Mary Poppins jest kobietą, która ma władzę. Rozumie siłę samowystarczalności, umiedoprowadzićkażdąsprawędokońca.Potrafinawiązaćwięźzkażdym,ajednocześnie trzyma dystans. Podoba mi się ta dwuznaczność.

Mary Poppins kojarzy się dziś przede wszystkim z rolą Julie Andrews. Czy zmierzenie się z legendą było trudne?

Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak wysoko zawieszona jest poprzeczka. Każdy pion, od aktorów przez scenografię, po kostiumografów i choreografów, musiał usunąć ze swojej drogi głaz lęku mierzenia się z ikoną. Ja lubię wyzwania, ich chyba najbardziej w pracy szukam. Mary to pyszna postać, a z aktorskiego punktu widzenia jej bogactwo nie ma końca. Chyba nigdy żadna rola nie zapewniła mi tyle zabawy. Pierwsza książka Pameli L. Travers ukazała się w 1934 r., słynny film 30 lat później. Dzisiejsi idole młodzieży to inna liga niż ci sprzed lat. Co czyni postać Mary ponadczasową?

Kiedy myślimy o Mary, wracamy do czasów własnego dzieciństwa. Jej przekaz jest prosty, ale ważny: nie rozpraszaj się detalami, skup się na tym, co się naprawdę liczy.

Mary jest bardzo zabawna. Rozbraja mnie jej skrupulatnie ukrywana próżność:

Ben Whishaw, Emily Mortimer jako Banksowie i Emily Blunt jako Mary Poppins

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.