Z MIŁOŚCI DO PIĘKNYCH LITER

Gazeta Wyborcza - CJG - - /W MIEŚCIE - MAGDALENA DUBROWSKA

Pokaz „calligraffiti” i warzenia atramentów z orzechów i tytoniu, kiermasz gęsich piór i stalówek – w piątek i sobotę na ul. Trębackiej odbędzie się otwarcie Skryptorium, czyli warszawskiej pracowni kaligrafii. Wstęp wolny.

Przy długim stole kilkanaście osób w skupieniu kaligrafuje ściętymi stalówkami w obsadkach najstarsze zdanie zapisane w języku polskim: „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj”. Charakterystyczne średniowieczne pismo nazywa się protogotyk, a znajdujemy się w Skryptorium – nowej warszawskiej pracowni kaligrafii, stumetrowej przestrzeni na ostatnim piętrze bloku przy ul. Trębackiej 3/54.

ATRAMENTY Z HERBATY

Na stole piętrzą się przybory do kaligrafii: stalówki, gęsie pióra, wzorniki z różnymi stylami pisma, kałamarze z atramentami itp. Są też słoiczki z suszonymi owocami róży, które posłużą do produkcji tzw. atramentu autentycznego.

– Takie atramenty warzymy z naturalnych składników, m.in. orzechów włoskich, herbaty, tytoni, galasów, czyli narośli na liściach i łodygach roślin, skórek granatu itp. Takie atramenty mają kolor brudnoszary, ale z biegiem lat ciemnieją, a co najważniejsze, bardzo dobrze trzymają się stalówki – opowiada gospodarz Skryptorium i założyciel Szkoły Kaligrafii Grzegorz Barasiński. Ma 31 lat. Z wykształcenia religioznawca, z zawodu skryba-iluminator, a także założyciel i prezes Polskiego Towarzystwa Kaligraficznego i autor dwóch podręczników do kaligrafii.

Otwarcie Skryptorium odbędzie się w piątek w godz. 10-20 i w sobotę o godz. 9. Każdy może przyjść, zwiedzić pracownię, wziąć krótką lekcję kaligrafowania, obejrzeć wystawę prac nauczycieli i uczniów Szkoły Kaligrafii, zobaczyć pokaz warzenia wspomnianych naturalnych atramentów i pokaz kaligrafowania po ścianach, „calligraffiti”, kupić coś na kiermaszu materiałów do kaligrafii, a także posłuchać kwartetu skrzypcowego. Każdy dostanie też swoje wykaligrafowane imię, a jeśli ktoś przyjdzie z książką – kaligrafowie wypiszą dedykację. W sobotę o godz. 9 odbędzie się wykład otwarty o piśmie copperplate. To pismo nazywane też kursywą angielską to najpopularniejszy krój, elegancki, pełen zawijasów, ozdobników, z charakterystycznym cieniowaniem kresek. Trudno uwierzyć, że pismo, którego uczymy się jako dzieci w szkołach, pochodzi właśnie od pisma copperplate.

KALIGRAFIA JAK PIECZENIE CHLEBA

Jak Grzegorz Barasiński odnalazł w sobie pasję do kaligrafii? – To się wzięło z miłości do piękna – opowiada. – Tak naprawdę chyba każde dziecko ma taki etap, zwłaszcza kiedy przechodzi się do pisania w tzw. szerokiej linii, że stara się modulować, upiększać swoje litery. Tak kształtuje się nasz charakter pisma.

Zawodowo kaligrafią postanowił zajmować się na studiach na Uniwersytecie Jagiellońskim.

– Szukałem materiałów kaligraficznych, książek, podręczników – na próżno. Sam założyłem firmę i sklep Kaligraf, zacząłem prowadzić zajęcia, organizować letnie i zimowe kursy wyjazdowe – opowiada. Realizuje też kaligraficzne zlecenia: wypisywanie dyplomów, zaproszeń, listów gratulacyjnych, dedykacji, cytatów, a także np. aktów erekcyjnych. Odtwarza też dawne akty lokacyjne polskich miast – ostatnio miał dwa takie zlecenia. Szkołę Kaligrafii w Warszawie prowadzi od 10 lat. Motto brzmi: „Do skryptorium nie wchodzi się bezkarnie”. Kto chce się uczyć kaligrafii?

– Dzieci, studenci, dorośli, którzy tak odpoczywają po dniu pracy, emeryci, umilający sobie jesień życia – wylicza. – Są też plastycy czy nauczyciele, którzy chcą się rozwijać, dokształcać.

A skąd takie zainteresowanie ręcznym pisaniem w epoce internetowych komunikatorów i emotikonów?

– Ja bym to porównał z modą na pieczenie własnego chleba czy hodowanie pomidorów na balkonie – mówi Grzegorz Barasiński. – Ludzie mają potrzebę, żeby zrobić coś własnoręcznie, pokazać w tym siebie.

Po otwarciu w Skryptorium będą się odbywać kursy semestralne (14 dwugodzinnych spotkań – 690 zł), zajęcia weekendowe (dwa czterogodzinne spotkania – 120 zł) i warsztaty dla dzieci (dwugodzinne spotkanie – 70 zł).

Gospodarz Skryptorium i założyciel Szkoły Kaligrafii Grzegorz Barasiński

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.