STANISŁAW SOYKA*

Gazeta Wyborcza - CJG - - /TO JEST GRANE -

Z kinem jestem niestety mało na czasie, ale wciąż mam miły posmak po filmie „Noc w Paryżu” Woody’ego Allena. Zawsze lubiłem opowieści o przemieszczaniu się w czasie, między epokami. To zaspokaja moje najbardziej silne dziecinne atawizmy. Jest oczywiście parę takich filmów, które widziałem po kilka razy, ale ten kocham najbardziej. Z rzeczy bardziej współczesnych widziałem w zeszłym roku serial „Rojst” (Showmax) Jana Holoubka. Dla mnie to był sygnał, że polskie kino telewizyjne, serialowe jest na światowym poziomie. W „Rojście” podobało mi się niemal wszystko – od dbałości o szczegóły, przez nastrój, po świetne role. Naprawdę Janowi Holoubkowi należą się wielkie gratulacje. Wrażenie zrobił na mnie też „Eter” Krzysztofa Zanussiego – poza fabułą i ciekawą, pogłębioną, mroczną historią jest w nim coś, co w sztuce bardzo cenię, czyli pewien charakterystyczny aromat.

Jeśli chodzi o lektury, to chciałbym polecić „Kapitalnie”, czyli rozmowę Tomka Sikory z Dorotą Wodecką (wyd. Agora). Znam Tomka jako człowieka niezwykle dowcipnego, wspaniałego artystę i fachowca. Dzięki książce poznałem też jego filozoficzne, refleksyjne oblicze. To pozycja nie tylko dla wielbicieli fotografii.

Z muzyką natomiast jestem na bieżąco. Bez dwóch zdań podoba mi się płyta Dawida Podsiadły „Małomiasteczkowy”. To niezwykły artysta i trzymam za niego mocno kciuki, żeby mu się wszystko układało. Słyszałem też najnowszą płytę Anny Marii Jopek. I to jest rzecz niezwykła. To muzyka w hipernowoczesnym ujęciu. Jej płyta podoba mi się bardzo ze względu na wyrafinowany język, a jednocześnie bezkompromisowe podejście do zagadnień tonalności, melodii, standardowych rozwiązań muzycznych.

Choć dawno nie byłem w teatrze, to w zeszłym roku widziałem „Między nami dobrze jest”. I jestem pod wielkim wrażeniem. Czuję, że mamy nową epokę w teatrze. W czasach mojej młodości nie było tylu zdolnych dramaturgów. A Masłowska jest świetna. Muszę przyznać, że spektakl bardziej mi się podobał niż sama lektura. Scena niektóre wątki dościśliła, wymierzyła. To przeniesienie książki do teatru nie było zrobione na siłę, było zupełnie

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.