Zbudują mieszkania, gdy będą na nie chętni

Wkażdej chwili możemy zacząć budowę 800 mieszkań w czterech warszawskich inwestycjach. Mamy projekt, pozwolenia na budowę i f inansowanie. Potrzebny jest tylko popyt – mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom -

sytuacja się utrzymała, 31 grudnia 2009 r. liczba naszych mieszkań będących w budowie wynosiłaby zero, bo do końca roku oddamy do użytku inwestycje obecnie kończone – oznajmił w ubiegłym tygodniu Janusz Zalewski, wiceprezes Dom Development.

– Na początku września zapadnie decyzja, czy zaczynamy nowe inwestycje. Jest szansa, że z którąś z nich wystartujemy jeszcze w tym roku – dodał jednak zaraz Jarosław Szanajca, prezes Dom Development. – Apogeum kryzysu to był czwarty kwartał 2008 r. Sytuacja z kwartału na kwartał się poprawia – mówił, wskazując na wyniki sprzedaży.

Wczwartym kwartale 2008 r. Dom Development sprzedał jedynie 92 mieszkania, dwa razy mniej niż kwartał wcześniej i trzy razy mniej niż w drugim kwartale 2008 r. W pierwszym kwartale 2009 r. firma znalazła klientów na 106 mieszkań, a wdrugim kwartale – już na 159. Wynik mógł być jeszcze lepszy, ale z pakietowej transakcji kupna 43 mieszkań wycofał się inwestor, który przeliczył się co do swoich możliwości finansowych.

– Ważne jest, że popyt rośnie pomimo niezmiennej polityki banków, by kredytów udzielać w stopniu bardzo ograniczonym. Dobrze rokuje dla rynku, że pewne zauważalne odbicie dokonuje się bez wsparcia banków. Na wielką eksplozję popytu nie mamy szans, popyt odbudowuje się, ale powoli. Jako firma z potencjałem liczymy, że w kryzysie poprawimy naszą pozycję – mówił prezes Szanajca.

Janusz Zalewski zapewnił, że Dom Development ma w kasie prawie 150 mln gotówki. – Przygotowujemy się do odbicia rynku, gotówka może wtedy być potrzebna – przekonywał. A prezes Dom Development wyjawił, że jego firma w każdej chwili mogłaby uru- chomić budowę 800 mieszkań w czterech warszawskich inwestycjach. Są prawie jak gotowe dania, które wystarczy włożyć do mikrofalówki i włączyć guzik. – Mamy projekty, pozwolenia na budowę i finansowanie. Potrzebny jest tylko popyt – mówił.

Doprecyzował, że trzy spośród tych czterech gotowych do uruchomienia inwestycji to osiedla na Białołęce. Czwarty projekt to pierwszy etap osiedla na Kępie Gocławskiej w rejonie ul. Bora-Komorowskiego i al. Stanów Zjednoczonych. Powstanie ono na blisko siedmiu hektarach kupionych dwa lata temu od Tesco. Na trójkątnej działce architekci z pracowni Danprojekt zaplanowali osiedle składające się z trzech części. W sumie będzie mogło tam zamieszkać nawet 1,6 tys. osób.

Nie jest to największy projekt przygotowywany przez Dom Development. W początkowej fazie są prace nad budową ogromnego osiedla na 2030 hektarach na Targówku Fabrycznym, w rejonie ulic Bukowieckiej, Klukowskiej, Swojskiej i Janowieckiej. Koncepcję zagospodarowania tego te- renu opracowują architekci z pracowni Hermanowicz Rewski. Pod uwagę wzięli nieco większy teren niż ten, którym dziś dysponuje Dom Development – ok. 40 hektarów. Według ich koncepcji mogłoby się tam zmieścić nawet 4,7 tys. mieszkań w niskich, trzypiętrowych domach. Architekci naszkicowali kompleks mieszkaniowy porównywalny z Miasteczkiem Wilanów – z własną siatką ulic, niedużym rynkiem, działką zarezerwowaną pod szkołę, kaplicą, nowym przystankiem kolejowym na linii z Warszawy Wileńskiej do Tłuszcza oraz pętlą autobusową. – Do realizacji tej inwestycji jest jeszcze bardzo daleko, na pewno nie zacznie się ona wcześniej niż w2011 r. – mówi Jarosław Szanajca. By w ogóle móc wystartować, inwestor musi doprowadzić do zmiany studium zagospodarowania miasta, które nie dopuszcza tak intensywnej zabudowy. Jego plany poparli dzielnicowi radni, którzy kilka miesięcy temu podjęli uchwałę wzywającą Radę Warszawy do przeprowadzenia korekty studium.

Prace nad budową ogromnego osiedla na 20-30 hektarach na Targówku Fabrycznym są w początkowej fazie

Tę inwestycję na Gocławiu Dom Development może rozpocząć w każdej chwili

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.