Dociepl dom, premia czeka

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - MAREK WIELGO

przebudowa podnosząca standard budynku oraz wyposażenie go w instalacje i urządzenia wymagane dla nowych budynków. Wśród kryteriów jest wymóg ograniczenia zużycia energii.

Można wybrać dowolnego audytora, który ma stosowne uprawnienia. Wykaz tego typu fachowców od termomodernizacji znajdziesz na stronie Zrzeszenia Audytorów Energetycznych (http://zae.org.pl/). Warto jednak zapytać w banku o audytora, którego audyty nie były do tej pory zakwestionowane przez BGK. Z naszych informacji wynika, że tego typu usługa kosztuje zwykle 1,2-2,5 tys. zł.

Po zawarciu warunkowej umowy kredytowej bank prześle do BGK wniosek o przyznanie premii wraz z audytem. Tam jest on weryfikowany. Jeśli BGK da zielone światło, będzie można zacząć inwestycję.

Wypłatę premii (czyli w praktyce umorzenie jednej piątej kredytu zaciągniętego na ten cel) inwestor dostanie po zakończeniu przedsięwzięcia, o ile zostało przeprowadzone wterminie i zgodnie z projektem.

Uwaga! Wysokość premii termomodernizacyjnej nie może przekroczyć 16 proc. kosztów poniesionych na realizację przedsięwzięcia i dwukrotności przewidywanych rocznych oszczędności energii. Z kolei górny limit dla premii remontowej wynosi 15 proc. kosztów przedsięwzięcia.

Warto korzystać, dopóki są pieniądze

Warto zaklepać sobie kredyt (lub kredyty) z premią już teraz, dopóki w funduszu są pieniądze (220 mln zł), a inwestycję zacząć wiosną. W poprzednich latach zdarzało się, że ich brakowało. Np. w 2004 r. BGK przyznał 1152 premie na blisko 59 mln zł, ale mógł wypłacić tylko 968 premii na 43,1 mln zł. Niewielkie zainteresowanie premiami może spowodować, że w przyszłorocznym budżecie będzie tych pieniędzy o wiele mniej.

Uwaga! Zaczynanie inwestycji bez pozytywnej decyzji BGK o przyznaniu premii jest ryzykowne. Przekonali się o tym mieszkańcy małej jednobudynkowej spółdzielni Zimorowicza na warszawskiej Ochocie.

Spółdzielnia podpisała warunkową umowę z bankiem na początku marca. Jednak tak się paliła do wymiany instalacji centralnego ogrzewania, że już w maju, nie mając formalnej decyzji BGK o przyznaniu premii, zatrudniła wykonawcę. Do lipca nie było problemu, bo spółdzielnia f inansowała roboty z własnej kasy (bank miał sfinansować 80 proc. kosztów). Jednak gdy spółdzielni skończyła się gotówka, na próżno czekała na przelew z banku. W DnB Nord (Oddział Bronisze) wyjaśniono jej, że bank nie otrzymał jeszcze potwierdzenia z BGK o przyznaniu premii termomodernizacyjnej. BGK przyznał ją 27 lipca, ale dyrektorowi placówki bankowej i to nie wystarczyło – zażądał kolejnych zaświadczeń. Tymczasem firma wykonawcza zeszła z placu budowy, bo nie dostawała zapłaty. Sytuacja stała się bardzo groźna, gdyż kaloryfery zostały już zdemontowane, a lada moment mogą przyjść przymrozki.

Na szczęście ta historia zakończy się najprawdopodobniej pomyślnie, bo spółdzielnia i bank podpisały już aneks do umowy, który umożliwia kontynuację inwestycji.

Rachunki za ciepło niższe nawet o połowę?

Otym, jak bardzo może być ona opłacalna, mogą świadczyć przykłady, które dostaliśmy z BGK. Jeden z nich do- tyczy domu jednorodzinnego, a drugi budynku wielorodzinnego.

Dom jednorodzinny – z początku lat 80., wolno stojący, dwie kondygnacje plus piwnice ( nieogrzewane). Powierzchnia użytkowa domu wynosi 249 m kw.; kubatura części ogrzewanej – 948 m sześc.; ściany: mur z cegły pełnej 0,38 m, stropy FERT; ogrzewanie z własnej kotłowni opalanej węglem, sprawność kotła 50 proc.; ciepła woda z term gazowych, wentylacja grawitacyjna; sezonowe zapotrzebowanie ciepła 514 GJ/rok.

Audytor obliczył, że ogrzanie takiego domu może kosztować nawet 11,1 tys. zł (najpewniej przy założeniu, że właściciel domu nie oszczędza na węglu i gazie). Co zalecił fachowiec, żeby zredukować koszty?

Przede wszystkim ocieplenie ścian zewnętrznych (metodą lekką z 14-cm warstwą styropianu), ocieplenie stropu poddasza (20-cm warstwą wełny mineralnej) i ocieplenie stropu nad piwnicami (warstwą styropianu o grubości 8 cm). Ponadto właściciel miał wymienić kocioł węglowy na gazowy, zmodernizować instalację grzewczą oraz zamontować zawory termostatyczne.

Inwestycja pochłonęła 32,5 tys. zł, ale szybko się zwróci. Sezonowe zapotrzebowanie ciepła spadło bowiem do 125 GJ/rok, a wefekcie roczne koszty ogrzewania do 3,5 tys. zł. Zreasumujmy: całkowity koszt termomodernizacji – 32 500 zł,

wkład własny inwestora (20 proc.) – 6500 tys. zł, kredyt (na 10 lat, 9 proc.) – 26 000 zł, premia termomodernizacyjna – 5200 zł,

miesięczna rata spłaty kredytu wraz z odsetkami – 263,5 zł,

roczne koszty spłaty kredytu – 3162 zł,

roczne koszty ogrzewania 3500 zł, łączne roczne koszty – 6662 zł. Wynika z tego, że właściciel tego domu zredukował swoje wydatki wczasie spłaty kredytu o 4438 zł, czyli o 40 proc. A po spłaceniu kredytu – o 7600 zł, czyli o 68 proc.

Budynek wielorodzinny, pięciokondygnacyjny z 1979 r. Blok ma trzy klatki schodowe, 35 mieszkań, piwnice nieogrzewane. Powierzchnia użytkowa wynosi 1 475 m kw., kubatura części ogrzewanej 5 100 m sześc.

Konstrukcja wielkopłytowa, nad najwyższą kondygnacją stropodach wentylowany, ogrzewanie ciepłem z sieci miejskiej z indywidualnego węzła ciepłowniczego, wentylacja naturalna grawitacyjna.

Sezonowe zapotrzebowanie ciepła na ogrzewanie 1789 GJ/rok (moc szczytowa 155,6 kW), zapotrzebowanie ciepła na c.w.u. 580 GJ/rok (moc szczytowa na c.w.u. 24,7 kW), roczne koszty ogrzewania i c.w.u. – 60,9 tys. zł.

Termomodernizacja tego budynku miałaby kosztować 256,5 tys. zł, a objęłaby: ocieplenie ścian zewnętrznych (metodą lekką z 14-cm warstwa styropianu), ocieplenie stropodachu (25 cm warstwą granulatu wełny mineralnej – wdmuchiwanie), ocieplenie stropu nad piwnicami ( pianką PUR o grubości 3 cm). Ponadto audytor zaleca: uszczelnienie okien i zamontowanie nawiewników powietrzna w oknach, zamontowanie wodomierzy c.w.u. w mieszkaniach i aparaturę wodooszczędną, zmodernizowanie instalacji grzewczej (w tym zawory podpionowe) i zamontowanie zaworów termostatycznych i podzielników kosztów.

Dzięki tej inwestycji sezonowe zapotrzebowanie ciepła do ogrzewania miałoby wynieść 529 GJ/ rok ( moc szczytowa 84,4 kW), zaś zapotrzebowanie ciepła na c.w. u. – 406 GJ/ rok ( moc szczytowa na c.w. u. 17,3 kW). Roczne koszty energii cieplnej spadłyby do 27,4 tys. zł. Zreasumujmy: całkowity koszt termomodernizacji – 256 500 zł, wkład własny (40 proc.) – 102 600 zł, kredyt (15 lat, 8 proc.) – 153 900 zł, premia termomodernizacyjna – 30 780 zł,

miesięczna rata spłaty kredytu wraz z odsetkami – 1 176,6 zł,

roczne koszty spłaty kredytu – 14 119 zł,

roczne koszty ogrzewania 27 400 zł, łączne roczne koszty – 41 519 zł. Wynika z tego, że po modernizacji, w okresie spłacania kredytu wydatki związane z ogrzewaniem i c.w. u. zmniejszą się o 32 proc. (19 381 zł), a po spłaceniu kredytu – o 55 proc. (33 500 zł).

Oszczędzanie energii lepsze od bankowej lokaty

– Budując lub modernizując dom, nie warto oszczędzać na technologiach i materiałach. Ludomir Duda, pierwszy w Polsce oficjalny audytor energetyczny (z listy Krajowej Agencji Poszanowania Energii), zwraca uwagę, że obowiązujące w Polsce przepisy budowlane nie promują energooszczędności. Wręcz na odwrót. Budowanie w standardzie wytyczonym tymi przepisami jest z punktu widzenia inwestora ekonomicznym absurdem.

I dlatego miesięcznik „Ładny Dom” (wydawany przez Agorę) rozpoczął akcję „Mądry buduje 2 x lepiej”, która ma wykazać, że budowanie dwa razy lepiej, niż przewiduje prawo budowlane, to najlepszy interes, jaki można zrobić w dzisiejszych czasach. Zdaniem redaktora naczelnego „Ładnego Domu” Wiesława Rudolfa ważne są m.in. ciepłe okna. Duda i Rudolf przekonują nawet, że dodatkowe ocieplenie i lepsze okna są... bardzo opłacalną inwestycją kapitałową. Lepszą niż każda lokata bankowa!

Wswoich wyliczeniach Duda i Rudolf założyli, że dom z użytkowym poddaszem ma powierzchnię 200 m kw. i jest ogrzewany gazowym kotłem kondensacyjnym. Na zwiększenie izolacji termicznej tego domu plus dobre okna trzeba by wydać dodatkowo ok. 12 tys. zł. A jakie będą oszczędności na rachunkach za gaz? Gdyby jego cena rosła co rok o 10 proc. (co wydaje się założeniem raczej optymistycznym), to po 15 latach oszczędności sięgałyby niemal 39 tys. zł! – Gdybyśmy te same pieniądze ulokowali w banku na 7 proc., to na czysto zyskalibyśmy niespełna 15,5 tys. zł, czyli prawie 2,5 razy mniej – podkreśla Rudolf. – Inwestycja w lepszy pod względem termicznym dom to raptem 60 zł na m kw. Jeśli przyjmiemy, że budowa w pełni wykończonego domu pochłonie 2,4 tys. zł za m kw., to dodatkowe ocieplenie podwyższy koszt budowy jedynie o 2,5 proc. – dodaje Duda.

Warszawska spółdzielnia mieszkaniowa „Osiedle Kabaty” zamierza docieplić 22 budynki, a przy okazji – poprawić ich wygląd. W sześciu z nich trwają właśnie roboty termomodernizacyjne

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.