Mieszkanicznicy liczą na wsparcie państwa

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - MA REK WIELGO

Szara strefa, prawo ograniczające wzrost tego rynku, brak specjalistycznych usług i produktów dla wynajmujących i najemców – to tylko niektóre z bolączek, na które skarżą się właściciele mieszkań na wynajem.

Na niedawny kongres Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem „Mieszkanicznik” przyjechało do Łodzi 450 z prawie 1000 członków tej organizacji. Jej prezes Jacek Kusiak poinformował nas, że głównym wnioskiem z kongresowych dyskusji jest potrzeba stworzenia rządowego programu aktywizacji i wsparcia indywidualnych inwestorów. – Celem powinno być zwiększenie dostępności tańszych mieszkań na wynajem – mówi prezes Kusiak.

Tak jest m.in. w Niemczech, we Francji czy wWielkiej Brytanii, jeśli kogoś nie stać na własne mieszkanie albo nie chce go mieć, może je na jąć. W „Ga ze cie Dom” jak mantrę powtarzamy, że polski paradoks polega na tym, że rośnie grupa młodych Polaków, których nie stać ani na kupno mieszkania za kre dyt, ani nawet na na jem. Wtej sytuacji emigrują na Zachód, gdzie start jest o wiele łatwiejszy.

Wiceprezes Stowarzyszenia „Mieszkanicznik” Robert Kuliga liczy na preferencyjny kredyt lub ulgę podatkową dla inwestujących wmieszkania na wynajem. Dodajmy, że ostatnio rząd francuski zdecydował się mocniej wesprzeć prywatne inwestycje wczynszówki za pomocą ulgi podatkowej, oczekując w zamian niższego czynszu. Problem w tym, że w sytuacji kryzysowej coraz mniej Francuzów decyduje się na zaciąganie kredytów na zakup mieszkania, z drugiej zaś państwu brakuje pieniędzy na bardzo kosztowne społeczne budownictwo czynszowe.

U nas praktycznie go nie ma, bo w 2009 r. rząd zlikwidował Krajowy Fun dusz Miesz ka niowy, z któ re go udzielane były preferencyjne kredyty dla Towarzystw Budownictwa Społecz ne go i spół dziel ni na bu dowę mieszkań lokatorskich.

– Zwiększenie dostępności na polskim ryn ku tań szych miesz kań na wy na jem moż na osią gnąć prze de wszystkim dzięki pobudzeniu przedsiębiorczego ducha Polaków – wyjaśnia Jacek Kusiak. – Prawo podaży i popytu rynku działa wszędzie tak samo. Jeśli podaż i dostępność mieszkań na wynajem na rynku będzie odpowiednio wysoka, rynek będzie się powiększał, a ceny najmu docelowo będą musiały spadać – dodaje Robert Kuliga.

Liderzy Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem „Mieszkanicznik” podkreślają, że niezbędne są także zmiany w ustawie o ochronie praw lokatorów. Chodzi o zrównoważenie prawa właścicieli i najemców, tak by wynajem był bezpieczniejszy. Niektórzy inwestorzy, którzy lokują wmieszkania na wynajem swoje oszczędności, a czasem nawet się zapożyczają na ten cel, psioczą na tę ustawę, bo jeśli taki lokator przestanie płacić czynsz, a do tego odmówi wyprowadzki, dla właściciela oznacza to katastrofę.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.