TBS-y reaktywacja

Wprzyszłym roku rząd zamierza wystartować z programem wspierania społecznego budownictwa czynszowego

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Pierwsza Strona - Marek Wielgo

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju ujawniło właśnie projekt ustawy, która tak naprawdę reaktywuje program, który działał od 1995 do 2009 r. Rząd zlikwidował wówczas działający przy Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, za pośrednictwem którego budżet dopłacał do kredytów dla Towarzystw Budownictwa Społecznego (TBS) i spółdzielni. Budowały one miesz ka nia, w któ rych czynsz nie przekracza w skali roku 4 proc. ich wartości odtworzeniowej. Wpraktyce to oznacza, że w dużych aglomeracjach stawki czynszu są nawet o połowę niższe od rynkowych, mając porównywalny standard i powierzchnię mieszkań.

Młodych nie stać na własność

Po 2009 r. rząd wspierał już tylko kupujących mieszkania za pomocą dopłaty do kredytu, najpierw w ramach programu „Rodzina na swoim”, a obecnie „Mieszkanie dla młodych”. Resort uznał jednak, że bez szans na samodzielne lokum są osoby, które zarabiają na rękę 1,6-2,8 tys. zł, a takie przeważają wśród młodych. Problem w tym, że zarobki w tej wysokości są zbyt wysokie, aby móc się ubiegać o mieszkanie od gminny, a za małe – aby zaciągnąć kredyt na zakup własnego, nawet korzystając z dopłaty. Wdodatku chętnych jest na nie niewielu. Po jedenastu miesiącach BGK przyznał tylko nieco ponad 14,2 tys. dopłat.

I właśnie do tych, których nie stać na własne mieszkanie, jest adresowany program wspierania społecznego budownictwa czynszowego. Jeśli rząd i parlament szybko uporają się z ustawą, to już w przyszłym roku TBS-y, spółki komunalne i spółdziel nie bę dą mog ł y ubie gać się w BGK o kredyt preferencyjny, którego oprocentowanie ma być takie jak miesięczny WIBOR, czyli obecnie ok. 2,1 proc. Bank doliczy sobie 2 pkt proc. marży, ale tę sfinansuje budżet państwa za pośrednictwem Funduszu Dopłat.

Projekt zakłada ponadto, że TBS-y i spółdzielenie będą mogły zażądać od lokatorów maksymalnie 15-proc. partycypacji wkosztach budowy. Z kolei czynsz w nowych czynszówkach nie będzie mógł przekraczać 5 proc. wartości odtworzeniowej lokalu, czyli np. w War szawie – ok. 25 zł za m kw. Wprzypadku 50-metrowego mieszkania byłoby to 1250 zł.

Dla przeciętnie zarabiających

Otakie mieszkanie będą mogli się ubiegać ci, którzy spełnią kryterium dochodowe. Pod uwagę ma być brane „przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto wgospodarce narodowej wwojewództwie, na terenie którego położony jest lokal mieszkalny”. Np. wstolicy singiel nie mógłby obecnie zarabiać więcej niż ok. 3,9 tys. zł brutto, czyli ok. 2,8 tys. zł na rękę.

Z kolei dochód rodziny trzyosobowej nie mógłby przekraczać ok. 8,1 tys. zł brutto, czyli ok. 5,7 tys. zł na rękę.

Ministerstwo proponuje, aby TBS-y i spółdzielnie mogły co trzy lata weryfikować dochody. Jeśli przekroczą dozwolony pułap, lokatorzy zostaną obciążeni odpowiednio wyższym czynszem.

Takich mieszkań nigdy nie będzie można wykupić. Żeby w przyszłości nie pojawiła się presja ze strony lokatorów na wykup, a równocześnie, aby zwiększyć rotację mieszkań, dopłatą do kredytu budowlanego mają być premiowane wpierwszej kolejności te TBSy, które zrezygnują z partycypacji lokatorskiej. Dodajmy, że lokator, który zrezygnuje z mieszkania wTBS-ie, odzyska ją, odpowiednio zwaloryzowaną.

Preferencyjny kredyt trudno dostępny

Niestety, wiele wskazuje na to, że dopiero po 2018 r. rząd mocniej zaangażuje się finansowo wto przedsięwzięcie. Resort wyjaśnia, że do tego czasu budżet powinien uporać się zdopłatami do kredytów na zakup mieszkań. Np. tylko na program „Mieszkanie dla młodych” rząd musi zarezerwować ok. 3,5 mld zł.

Oznacza to, że nie wszystkie TBS-y i spółdzielnie ubiegające się o kredyt preferencyjny, dostaną takie wsparcie. Wybierane będą inwestycje „onajwyższej użyteczności społecznej oraz sprawności finansowania”. Z naszych informacji wynika, że zaliczać się do nich będą m.in. rewitalizacje starych budynków. Ministerstwo liczy, że wnajbliższych pięciu latach będzie powstawało rocznie minimum 2 tys. mieszkań.

Dodajmy, że w latach 1995-2009 za preferencyjny kredyt udzielany przez BGK ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego powstało ponad 92 tys. takich mieszkań.

Jednak wkońcówce poprzedniej dekady powstawało ich już niewiele, bo kolejne rządy ograniczały budżetowe wydatki na preferencyjne kredyty.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.