Potrzebna zgoda na podwykonawców

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Pierwsza Strona -

jest jednak powiedziane, jaką ma mieć ona for mę praw ną. Poza tym, je śli w terminie dwóch tygodni inwestor nie zareaguje, oznacza to, że nie ma zastrzeżeń.

Niestety, wpraktyce bywa i tak, że o podwykonawcach inwestorzy dowiadują się dopiero wtedy, gdy zgłaszają się oni z roszczeniami. Jeden z deweloperów (prosi o nieujawnianie jego nazwiska i nazwy firmy) opowiada nam, że kilka lat temu zlecił budowę bloku spółce należącej do dużej zagranicznej firmy. Po zainkasowaniu zapłaty generalny wykonawca zniknął, zostawiając na lodzie swoich podwykonawców. Deweloper musiał im wypłacić ponad milion złotych. Wgorszej sytuacji są spółdzielnie mieszkaniowe. Mają one sześć miesięcy na rozliczenie kosztów budowy i zwrócenie nabywcom mieszkań ewentualnej nadwyżki wpłat. Tymczasem roszczenia podwykonawców przedawniają się dopiero po trzech latach. Może się więc zdarzyć, że spółdzielnia, która nie buduje mieszkań dla zysku, nie będzie miała z czego zapłacić.

Dy rek tor ge ne ral ny Pol skie go Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki twierdzi, że sądy (w tym Sąd Najwyższy) stają wtym przypadku po stronie poszkodowanych podwykonawców. – Wystarczy, że wykonali oni jakieś prace. I nie ma znaczenia, czy inwestor o tym wiedział, czy nie. Według sądów, wobu przypadkach odpowiada on za długi wykonawcy – mówi dyr. Płochocki. I dodaje, że tak jak kiedyś nieuczciwi inwestorzy zmawiali się z wykonawcami przeciwko podwykonawcom, tak teraz ci drudzy zmawiają się przeciwko inwestorom.

Senat znalazł na to sposób – inwestor ma odpowiadać za długi wykonawcy tylko wówczas, gdy wyda mu pi sem ną zgo dę na zawarcie umów z podwykonawcami. Oznacza to, że zostaną pozbawieni dotychczasowej ochrony ci, którzy przyjmą zlecenie od wykonawcy, mimo iż ten nie uzyskał formalnej akceptacji inwestora.

– Podwyko nawcy nie zawsze zwracają uwagę na to, z kim zawierają umowę, bo wiedzą, że zawsze mogą uzyskać zapłatę od inwestora. Dzięki senackiej poprawce nie będzie on już musiał płacić dwukrotnie za te same prace – cieszy się dyr. Płochocki.

Projekt popiera też Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, Business Centre Club oraz Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, któremu podlega Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Niejednokrotnie musiała ona regulować długi swoich wykonawców wobec podwykonawców.

A co na to f ir my bu dowla ne? Wątpliwości mają Polski Związek Pracodawców Budownictwa oraz Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa. Prezes związku Jan Styliński obawia się m.in. wydłużenia realizacji inwestycji. Z kolei prezes izby Barbarze Dzieciuchowicz brakuje przepisu, który zobowiązałby inwestora i wykonawcę do powiadamiania na piśmie podwykonawców o swoich decyzjach. Jej zda niem pro po nowa ne zmia ny „wywołają negatywne finansowe konsekwencje zarówno dla wykonawców jak i podwykonawców”.

– A mnie ta senacka poprawka cieszy. Liczę, że uporządkuje rynek budowlany – deklaruje Arkadiusz Nagięć, prezes firmy Pro-Invest, która działa na rynku budowlanym zarówno jako generalny wykonawca, jak i podwykonawca.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.