Sprzedaż mieszkań w największych aglomeracjach bije rekordy

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Pierwsza Strona -

Kuniewicz przyznaje, że tę podwyżkę kupujący mieszkania w Gdańsku zawdzięczają też w dużej mierze rządowemu programowi MdM, a ściślej stosunkowo wysokiemu limitowi cen dla mieszkań, które się łapały na dopłatę do kredytu. Tymczasem drugi kwartał przyniósł spadek liczby wniosków o dopłatę do kre dy tu we wszyst kich ana li zowa - nych miastach. Od kwietnia do czerwca złożono tam blisko 2,8 tys. wniosków, co stanowiło niemal jedną piątą wszystkich sprzedanych mieszkań. Dla porównania w pierwszym kwartale co czwarty nabywca skorzystał z dopłaty, która – wzależności od miasta i wielkości gospodarstwa domowego – wynosi od ok. 16 tys. do ponad 112,6 tys. zł. W REAS-ie tłumaczą ten spadek liczby kredytów z dopłatą tym, że już w połowie marca wyczerpała się tegoroczna pula pieniędzy na dopłaty.

Z ko lei na po cząt ku lip ca Bank Gos po dar stwa Kra jowe go ( BGK) wstrzymał przyjmowanie wniosków o dopłaty z puli na 2017 r., bo w tym roku można ją uszczuplić tylko o połowę. BGK wznowi je do pie ro od stycznia, aby rozdzielić pozostałe pieniądze. Do tego czasu o dopłatę mogą się ubiegać tylko ci, którzy się zdecydują na mieszkanie z terminem oddania do użytku w 2018 r. lub znajdą dewelopera, który zgodzi się na sfinalizowanie transakcji w tym terminie, co byłoby równoznaczne z uregulowaniem ostatniej płatności. – Pieniędzy z pierwszej połowy puli przewidzianej dla mieszkań z terminami oddania w 2018 r. może nie wystarczyć nawet do grudnia – ocenia Kuniewicz. Według niej prawdopodobnie w lutym lub w marcu znikną pie- niądze z drugiej części przyszłorocznej puli. – Na początku 2018 r. czeka nas krót ka i ner wowa ry wa li za cja o osta t nie pie nią dze z pro gra mu, w której walczyć będą klienci kupują cy za rów no nowe, jak i uży wa ne mieszkania. I tak się skończy jazda na „MdM-owym” dopalaczu – dodaje specjalistka REAS-a. Zdaniem prezesa tej doradczej firmy Kazimierza Kirejczyka obecny popyt na mieszkania jest też efektem niskiego oprocentowania depozytów, co zniechęca Polaków do trzymania oszczędności wbankach. Wolą oni zainwestować w mieszkania na wynajem. Jak wynika z analiz, które od sześciu lat prowadzą Domiporta.pl, Home Broker i Open Finance – w czerwcu przeciętna oczekiwana rentowność takiej inwestycji w największych miastach była rekordowa. Np. ponad 5,5 proc. netto rocznie można zarobić, kupując mieszkanie na wynajem w Gdańsku. I to przy założeniu 10,5-miesięcznego okre su naj mu w cią gu ro ku oraz uwzględnieniu podatku i opłat administracyjnych.

Jednak dla niektórych inwestorów nie to jest kluczowym argumentem. Kirejczyk przekonuje, że w niepewnych czasach taka inwestycja jest po prostu bezpieczniejsza. Tacy inwestorzy biorą pod uwagę niewielki spadek czynszu. Najważniejsza dla nich jest bowiem ochrona kapitału.

Kirejczyk przyznaje jednak, że jeśli – zgodnie z prognozami NBP – pojawi się inflacja, a wkonsekwencji zacznie rosnąć oprocentowanie depozytów, skala zakupów inwestycyjnych na rynku mieszkaniowym może się zmniejszyć.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.