Rafał Konopka

rugbista|

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Portrety Do Pary -

Rugby

to moje życie. Pracuję też w rehabilita­cji i w firmie medycznej. Trenuję raz w tygodniu w klubie i chodzę na basen. Z wejściem do wody nie ma problemu, jeśli tafla nie jest dużo poniżej linii brzegu. Za pierwszym razem ratownik za mną chodził krok w krok. Teraz już wiedzą, że się nie utopię. W rugby gramy czterech na czterech, na hali. Reguły są trochę inne, raz na 10 sekund trzeba zakozłować. Nie wolno dotknąć zawodnika, bo to faul. Ale wywrotki wózków to norma. Przez osiem lat nie miałem żadnej kontuzji. Urazu doznałem w wojsku. Kapral bujał liną i zrzucił mnie do rzeki. Nawet przeprasza­m nie powiedział. Nie wybaczyłem mu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.