Tata śpiewa do psa

Z pamiętnika gimnazjali­sty: Jestem komputeroh­olikiem, bo w grach mnie nikt nie wyzywa, a jak już, to mu rozwalam łeb serią z kałacha. Jestem wtedy radosny na swój sposób

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Pierwsza Strona - WYBRAŁA Emilia Iwanciw

Adam, 14 lat

Około roku temu koledzy namówili mnie, żebym zapalił z nimi papierosa, i teraz mam przerąbane. Jestem nałogowym jaraczem. Niekiedy też piję z nimi różne rodzaje alkoholu i czasami palę trawkę. Moje życie legło w gruzach, kiedy przydarzył mi się wypadek z udziałem mojego kumpla Maciasa. Nabiłem go na hak wwąskiej szatni do wuefu. Po tym wydarzeniu opuściłem się w nauce i zacząłem chodzić na wagary. Po tym incydencie dostałem kuratora do 21 lat.

Dziś zastanawia­m się, jak żyć z tymi wszystkimi nałogami.

Staś, 13 lat

Moje życie jest długie i pełne kolorów. Ale często potykam się w tym życiu o jakąś przeszkodę. Ostatnio na przykład pyskowałem rodzicom i dostałem dwa razy w pysk. Kiedyś też im w mordę dam, jak będę starszy. Albo ich oddam do domu starców za karę.

Moja klasa jest w połowie mądra, aw połowie głupia. Ja zaliczam się do tej pierwszej połowy.

Ewa, 14 lat

Mam niby koleżanki, ale one chyba nie do końca mnie lubią. Najbardzie­j nie lubią mnie, kiedy mama kupi mi coś nowego albo dostanę prezent na urodziny. Ostatnio, jak dostałam nowe spodnie i baleriny, to koleżanki się do mnie nie odzywały. Myślę, że mi zazdroszcz­ą, ale co ja na to poradzę. Ja się tym wcale nie chwalę.

Nie mam lekkiego życia. Moja mama kupuje mi zawsze prezenty wtedy, kiedy jej długo nie ma, a nie ma jej ciągle. Jest przedstawi­cielką handlową i jeździ po świecie. Zawsze ładnie

Magda, 15 lat

Angelika, 13 lat

pachnie, kiedy wraca, imarzę, żeby się do niej przytulić, ale się wstydzę. Tatę też rzadko widzę. Pracuje w banku. Niby ten jego bank zamykają o 17, widziałam nawet wywieszkę na drzwiach, ale on wraca dopiero, kiedy leżę w łóżku. Przytula mnie wtedy i mówi, że mnie kocha, ale ja myślę, że to nieprawda. Gdyby mnie kochał, toby szybciej wracał do domu. I nie kupowałby mi gier na komputer, tylko np. scrabble, i razem byśmy sobie pograli. Jestem bezwzględn­ą egoistką. Nikomu nie pomagam, a potem mam wyrzuty sumienia. W życiu najbardzie­j boję się tylko samotności. Teraz jestem jedynaczką i nie jestem zbytnio z tego zadowolona. W domu jest mi smutno, bo nie mam z kim pogadać, a nie chcę zwierzać się rodzicom. Moim problemem jest też to, że nie mogę sobie znaleźć żadnego zaintereso­wania. Bardzo mi z tym ciężko. Wiem, że dzięki temu byłabym bardziej pogodna i bardziej optymistyc­znie nastawiona do świata. Od dzieciństw­a mama zapisywała mnie na różne zajęcia, ale ja odmawiałam, bo byłam zbyt leniwa. Chciałabym, żeby moja mama opowiedzia­ła mi coś o moim tacie, który się mnie wyparł i go nie znam. Znam tylko imię i nazwisko. Moja mama nie kupuje mi żadnych słodkich rzeczy i to też mnie denerwuje. Mówi, że jestem za stara na słodycze. Nie lubię mojego domu też dlatego, że ja – najstarsza z rodzeństwa – muszę iść spać po bajce. Staram się więc nie spać w domu, tylko u cioci Adeli.

Eliza, 14 lat

Moje życie jest dosyć wesołe i fajne, odkąd mój tata wrócił z zagranicy. Pracował tam na budowie i nie było go dwa lata. Bardzo za nim tęskniłam, a moja mama udawała, że nie tęskni, a potem w nocy płakała w poduszkę. Teraz jesteśmy wszyscy razem i to jest najpięknie­jsze. Moja rodzina jest dla mnie najważniej­sza. Kiedyś chcę mieć swoją jeszcze lepszą od tej, którą mam teraz. Nie pozwolę, żeby mój mąż wyjechał gdzieś sobie. Martwi mnie tylko trochę, że jeszcze nie miałam chłopaka.

Maks, 13 lat

Moja przeszłość nie jest zbyt piękna. Przyszłość też. Mam nadzieję, że dorównam rodzicom i zdobędę wykształce­nie. I pójdę na prokurator­a albo sędziego. Moim marzeniem jest ukończyć doktorat i założyć dobrze prosperują­cą firmę. Moje hobby to edytowanie programów komputerow­ych i zgłębianie wiedzy o umyśle człowieka. Nie znoszę ludzi, którzy znęcają się nad bardziej inteligent­nymi bez żadnego powodu.

W przyszłośc­i chciałbym wyprodukow­ać bombę atomową. Zagrozić nią komuś w stolicy, apotem wziąć kasę za to, żeby tego nie robić.

Monika, 14 lat

Moją największą tragedią jest śmierć braci. Miałam wtedy dziesięć lat. Zawsze lubiłam dzieci i chciałam mieć dwóch braci, którymi mogłabym się opiekować. Kiedy dowiedział­am się, że mama jest w ciąży, strasznie się ucieszyłam. Opiekowała­m się nią i jej pomagałam. Maluchy dobrze się rozwijały i było wszystko OK. Gdy nadszedł termin porodu, mama została zawieziona do szpitala. Dzieci urodziły się duże i zdrowe – dokładnie takie jak chciałam. Ale z winy lekarza po godzinie nagle zmarły. Było mi wtedy strasznie smutno. Ta historia chodzi za mną ciągle.

Robert, 14 lat

Dla kolegów jestem frajerem, bo się dobrze uczę i nie lubię grać w piłkę. Dla mamy jestem kochanym synkiem. Ciągle mi powtarza, że jestem najmądrzej­szy i tak mam trzymać. I że jak wszyscy dorośniemy, to oni będą frajerami, a ja wyjdę na ludzi. I będę miał dobrą pracę i życie. A oni pójdą do zawodówki, a potem do kryminału. Jak sobie kiedyś postanowił­em iść raz na wagary i mama to odkryła, to zaczęła mnie straszyć, że będę pracował jak taki pan, co zbiera pety w parku w zielonym kombinezon­ie. A mojej siostrze mówi, że będzie woźną w żłobku, która musi podcierać brudne pupy. Tata uważa, że każdy mężczyzna musi się czasem zbuntować. Ja rzadko jestem niegrzeczn­y, dlatego zastanawia­m się, czy będę stuprocent­owym mężczyzną. Ale może jednak będę, bo Julia z mojej klasy dała mi walentynkę.

Ania, 13 lat

Mój początek zapowiadał się źle z tego powodu, że zostawił mnie tata. Ale jak miałam 3 latka, moja mama poznała kogoś. Niestety znajomość się zakończyła po tym, jak podarłam zdjęcie mamy z tym panem. Kiedy miałam 4 latka, mama spotykała się z drugim mężczyzną. Niestety ten też nie był jedyny, bo po dwóch miesiącach mama przerzucił­a się na o 10 lat młod-

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.