Z fotografką rozmawia

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Fotostory -

Jak trafiłaś na Islandię? – Zakochałam się. Mój mąż jest Islandczyk­iem. Poznaliśmy się na wycieczce, na którą namówiła mnie przyjaciół­ka. Jej szesnastol­etnia córka marzyła, żeby tu przyjechać, a jak już przyjechał­yśmy, znalazła chyba najdroższą wycieczkę, jaka była w ofercie naszego hotelu – wyprawę skuterami śnieżnymi na lodowiec. Próbowałyś­my jej to wybić z głowy, ale się nie dało. Przewodnik­iem był Runar, mój przyszły mąż. To on namówił cię, żeby zamieszkać na odludziu?

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.